Dodaj do ulubionych

Moczenie nocne.

08.06.13, 16:56
Witam serdecznie. Mam pytanie, króciutkie- do kiedy dziecko ma prawo moczyć się we śnie?
Obserwuj wątek
      • kochammezaonly Re: Moczenie nocne. 12.06.13, 23:34
        Moja córka ma 7 lat a dopiero od roku nie zasika materaca. My zastosowaliśmy alarm wybudzeniowy . Kosztował sporo ( same majtki 100 zł. za sztukę ) , ale się opłaciło bo przyniosło to rezultat. Trzeba tylko dostosować się do instrukcji i jeżeli moczenie nie jest związane z chorobą to efekt murowany. Polecam.
        • misiowamama-2 kochammezaonly... 13.06.13, 10:49
          kochammezaonly napisała:

          > Moja córka ma 7 lat a dopiero od roku nie zasika materaca. My zastosowaliśmy al
          > arm wybudzeniowy . Kosztował sporo ( same majtki 100 zł. za sztukę ) , ale się
          > opłaciło bo przyniosło to rezultat. Trzeba tylko dostosować się do instrukcji
          > i jeżeli moczenie nie jest związane z chorobą to efekt murowany. Polecam.

          co to ten "alarm wybudzeniowy"? Możesz opisać na czym polega jego działanie?


          --
          <"Byłam idealną mamą... dopóki nie urodziłam dzieci"!>
          • kochammezaonly Re: kochammezaonly... 13.06.13, 14:38
            My używaliśmy firmy RODGER. Jak czytałam o skuteczności tego alarmu to nie wierzyłam.Ale pomyślałam , że na pewno nie zaszkodzi spróbować , tym bardziej ,że lekarz przepisał jej MINIRIN .Więc wolałam popróbować jeszcze innymi metodami. Polega to na tym , że dziecko zakłada majtki sensoryczne , do których przymocowujemy nadajnik .Do gniazdka podłączamy odbiornik. W nocy kiedy dziecko zaczyna sikać włącza się alarm. Z początku budził wszystkich , tyko nie córkę , a jest naprawdę głośny .Po paru tygodniach córka budziła się sama. A z czasem sama wstawała się wysikać . Jest nawet dużo takich nocy ,że wcale nie sika , co wcześniej się nie zdarzało. I tak jest do dziś. Alarmu już nie musimy zakładać.Super dodatkiem były dołączone nagrody w postaci naklejek za sukcesy .Jest jedna wada : cena . Ale warto było bo zadziałało.
              • kochammezaonly Re: kochammezaonly... 13.06.13, 21:17
                Każdy ma swoje zdanie. Ja jednak uważam ,że lepsze to niż dawanie leków na wstrzymanie moczu , albo całkowite olewanie sprawy . Zresztą córka nie odbierała tego zle. Widziałam jaka była z siebie dumna , że ma suche łóżko. Ja jestem zadowolona.
              • misiowamama-2 Re: kochammezaonly... 14.06.13, 15:58
                mruwa9 napisała:

                > A metoda bardziej przypomina tortury, niz jakiekolwiek "oducza ie".<

                no właśnie, to samo do głowy mi przyszło.
                U moich 5-latków wygląda to tak że ok. 11-tej i powtórnie ok. 3-iej w nocy delikatnie, na zmianę z mężem wybudzamy ich , wysadzamy na nocniczek i ok. Bez huków i alarmów ;-) Dzieci sie nie stresują, a rodzice... no cóż , trochę niewyspani ale pozytywne efekty są widoczne ;-) Zdarzy sie, że wystarczy raz w nocy wysadzić.


                --
                <"Byłam idealną mamą... dopóki nie urodziłam dzieci"!>
                • kochammezaonly Re: kochammezaonly... 14.06.13, 16:52
                  My również wysadzaliśmy , ale trzeba było z tego zrezygnować , bo córka była baaaaardzo nie zadowolona , krzyczała , płakała tylko dlatego , że ją budziliśmy . Potem był krzyk bo nie chciała spać , bo sie chciała bawić , albo nie umiała zasnąć i tak było co noc. A z tym alarmem to nie takie straszne jest .Ma różne melodyjki , które córka sama wybierała jakie chce słyszeć. Cyrków w nocy nie robiła.
                • mruwa9 Re: kochammezaonly... 15.06.13, 19:34
                  wybudzanie ,czy przy pomocy alarmu, czy przy pomocy osobistego uzialu rodzicow, to ten sam typ tortur. Na jedno wychodzi: dziecko staje sie nerwowe, a efekt odwrotny do zamierzonego.
                  Tak samo jestem przeciwniczka diagnostyki takiego moczenia, dziecko nie jest glupie, wiec wszelkie cystografie i inne badania sa dla nego bardzo stresujace i krepujace, a rozmowy w obecnosci dziecka na ten temat, np. z lekarzem czy w innym gronie, jest rowniez nieobojetne dla samopoczucia i samooceny dziecka. Cystografia czy tym podobne badanie , wykonane u 5-latka , moze byc bardzo traumatyczne i odbijac sie koszmarami nawet w wieku doroslym. Naprawde warto narazac wlasne dziecko na taki stres?
                  Uklad nerwowy i hormonany dziecka musi dojrec i dojrzewa w roznym tempie. Moje dzieci moczyly sie w nocy jeszcze w wieku 6 lat, nawet pozniej. I wyrosly. Zalozenie pieluchy na noc ( nazywanej eufemistycznie nieprzemakalnymi majtkami) pozwalalo dziecku na nieprzerwany sen, rano dyskretne pozbycie sie dowodu nocnej wpadki, pozwolilo zaoszczedzic stres i sen calej rodzinie, oraz zaoszczedzic prad, wode i czas na pranie zsikanej poscieli. Podklady pod przescieradlo nie wystarczaja, bo nie chronia koldry przed zmoczeniem ,ani dziecka przed przykra pobudka w zimnym i mokrym lozku.
                        • kochammezaonly Re: kochammezaonly... 15.06.13, 23:07
                          Boże ! Uczepiłaś się tego alarmu jak by to był kocyk Katarzyny W. Pomyśl , że nie wszystkim pasuje , żeby dziecko spało w mokrym pampersie do 7 roku życia. Co jak ja bym Pani zarzuciła lenistwo bo sie dzieci na muszle nie chce wysadzić , pościeli wyprać i biedne dzieci śpią siedem lat w tych pampersach . Jeszcze w te upały to dopiero TORTURY.
                      • kochammezaonly Re: kochammezaonly... 15.06.13, 23:24
                        A gdyby sikały mając 10 lat , 15 tez byś zakładała pampersy , bo pobudka w nocy to tortura??????? Zastanów się ! A gdyby inne dzieci zobaczyły , że Twoje śpią w pampersach i się z nich śmiały to były by szczęśliwe? Wkurza mnie ,że twierdzisz ,że ja torturuję swoje dzieci. Ty chyba nie widziałaś w tym problemu . Skoro to takie normalne , to dlaczego sie tego wstydzisz? Smoczki też miały do 7 roku. Nie oduczałaś je pewnie , bo płakały a to juz przecież jest torturowanie. A co jakbyś przeoczyła jakąś chorobę ? Sama sobie śpij 7 lat w pampersie .Zobaczymy jaka szczęśliwa będziesz. No chyba , że sikasz do łóżka , żeby siebie nie torturować?! haha!
                        • mruwa9 Re: kochammezaonly... 15.06.13, 23:46
                          a widzialas zdrowego 15-latka w pampersie?
                          Dzieci wyrastaja z moczenia nocnego SAME. Zadna lub niewielka w tym zasluga rodzicow.
                          Natomiast nocnymi pobudkami i robieniem wielkiego problemu wokol kwestii sikania wprowadza sie atmosfere nerwowosci i stresu.
                          Dzieci musza do tego dojrzec, a dojrzewaja w roznym tempie. To zalezy od ukladu nerwowego i hormonalnego. Nie od rodzicielskiego chciejstwa. W przeciwny razie powinno sie dac odpieluchowac noca niemowlaki, budzeniem i wysadzaniem.
                          Gadanie, ze jesli nie odpieluchuje sie noca 4-latka, to juz nigdy sie to nie uda i pielucha bedzie do 15. roku zycia to takie samo glupie i bezdstawne gadani, jak w przypadku odstawiania od piersi/oduczania spania z rodzicami (niepotrzebne skreslic).
                          Nie odpowiedzialas na pytanie. jak sie zachowywalo twoje dziecko, budzone i wysadzane w nocy? Palalo szczesciem i wdziecznoscia , chetnie siadajac na nocnik?
                          Szczerze poprosze.
                          • kochammezaonly Re: kochammezaonly... 15.06.13, 23:53
                            Tak samo "szczęśliwa" jak chce robić coś, co jej się zabrania. Dzieci wiele rzeczy nie chce robić , co nie znaczy ,że trzeba im na wszystko pozwalać. A skąd ta pewność , że 7 latek w pampersie jest szczęśliwy.?
                              • kochammezaonly Re: kochammezaonly... 16.06.13, 00:47
                                Ja mojej córki nie potępiam. Wstydziłabym się raczej za siebie , że nie potrafię od uczyć sikać w nocy. Albo , że mi się nie chce poscieli wyprać , tylko pozwalam na To , żeby spały w tych mokrych pampersach. Ciekawe co byś robila 100 lat , ALBO 500 temu kiedy pampersów nie było? Spały by na tych sztucznych ceratach , Żeby łóżka nie zmoczyć i broń boże nie budzić bo to TORTURY. No co miały powiedzieć ludzie w tamtych czasach? Ja się nie dziwie dzieciom , tylko Tobie , że można być tak leniwym i dziecka w nocy nie wysadzic , bo Ty sie musisz wyspać. Tylko się głupio tłumaczysz ,że samo wyrasta .A tak naprawde to ci łóżka , proszku i szasu szkoda.Rodzice musza się też czasem poświęcić , a nie iść na wygodę. Do pampersa i spokój.
                              • jedynybasek5 Re: kochammezaonly... 16.06.13, 00:49
                                Duzo tutaj czytam o tym, że dziecko samo wyrasta, i jestem tego samego zdania. Szkoda tylko, że przedszkolanki wiedzą lepiej, a te mamy, które "nauczyły" dziecko siusiać do nocnika w wieku 8 m-cy, gotowe są po jednej tylko takiej przesłance stwierdzić, że dziecko jest niedojrzałe do pójścia do przedszkola, matka nierozgarnięta i nie wiadomo czego wymaga a przedszkolankom to się nie płaci za przewijanie ( z nałożeniem pampera 3 latkowi jest mniej pracy niż z przebraniem go w suche rzeczy po mokrej drzemce). Nie uwierzycie, ile określeń pod swoim i swojego dziecka adresem naczytałam się na innym forum. Sugerowano mi nawet, że moje dziecko ma deficyty rozwojowe, bo ... dziecko którejś z forumowiczek w wieku 3 lat posługuje się , uwaga- nożem , do obiadu. I teraz co jest lepsze: słuchać swojego instynktu i dać dziecku czas, zmierzyć się potem z taką sytuacją, że dziecko idzie do przedszkola i jest traktowane jak opóźnione, czy "tresować" odkąd tylko zaczyna stabilnie siedzieć? Kochammezaonly, co byś nie zrobiła w sumie i tak wyjdzie nie tak. Ja już też głupia jestem.
                    • jedynybasek5 Re: kochammezaonly... 15.06.13, 21:59
                      Witam, dziękuję za odpowiedzi. Moje pytanie spowodowane było następującą sytuacją: mam w domu 3 latkę, która jeszcze tydzień temu moczyła się w nocy i na poobiedniej drzemce. A do przedszkola wymaga się zupełnego odpieluchowania, wrzuciłam na inne forum pytanie, jak to jest w innych przedszkolach, bo dla mnie to nie jest normalne, żeby od każdego 3 latka wymagać, aby nie potzrebowało pampera. Wszak psychologowie twierdzą, że trzeba dać dziecku czas, a tu takie kwiatki. No i niektórzy forumowicze zarzucili mi, że moczenie się mojego dziecka to wynik mojego lenistwa, a teorie psychologów można sobie ..... Ci sami forumowicze, którzy na każdym kroku posługują się źródłami z jakichś psychologicznych opracowań. Poczułam się ... jakby oszukana, bo staram się wszystko robić w zgodzie ze swoim dzieckiem i jego organizmem, co za tym idzie również zgodnie z poradami psychologów, a potem okazuje się, że przez to moje dziecko coś robi "za późno". Bo przedszkole musi postawić wszystkich pod jedna linijkę. Na szczęście problem mamy chyba z głowy, córka jakby chyba wyczuła moje obawy, od tygodnia zmoczyła się tylko raz w nocy.
                      • kochammezaonly Re: kochammezaonly... 15.06.13, 23:14
                        Moja znajoma psycholog i pediatra twierdza , że do 5 lat powinno się budzić do sikania , lub przesypiać noc w suchym łóżku .Oczywiście wpadki moga sie zdarzyć.Po 5 roku powinn sie zbadać mocz. Moja córka wyniki miała dobre , więc stosowaliśmy ten alarm z powodzeniem. Duzo suchych nocy życzę.
                        • misiowamama-2 Re: kochammezaonly... 17.06.13, 15:20
                          kochammezaonly napisała:

                          > Moja znajoma psycholog i pediatra twierdza , że do 5 lat powinno się budzić d
                          > o sikania , lub przesypiać noc w suchym łóżku .,

                          No to teraz to ja jestem głupia. Najpierw piszesz, że wybudzanie dziecka w nocy do siusiania to ... tortury i dziecko powinno spać snem nieprzerwanym, a potem wyjeżdżasz z psycholog, ę dzieci sie powinno budzić. zgłupiałam do reszty :-p

                          --
                          <"Byłam idealną mamą... dopóki nie urodziłam dzieci"!>
                                • jedynybasek5 Re: kochammezaonly... 18.06.13, 21:47
                                  > Moja znajoma psycholog i pediatra twierdza , że do 5 lat powinno się budzić d
                                  > o sikania , lub przesypiać noc w suchym łóżku .,

                                  Autorce może chodziło o to, że dziecko powinno samo się budzić na siku.

                                  Ja miałam obawy dlatego, że sama sikałam do 6 roku życia, i przestałam, owszem, ale mieliśmy takiego, mhm, jakby go tu nazwać, bioenergoterapeutę, który również był lekarzem, takim zwykłym, normalnym. Wiem, że niektórzy nie wierzą w taką medycynę niekonwencjonalną. Ale czy to przypadek, że po 3 tygodniach takich wizyt zupełnie przestałam się moczyć? Bez leków. Do niego chodzili alkoholicy, palacze, chorzy na nowotwory, cuda robił z człowiekiem podczas hipnozy, ze mną również :) Wszystko oczywiście w obecności rodziców. Szkoda, że już nie żyje. Miałabym spokojniejszą głowę, wiedząc, że jest taki ktoś, kto może więcej niż zwyczajny lekarz, któremu niepotrzebne ultrasonografy, żeby zdiagnozować to i owo , i który bezboleśnie i bezkrwotocznie wyrywał zęby w domowym fotelu cęgami do gwoździ :) I nie kasował :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka