monika1881
30.07.15, 21:55
Witam,
mam nadzieję, że ktoś będzie wiedział, co dzieje się z moim dzieckiem.
Moja mała do 5 miesiąca spala wręcz idealnie. Karmione była i nadal jest piersią i wtedy budziła się tylko dwa razy na karmienie. Po 5 miesiącu zaczął się mój koszmar, który niestety trwa i jest coraz gorzej.
Mała budzi sie nawet 17 razy w nocy i płacze. Kładę ją spać ok 21. W ciągu dnia spi z reguły do 2 godZin jeśli jestem przy niej. Zwykle na pierwszą drzemkę biorę ją na spacer a druga już jest w domu i wtedy często po 30 minutach budzi sie i trzeba ja przytulić żeby zaanela.
Na noc zasypia przy piersi. Często kilka minut po zaśnięcia budzi sie i po przytuleniu zasypia dalej. Po mniej więcej godzinie czasem dwóch zaczyna się koszmar. Mała najpier zaczyna się kręcić. Potem pręży się robiac łuk a następnie bardzo płacze. Ponieważ zaczyna się to ok 23 a na karmienie za wcześnie podaje jej wodę. Po wzięciu na ręce nadal się mocno napreza po czym po kilku chwilach zasypia. Za kilka minut szopka się powtarza i tak już do rana.
Niedawno wyszły jej 4 zęby, kolejnych rolna razie nie widać. Baczko puszcza przez sen więc to raczej nowe brzuszek. Nigdy kółek nie miała. Śpię z nią więc jestem obok i jak tylko widzę że coś się.dzieje mowie csiiiii....ale to z reguły nie pomaga. Dopiero wzięcie na ręce i chodzenie.
Sama już nie wiem co to może być. Mój pediatra bagateliZuje sprawę , a ja już naprawdę jestem zmęczona. Mam jeszcze 3 letniego syna którym muszę się zająć i muszę jakiś funkcjonować.
Co to może być?