kawagu
29.08.15, 18:01
Witam. Moja córka generalnie nie ma problemów z katarem. W domu wg czujnika wilgotność jest optymalna. Ale raz na jakiś czas staram się jej ten nos opróżnić - raz na dzień lub raz na dwa dni. Zawsze coś tam wyjdzie. Zawsze poprzedzam tę czynność zakropleniem soli fizjologicznej np. przed kąpielą a po kąpieli udrażniam nosem. Zauważyłam, że jej nosek jest suchy a to co w nim się znajduje jest zaschnięte i trudno wychodzi. Zarówno ja, jak i mąż mimo dobrej wilgotności w domu (i klimatyzacji w pracy) mamy problem z suchością śluzówek (ja nawet oczu). Może to kwestia genetyczna. Niemniej my jako osobniki dorośli używamy do nawilżania nosa maść z witaminą A i kwasem hialuronowym lub aerozol z olejem sezamowym. Zbliża się zima. Wtedy w domu jest większa wilgotność i może problem zaschniętego nosa się skończy. Czy od czasu do czasu dziecku można "podać" maść lub olej sezamowy? I czy nie naruszy to mechanizmu ochronnego w nosku? Będę wdzięczna za odpowiedź zarówno Panią Doktor, jak i rady mam co robić. Zaznaczam, że moja córka nie choruje generalnie i nie cierpi inhalacji.