annabee
03.04.13, 15:48
Witam moja 3,5 letnia córka z dnia na dzień zaczęła się jąkać. Stan ten trwa od 2 tygodni. Przyczyna prawdopodobnie tkwi w przedszkolu (została skarcona za popchniecie kolegi). Szukając logopedy dla dziecka trafiłam do ośrodka gdzie zaproponowano nam terapię z logopedą, psychologiem i pedagogiem. 3 miesięczna terapia ma być prowadzona 2 razy w tygodniu (dziennie: 0,5godz razy dwie procedury np. logopeda + psycholog). Kilka spotkań już za nami. Córka w ogóle nie współpracuje. Być może dlatego, że zajęcia ma prowadzone za każdym razem przez inną osobę. Praktycznie jedna wyklucza metody pracy drugiej. Ostatnio poproszone mnie żebym zostawała za drzwiami co wiązałoby się z ogromnym stresem dla córki. Zupełnie nie widzę sensu takiej terapii. Mam wrażenie że tydzień mojego urlopu i zabaw z córką więcej zdziałał niż te kilka spotkań w ośrodku skąd córka wraca bardzo rozdrażniona.
Ponadto neurolog kwalifikujący dziecko do terapii przepisał córce leki homeopatyczne Ch9 i CH15.
Co Pani doktor jako osoba doświadczona w obserwacji dzieci sądzi o takim problemie?