Ciągłe choroby przedszkolaka

03.04.13, 22:43
Mój syn choruje od listopada praktycznie non stop. To jego drugi rok w przedszkolu i z jakiegoś powodu jest gorzej niż w zeszłym roku. Każda infekcja, która zaczyna się niewinnie kończy się antybiotykiem. Nie dlatego, że lekarze tak pakują w dziecko leki, ale dlatego, że wygląda to ciągle tak samo: katar, gorączka, kaszel, trwa to wszystko powyżej 4 dni i wtedy już podaję antybiotyk, bo stan się pogarsza. Zazwyczaj diagnoza: zapalenie oskrzeli. Gorączka powyżej 39 stopni za każdym razem. Wszystko to odbywa się w cyklach 2 tygodnie w przedszkolu, potem choroba. Organizm nie radzi sobie ze zwykłym katarem, z którym w zeszłym roku chodził 2 miesiące... W sumie antybiotyk brał już 5 razy od listopada....

Próbowaliśmy już i broncho-vaxom i groprinosin - o innych syropkach, tranach i innych nawet nie piszę. Był szczepiony zarówno na pneumo jak i na meningokoki.

Jesteśmy zapisani na testy alergiczne, ale musi być zdrowy, żeby do nich przystąpić. Sprawdzaliśmy też 3 migdał (nic nie wyszło).

Chodzimy na basen - żeby wzmacniać odporność. Może powinniśmy zrezygnować?

Poza wyjazdem klimatycznym, na który szykujemy się w wakacje nie mam pomysłu co zrobić, żeby za tydzień znowu nie wylądować z antybiotykiem. Jak zatrzymać chorobę na etapie kataru? Już nawet nie mam złudzeń, że nie zachoruje, tylko żeby nie musiał brać antybiotyku. Lekarze nie widzą całości chorowania, tylko (mam takie wrażenie) leczą tu i teraz.

Czuję się bezradna i nie mam już pomysłów jak dziecku pomóc (poza zrezygnowaniem z przedszkola, co byłoby dla syna karą, gdyż je uwielbia)....

Proszę o jakieś rady, gdzie mogłabym jeszcze pójść, jak sobie z tym poradzić?
    • momago Re: Ciągłe choroby przedszkolaka 04.04.13, 08:25
      Według mnie dobrym rozwiązaniem byłoby zrobienie przerwy z chodzeniem do przedszkola. Miesiąc albo dwa - żeby przerwać błędne koło antybiotykowe i trochę się zregenerować, podać przez miesiąc np.echinaceę.
      Radzę poszukać lekarza, który popatrzy na dziecko całościowo - nie, tak jak piszesz, tu i teraz.
      Moja córka sporo chorowała w pierwszych latach przedszkola, ale u nas obeszło się bez antybiotyków. Jak się zaczynał katar stawiałam bańki, propolis do ssania, inhalacje czosnkiem i zatrzymywałam w domu.
      Jeszcze co do częstego chorowania - nasza lekarka po wysłuchaniu różnych moich opowieści doszła do wniosku, że młoda może mieć alergię na mleko (mimo, że nie było nigdy żadnych objawów skórnych czy jelitowych). Po przejściu na dietę bezmleczną katary się skończyły :-) W międzyczasie przyplątały się jeszcze pasożyty i one też nam sporo namieszały - warto zwrócić na to uwagę.
      Badania jakieś robiłaś? - morfologię z rozmazem, żelazo?
    • hatsu33 Re: Ciągłe choroby przedszkolaka 04.04.13, 10:18
      Czasem tak bywa z przedszkolakami. Na Twoim miejscu zrobiłabym dłuższą przerwę w przedszkolu (np.miesiąc), aby mógł wyzdrowieć całkowicie i nabrać trochę sił. A w czasie tej przerwy jak najwięcej spacerów i ruchu na świeżym powietrzu i zdrowa dieta.To faktycznie błędne koło - infekcja - antybiotyk - osłabiony organizm - przedszkole - infekcja itd. Na pewno nie wzmocnisz organizmu podając syropki i witaminki ;) - to samo się nie zrobi.
    • krab_ik Re: Ciągłe choroby przedszkolaka 04.04.13, 16:46
      Mam to samo z naszym przedszkolakiem, chodzi pierwszy rok. 2tyg w przedszkolu i 2tyg. w domu. Zazwyczaj zapalenie gardła i gorączka powyżej 39. A ostatnio jak miała zapalenie oskrzeli to w ogóle nie miała gorączki. Tylko poszłam do lekarza profilaktycznie na osłuchanie bo kasłala. W naszym przedszkolu są dzieci które ciągle chorują tak jak moje, ale i są takie które ciągle chodzą bo są odporne na wszelkie infekcje.
    • doris307 Re: Ciągłe choroby przedszkolaka 04.04.13, 20:34
      Współczuje Ci bo przerabiałam to z własnym dzieckiem rok temu , 4 dni w przedszkolu 2 tygodnie w domu przez 5 miesięcy- 6 antybiotyków w końcu skończyło się zapaleniem płuc ze zwykłego katarku . Płakałam z bezradności bo wszyscy mówili mi żebym zrezygnowała z przedszkola bo " wykończy" się dziecko antybiotykami. W końcu alergolog poradził zrobić mi przerwę minimum 1 miesiąc po tym zapaleniu płuc wiec mała nie była 2 miesiące w przedszkolu. Nie wierzyłam , że to pomoże ale po takiej przerwie nie chorowała 4 miesiące. Teraz chodzi drugi rok nadal choruje ale znacznie mniej przerwy są dłuższe ale również stosuję się do tego, że po antybiotyku minimum 7 dni w domu. Na szczęście w przedszkolu rozumieją , teraz już rozumieją i akceptują że moje dziecko potrzebuje dłuższego czasu po chorobie by wrócić do przedszkola. Więc pomyśl tym poważnie, nie masz nic do stracenia.
    • paul_ina Re: Ciągłe choroby przedszkolaka 05.04.13, 15:46
      Moja córka też dużo chorowała (pierwszy rok w przedszkolu), w lutym, po zapaleniu oskrzeli za radą pediatry została dłużej niż 10 dni po antybiotyku w domu (my taką zasadę stosowaliśmy) - mam wrażenie, że faktycznie pomogło.

      Ale rzeczywistość skrzeczy, ja mogę sobie pozwolić, bo właśnie urodził się synek i jestem na macierzyńskim.
    • katesta Re: Ciągłe choroby przedszkolaka 06.04.13, 08:51
      A z jakiego miasta jesteś? We Wrocławiu znam wspaniałą,doświadczoną Panią doktor, która zawsze patrzy na dziecko całościowo (ale najpierw musi je poznać...). Wizyta kosztuje 80zł.ale naprawdę warto! Nie raz wyciągnęła nas z poważnych infekcji bez antybiotyku. Próbuje też homeopatii. Zawsze jest z nią kontakt telefoniczny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja