jutrzenka83
21.02.13, 17:10
Witam .
Córka w pon.upadla z łóżka na drewniany taboret i ubila się w bok na wysokości żeber.
Musiało bolec dość mocno bo przez chwile nioe mogła złapac oddechu ale po chwili sie zozpłakała i dała się dość szybko uspokoic.
We wtorek rano po przebudzeniu nie mogła otworzyc oczu.tem 38.5 i wymioty
Dałam jej 5ml nurofenu i zamiast spaść po godzinie bylo 38.9.
Pojechałam z nia do rodzinnego i nic osłuchowo czysto,gardło lekko zaczerwienione ale dla mnie to norma taka uroda małej.
Skierowanie na usg brzuszka wszystko ok bez zmian ,krwiaków tylko zasinienie w miejsciu ubicia.
O 16 38.9
O 17 wymioty wiec nie podałam nic tylko kłady
po 18 juz 35.5
21 znowu 38.9 czopek paracetamolu 125mg
22 38
22 37.9
wczoraj juz przez cały dzień kolo 37 wiec nic nie daałamam
Nie wiem co mam teraz myslec???
cos dopiero ja rozbiera czy faktycznie taka tem w wyniku stresu po upadku???
Przestraszona że to jakis wstrzas mózgu pojechałam i teraz tylko warjuje
w badaniach moczu nic nie wyszło
morfo troche zmnieniona
RBC 4.09
HCT 31.6
MCV 77.3
NEUT 92.2
crp 1,8
?Jakies sugestie???