martiii13
13.04.13, 20:57
Moja 10-latka w czwartek obudzila sie z bolem brzucha, wlasciwie zoladka, tak przynajmniej pokazuje. Wieczorem raz wymiotowala. Caly piatek i dzis boli ja nieprzerwanie zoladek, stolce oddaje normalne, nie wymiotuje, ale zupelnie nie ma aptetytu, jest oslabiona, minimalnie lpeiej czuje sie po zazyciu nospy. dzis robilam jej usg, by wykluczyc ewentualny wyrostek, bez zmian. Badania krwi wszystkie w normie, crp, ob nie podwyzszone. W moczu 3-4 swieze erytrocyty, posiew sie sieje. Zupelnie nie wiem, co to mzoe byc. Jelitowka chyba mialaby jeszcze goraczke, biegunke, a tutaj zdecydownie dominujaca dolegliwoscia jest bol zoladka, ktory od 3 dni nie przechdozi no i ten brak apetytu i oslabienie.W poniedzialek oczywiscie pojde do lekarz, ale mysle, czy juz jutro nie pojechac na izbe przyjec, no wiem. Bede wdzieczna za rady.