lluizaaa
31.03.13, 21:42
Nasz szkrab ma prawie 8mcy i ciagle glutki w nosie, nie pamietam dnia zeby nie bylo koniecznosci czyszczenia noska, sa tak ciagnace, ze nawet po nawilzeniu sola fizjologiczna frida nie daje rady, wiec wyciagam gruszka lub czasem patyczkiem jak juz sa blisko wyjscia. Mlody mial katar w sumie raz, bardzo wodnisty, sama go zarazilam, przeszlo po 3dniach. Niestety na pomoc pediatry nie moge za bardzo liczyc. Czy to jest normalne? Moj maz twierdzi, ze sami tez mimo braku kataru mamy gilonki w nosie i ze juz tak mlody ma, bo zanieczyszenia itp. Dodam ze nawilzamy pokoj do spania, temp. ok 20 stopni. Jak sie pozbyc tych glutkow? Mlody nauczyl sie "furczec" bo widac ze mu one przeszkadzaja. Gdzies kiedys obilo mi sie o uszy ze to moze od wychadzacych zebow?(ciagle gora napuchnieta, ale sie nie przebily jeszcze) Juz nie wiem, co z tym noskiem zrobic.