m-ka7
20.04.13, 23:22
Witam,
córka mojej siostry ma ponad 5 lat i cały czas wstrzymuje mocz.
Myślę, że problem zaczął się wcześniej, kiedy jako 3 latka wstrzymywała świadomie kupę. Siadała na pięcie i walczyła ze sobą, z niewiadomych pobudek, żeby tylko nie zrobić kupki. Doprowadziło do oczywiście do złogów, które później rozpędzono farmakologicznie. Po ok. 1 roku problem ustał, załatwia się normalnie. Teraz problem przerzucił się na oddawanie moczu. Świadomie i z kontrolą wstrzymuje mocz, do momentu aż nie może wytrzymać, wtedy nim pójdzie do toalety popuszcza w majtki. Zrobione były badania krwi (wynik dobry) i posiew moczu, który wykazał obecność bakterii coli (problem wyleczony został antybiotykiem - augumentin) jednak mimo leczenia, dziecko cały czas wstrzymuje mocz co prowadzi do jego zakwaszenia. Neurolog i nefrolog stwierdzili, że anatomicznie wszystko jest w porządku. Myślę, że problem tkwi w psychice dziecka. Jednak moja siostra jest bardzo czułą osobą jeżeli chodzi o temat jej córki i mimo moich rad by wbrała się do psychologa, ona nic nie działa w tym kierunku na własną rękę szukając rozwiązań. Były kary, nagrody, krzyki, prośby, zakazy, nakazy i upominania. Neurolog zalecił pytanie się dziecka co 2 godziny czy chce siku i prowadzenie jej do toalety, ale ma to całkowicie odwrotny skutek. Dziewczynka w momencie kiedy bardzo chce jej się siku, siada skupia się i wstrzymuje. Nie idzie do toalety. Dopiero poprowadzona za rękę w nerwach. Dodatkowo do tego wszystkiego jej mocz okropnie śmierdzi. Nie jestem w stanie porównać zapachu do niczego. Zapach jest ostry i mdły i bardzo intensywny. Coś jak zapach moczu gryzoni w trocinach. (tak mi się kojarzy). Dziecko nie skarży się na bóle ani nic.
Chciałabym poznać waszą opinię i rady. Może ktoś ma/miał podobny problem? Bo ja już nie mam siły tłumaczyć mojej siostrze, że wizyta u psychologa nie znaczy, że dziecko jest chore, tylko po prostu, skoro anatomicznie nie ma nieprawidłowości to może rzeczywiście a raczej na pewno problem tkwi w głowie dziewczynki. Nie chcę siostry naciskać ponieważ mam córkę w podobnym wieku i nie chcę żeby mi odpowiedziała, żebym zajęła się lepiej własnym dzieckiem. Ja po prostu wiem, że teraz kiedy jest w przedszkolu dziecku takie zachowanie uchozi na 'sucho' i nie ma z tym zewnętrznych problemów, jednak od września idzie do szkoły a wtedy może się wszystko zmienić. Dzieci są przecież bezwzględne. Chciałabym zaznaczyć również, że dziewczynka w nocy się nie moczy. Jeżeli chce jej się siku w nocy to wstaje, idzie do toalety i wraca do spania. Bez problemu.
Bardzo proszę o pomoc, bądź opinię.
Pozdrawiam