cytruska1
24.08.15, 14:02
Corka rok temu miała stwierdzona candidę +++
Jest nadal na diecie bezcukrowej, pozwoliłam ostatnio na więcej owocow, wprowadziłam chleb zytni, ale mniej więcej zbieglo się to z chorobą zeba, tzn pod plombą robila się dalsza pruchnica, w związku z czym zatruto go, a po 2 tyg. zaplombowano, w przeciągu tygodnia przy zebie zaczela się zbierac ropa ( na wakacjach dentysta musial rozciąć dziaslo), po powrocie nasz dentysta otworzyl zab i stwierdzil, że musi tak pozostać, żeby ropa i bakterie uchodzily. Caly czas towarzyszy temu nieswiezy oddech, jezyk mocno oblozony (miedzy innymi objawy candidy u córy rok temu), w ostatnich dniach podrażnione usta i obgryzione okropnie (oblizywanie na wietrze dobilo). Glupieje już czy to wina zeba, przy którym mimo otwarcia czasem zbiera się ropa (taki jakby pryszcz na dziąśle, średnio raz na tydzien), czy jednak zbytnio pofolgowaliśmy z dieta.
Czy ząb może prowadzić do takiego rozstroju w organizmie?
Termin u dentysty dopiero na 07.09. czy usuniecie tego zęba byłoby sensowne (4 albo 5- mleczak, nie pamiętam dokładnie)?