czarnok7
06.02.13, 07:22
Witam,ja juz nie wiem co mam robic moj piecioletni synek od zeszlego piatku czyli od 1 lutego ma grype zoładkowa,najpierw byly luzny stolec i goraczka z piatku na sobote doszla bardzo silna biegunka i wymioty.Nawet jak oddawal gazy to lecialo z niego.W niedziele rano juz nie wytrzymalam i poszlam na dyzur a to dlatego ze strasznie skarzyl sie na bole brzucha doslownie wyl z bolu,Pani doktor zbadala powiedziala ze brzuch ok,zalecila diete lekkostrawna,duzo plynow i to wszystko.Dodam ze moj wogole nie chce jesc.W poniedzialek po poludniu maly tak wyl z bolu brzuch ze o 19 na dyzur z powrotem,lekarz zbadal go i powiedzial ze brzuch ok i na 99 procent to grypa zolodkowa,przepisal no-spa,oraz espumisan w granulkach.Wczorajsza nocka i dzien byly w miare ok,maly malo skarzyl sie na bole brzucha,ale za to dzisiejsza nocka to horror.cala noc praktycznie plakal ze go brzuch boli.Ja juz nie wiem co robic,czy znowu isc do lekarza?Brzuch ma miekki,sprawdzam co jakis czas.Dopiero przed chwila zasnal,ale co rusz sie budzi i placze.Jestem juz bliska obłedu.Goraczka caly czas sie utrzymuje.Jeszcze zadne z moich dzieci czegos takiego nie mialo,oczywiscie przechodzily grype zolodkowa ale nie tak dlugo i nie z tkaimi objawami.Probowalam juz dawac nawe coca-cole odgazowana i nic.Teraz od 28 godzin nie wyproznial sie,nic mu nie podawalam na biegunke,a nie wymiotuje tak od 36 godzin.
Naprawde nie wiem co robic,czy ktoras z mam miala podobne bole brzucha u dziecka i trwaly tak dlugo,one mnie przerazaja.,Mam codziennie biegac do lekarza?Juz nie moge patrzec jak on cierpi,przerasta to mnie.