panna.sarabella
09.02.13, 14:08
córka (wtedy 9 mies.) 3 tygodnie temu miała infekcję prawd. wirus: zaczęło się od lekkiej biegunki, wymioty gorączka, potem dzień przerwy i wróciły wymioty (na 1 dzień) i biegunka - koszmarna, trwała 6 dni. Biegunka była wodnista, nic nie pomagało, w końcu lekarka kazała dać węgiel i on pomógł. Byliśmy w szpitalu na nawodnieniu. Teraz przez 2 tygodnie po zakończeniu biegunki była na diecie (lekarka uznała że po tak ostrej biegunce musi być), probiotyk stale - Dicoflor, apetyt miała gigantyczny. Kilka dni temu znowu zaczęła coraz mniej jeść, zaczęła robić luźne kupy, o bardzo jasnej barwie. Od wczoraj odmawia innego jedzenia niż mleko. Dzisiaj pojawiła się już typowa kupa biegunkowa, na razie tylko jedna.
Daliśmy kał na posiew - czekamy, lamblie - podobno ujemny ale powtórzymy test. Lekarka sugeruje jeszcze alergię na białko (mała czasami ma czerwone policzki, suchą skórkę na kolankach poza tym innych objawów nie ma).
Wyniki krwi:
Morfologia
WBC - 10 200
RBC - 4 360 000
HGB - 11,8 g/dl
HCT - 34%
MCV - 79 um3
MCH - 27 pg
MCHC - 39 gHb/dl
PLT - 402 000
Rozmaz:
pałeczkowate - 5%
Segmenty - 19%
Eozynofile - 6%
Limfocyty - 70%
CRP - 17,5 mg/dl (norma 0-15,8)
Niepokoi mnie ten jasny kolor, niechęć do innego jedzenia niż mleko i to podwyższone CRP.
Czy może jakaś sugestia?