melancho_lia
29.04.13, 10:56
Córka co jakiś czas skarży się rano na ból lewej kostki. Noga nie jest opuchnięta, dotykowo ból się nie nasila, córka chodzi normalnie, tylko narzeka, że boli. Ból ustepuje samoistnie po kilkudziesięciu minutach lub (gdy córka mocno narzeka) po podaniu środka przeciwbólowego. Czasami córka umiejscawia ból pod kolanem, ale częściej wskazuje na kostkę.
Lekarz generalnie bagatelizuje tą sprawę, mnie jednak niepokoi. Sytuacja powtarza się tak co 2- 3 tygodnie. Jest to jeden dzień, czasem dwa pod rząd.
Poza tym nic córce nie dolega, w ciągu dnia nie boli, córka jest wesoła, energiczna, ma dobry apetyt i humor.
Czy drążyć temat dalej, robić jakieś badania?