aguleq
01.11.15, 23:21
Witam. Moj 10 miesieczny synek od 2 miesiecy ma nieustanny kaszel. Kaszel pojawia sie przede wszystkim jak Mlody raczkuje, jak go biore na rece. W nocy a takze gdy spi na spacerze na dworze nie kaszle. W foteliku do karmienia tez raczej nie kaszle. Do tego dochodzi ciagly obrzek nosa. Wczesniej myslalam, ze gdy wylecze nos to kaszel minie (wydawalo mi sie, ze przez zatkany nos tak kaszle). Na poczatku leczylam wziewami (nebbud, inhalacje z soli), ale nie bylo znaczacej poprawy. Nos caly czas byl zatkany, bez wiekszej wydzieliny w nim. Czasem po inhalacjach cos udalo mi sie wyciagnac zielonego, ale to rzadko. Raczej obrzek nosa niz wydzielina. Zaostrzenie wygladalo tak, ze caly dzien kaslal, prawie sie dusil, nosa nie moglam przetkac. Podalam Protargol (krople robione ze srebrem) przez 8 dni - byla poprawa, nos sie troche udroznil, ale kaszel zostal. Potem kolejny dzien zaostrzenie, tj. bardzo duszacy, czesty kaszel. Podalam Dicortineff (krople do oczu, ale podobno mozna je stosowac tez do nosa) - 7 dni. Troche znowu odetkaly nos, kaszel byl nadal. 3 dni przerwy - nic nie podawalam, bo myslalam, ze moze samo przejdzie. Niestety kolejne zaostrzenie - tym razem dostal Narivent (przeciwobrzekowy spray do nosa) i dodatkowo Gastrotuss baby (bo moze to od refluksu??). Troche nos sie przetkal, chociaz po nocy wyciagam mu teraz zielone smarki....??? wczesniej tego nie bylo. No, ale moze cos sie przetkalo i schodzi. Gastrotuss baby dostaje 2*2,5 ml. Nie wiem czy to nie za malo i moze nie wiadomo, czy to dziala (na ulotce jest napisane ze przy jego masie - 11 kg - po kazdym posilku 5 ml).Zaczelam podawac tez wziewy znowy, bo wydaje mi sie ze charczy (berodual + pulmicort). Wydaje mi sie, ze po wziewach jest gorzej, tj. pojawil sie bardziej suchy kaszel, bo wczesniej byl bardziej mokry.... Wczesniej tez chrupalo mu cos w oskrzelach, a jak odkaszlal, odchrzaknal, to mu przeszlo. Na razie - mimo tego, ze strasznie dlugo to trwa - antybiotykow nie podalam, bo poza tym kaszlem ma pelno energii, normalnie je, nie marudzi. Dodam, ze badania krwi, crp - wszystko w normie. Pasozyty tez przebadane - nie ma. Aha - przebadalam mu krew w kierunku mycoplasmy (IgG - 0.9; IgM - 2.2., wyniki dodatnie powyzej 10, wiec mycoplasmy brak).Dziecko karmione piersia i wiem, ze ma alergie na laktoze, mleko krowie, gluten, jablko, marchew. Oczywiscie tych rzeczy mu nie podaje, ale ja niestety je jem (tzn. laktoze, gluten, jablko, marchew - jem tylko gotowane). Wczesniej - tj. przed tym kaszlem - tez jadlam te wszystkie produkty i Mlody nie mial takich objawo, wiec tego nie lacze. Sama juz nie wiem co robic. Cos powoduje ciagly obrzek nosa, mysle, ze to jest czesciowo powodem kaszlu. Chociaz jak jest na dworze (w wozku) i nie gdy spi i gdy oddycha buzia, bo ma zatkany nos, to nie kaszle!!!Aha - piers ssie normalnie, nie zauwazylam zeby sie meczyl jakos. KOMPLETNIE NIE WIEM CO TO MOZE BYC!!!Jestem juz strasznie zmeczona tym kaszlem, bo naprawde sporo kaszle. Prosze o porade - co to moze byc + ewentualnie jakie badania zrobic. Dodam, ze starszego synka mam w przedszkolu, ale jest zdrowy + po przyjsciu z przedszkola zawsze go przebieram, myje dokladnie rece i buzie, zeby pozbyc sie ewentualnych zarazkow. Opadam z sil...