mark-jolka
23.10.15, 11:19
syn (3,5 roku) zachorował na ospę, dziś mamy 10-ty dzień od pojawinia się pierwszej krostki, już ładnie wszystko przysycha i strupki powoli odpadają. ale syn zaczął brzydko kaszleć, mimo iż siedzi w domu i potencjalnie czynników sprzyjających kolejnej chorobie brak.
wiem, że po ospie odporność bardzo spada, no ale żeby aż tak? siedzi w ciepłym domu, z innymi dziećmi nie ma kontaktu (oprócz siostry 15-mies ktora też w domu z opiekunką), my zdrowi....
jak to było u was?
i jeszcze jedno... do kiedy potencjalnie córka może zarazić się od brata?