kwietniowka2011
03.06.13, 12:06
mój 6 letni syn przyniósł z przedszkola ospę, wysypało go 4 tygodnie temu, przebieg był bardzo łagodny, mało krost i bez gorączki
2 tygodnie i 2 dni później wysypało średnią (3,5) - krost miała sporo choć na pewno mogło być znacznie gorzej, generalnie ona ma najsłabszą odporność z mojej trójki, trochę gorączkowała, ale tylko 1 dzień około 38 st.
8 dni później (w ostatni piątek) zaczęła gorączkować najmłodsza dwulatka, myślałam że to początek ospy. Gorączka nie była wysoka, tak do 38-38,5 max przez 2 dni, wczoraj miała tylko 37,5, dziś już praktycznie wcale
próbowałam się dopatrzeć jakichś krost, jedyne co mi się 'zdawało' to delikatne kropeczki, ale typowych krost nie ma, nawet tych kropek nie jestem pewna...
trzydniówkę już przechodziła
czy to mogła być ospa poronna? ze względu na ospę starszych w ostatnim czasie właściwie nie miała bezpośredniego kontaktu praktycznie z nikim poza rodzeństwem, nami i dziadkami