Czerwony język

15.02.13, 20:31
Witam,

Potrzebuje drugiej opinii.

Dziecko (18 m-cy) od wtorku było nerwowe i miało złe samopoczucie, środa wieczór - czwartek - wysoko gorączokowało (ponad 39C), ospałe, bez apetytu, marudne, lekkie objawy gastryczne (odbijanie się, puszczanie bąków), ale poza tym żadnego kaszlu, wysypek etc. Dziś już dużo lepiej, ale zaobserwowałam, że ma bardzo czerwony język, bez śladu jakiegokolwiek nalotu. Jeszcze wczoraj był na nim po bokach przynajmniej lekki nalot. Szkarlatyna? Byliśmy pokazac ją i ten język pediatrze i lekarz twierdzi, że na 99% to wirus. Młoda ma czerwone gardło, ale poza tym ok, język jego zdaniem nie odbiega od nomy dla wirusowych infekcji.
Ale mnie ten język nie daje spokoju, bo u moich pociech jeszcze takiego nie widziałam, mimo, że chorób widziałam wiele. Jest cały mocno czerwony, wewnętrzna strona ust też zaczerwnieniona. Z drugiej strony dziecko nie gorączkuje już tak bardzo (do 38) i ewidentnie odzyskało trochę apetyt i humor.

Źródło zakażenia to starsza siostra, ktora skończyła w poniedziałek infekcję identyczną w przebiegu - gorączka, brak apetutu, lekkie problemy z brzuchem, ale nie wiem jak wyglądał język na końcu, bo nie obserwowałam, w trakcie choroby był z nalotem , natomiast na 99% nie miała żadnej wysypki, na 100% nie łuszczy jej się skóra. Nie mam pojęcia jak zaraziła sie starsza, bo zachorowała na zakończnie ferii spędzanych u babaci.

Dodam, że i starsza i młodsza miały infekcję z wysoką gorączką w święta, która u małej została zdiagnozowana jako angina (Augumentin, 7 dni), a u straszej ropne zapalenie gardał (Augumentin, 7 dni). Co dodatkowo mnie martwi, bo moje dzieci nie są ani z tych gorączkujących, ani z tych antybiotykowych.

Co by zaleciła Pani doktor? Czekać? Badać? Dawać antybiotyk (mamy zapisany "w razie czego")?


Dziekuje za pomoc
Pełna wersja