wodi7
13.06.13, 19:03
Witam,
Jakis czas temu pisalam na forum o swoim niepokoju zwiazanym z wyczuwalnymi wezlami chlonnymi na szyi u mojego synka:
forum.gazeta.pl/forum/w,907,129546684,129547880,Re_jak_to_jest_z_tymi_wezelkami.html
Jak synek mial roczek mial robiona morfologie i CRP i wszystko bylo idealne poza przewazajacymi limfocytami w rozmazie,ale lekarz ktory ogladal wyniki stwierdzil ze to normalne u dzieciaczkow.
Te wyniki na jakis czas mnie uspokoily,ale obecnie synek ma 2 latka i wezelki sa dalej,w dodatku nieznacznie powiekszyly sie.Tak na dotyk dwa z nich maja okolo centymetra (moze ciut wiecej),jest rowniez trzeci duzo mniejszy.
Wszystkie sa z jednej strony szyjki bardzo blisko siebie.
Strasznie sie martwie,poczytalam straszne rzeczy w necie (moze niepotrzebnie) o powiekszajacych sie wezlach i teraz sie nakrecam...
Mieszkamy w UK i nasz lekarz rodzinny nie widzi zadnego problemu.Twierdzi ze to normalne,ze wezly moga juz takie pozostac,a nawet nieznacznie powiekszyc sie bo synek caly czas rosnie.Uwaza ze nie ma sensu narazac synka na stres i robic ma jakies badania.Czy to prawda?A moze jednak powinnismy to sprawdzic?
Za tydzien bedziemy w Polsce,wiec bedzie szansa zeby to sprawdzic.Myslalam o USG wezlow-ale czy dzieki takiemu badaniu mozna zdiagnozowac przyczyne powiekszonych wezlow?Slyszalam rozne opinie...
Bardzo prosze o jakies porady,bo naprawde umieram ze strachu.Strasznie sie martwie o synka.To mój Skarbek jest...