mlodamamaszymka
31.01.13, 21:54
Witam Pani Doktor,
Pisze w sprawie synka – lat 4 , 16,5 kg. Przez pierwszy rok zycia bywaliśmy często na forum z powodu alergii oraz refluksu żoładkowoprzełykowego. Dziękuję za wszystkie rady raz jeszcze.
Pani Doktor synek nadal nie toleruje mleka a z refluksu wyrósł po 2 roku życia a mimo to nie chorował. Od września poszedł do przedszkola i od końca października praktycznie siedzi w domu.
Zaczęło się od bakteryjnego zapalenia spojówek . Przy nim pojawił się głęboko zalegający katar zatokowy. Zapalenia były dwa, drugie przeszło w anginę. Anginy zaczynają się właśnie od takiego zalegającego karatu zatokowego. Przy pierwszych trzech nie było wysokich temperatur. Pojawiała się jedna wysoka około 39 w nocy i koniec. Przy czwartej anginie tem. 39,8 przez 5 dni, zbijałam co 4h naprzemiennie paracetamolem i ibum. Synek na 4 dobę antybiotyku miał biegunkę odwodnił się. Lekarz kazał kontynuować leczenie i podać elektrolity.
Wszystkie anginy leczone były angumentunem ale pierwsza przez 5 dni, druga przez 7dni trzecia 7 czwarta 10 dni . Przy trzech pierwszych podawałam 3 ml , przy ostatniej 5 ml. Po każdym antybiotyku przetrzymywałam synka jeszcze tydzień w domu. Synek od dwóch tygodni przechyla głowę na jedna strone, prosi o powtarzanie wypowiedzi, mówi że mnie nie słyszy. Sam przekręca słowa. W przedszkolu przestał się udzielać a kiedyś robił to b. często. Prosi o pogłaśnianie tv do poziomu strasznego hałasu. Podchodzi do urządzeń grających i przykłada do nich ucho. Parę razy pytał mnie czy słyszę jaki ma śmieszny głos ale nie zwróciłam na to uwagi. Jesteśmy umówieni do laryngologa ale dopiero na nadchodzący czwartek a dziś synek wrócił z przedszkola z dużym katarem. Robiłam na wieczór inhalacje 5ml soli fizjologicznej. Pani Doktor jak uniknąć angin? Co zrobić by nie doprowadzić do antybiotyku. U synka od czerwonego gardła do anginy to dwa, trzy dni. Czy przechorowane anginy mogły uszkodzić mu słuch?
W chwili obecnej podaje codziennie: tran, witamine c, wapno, dicoflot 30, 2x 5ml zyrteku.
Pani Doktor proszę o pomoc.
pozdrawiam
mama Szymonka