pinia82
13.05.13, 13:01
Synek miał problemy z odżywianiem, jest od urodzenia na piersi, natomiast zaczął jeść produkty stałe -po 1 roku życia. Od 8 m-ca życia walczyliśmy z nadwrażliwością dotykową w obrębie jamy ustnej. Krok po kroku i udało nam się dojść do dużej ilości produktów, o które się upominał, jadł chętnie. W wieku ok 1,5 jadł już powiedzmy jak typowe dziecko, w tym obiadek złożony z mięska warzyw kasz... to w postaci zupy, choć jako tako mięso też żuł. Ostatnio zachorował- 3 dniówka i od tamtej pory tj. od tygodnia nie je nic poza piersią, na wszystko odwraca głowę, nie chce, protestuje, a przy tym ma na twarzy taki grymas jakby to jedzenie go brzydziło. Nie wiem co jest powodem?! Nic takiego, poza chorobą i oczywiście badaniem gardła -przy wizycie się nie wydarzyło. Strasznie się martwię, miałam w planach odstawić go od piersi niebawem, ale w tym wypadku nie wiem co robić. Dodam, ze sposób z przegłodzeniem nie działa, czasami coś wypije, sok wyciśnięty w sokowirówce lub z kartonika, wodę też pije, w niewielkim ilościach (ok 100ml) . Jedynie co zje to cukierek 'Michałek'. Jeszcze niedawno zasiadał z nami do stołu i częstował wszystkim co chciał, a teraz woła am, a gdy zblizam jedzenie do buźki - odwraca się krzycząc NIE!. Mocz był badany - jest w porządku. Nie ma oznak żadnych infekcji, zęby daje myć bez problemu -nawet elektryczną szczoteczką -więc sądzę, że go tam nic nie boli, zresztą przyjrzałam się jamie ustnej i nie widzę tam niepokojących zmian. Co może być przyczyną tak nagłej utraty apetytu? Gdzie się z nim udać na konsultacje? (pediatra odpada, nie ma pomysłu:( ewentualnie jakie badania wykonać? Proszę o pomoc.