dorek3
02.11.15, 14:05
Jakieś choróbsko dopadło mojego 12latka. Zaczęło się od pojedynczego epizodu mdłości i wymiotów 4 dni temu. Następnego dnia doszedł ból gardła, a kolejnego pojawiły się bóle mięśni i stan podgorączkowy (do 37,7), który przechodził po ibuprofenie. Ostatniej nocy gorączka urosła do 38 więc poszłam dziś do pediatry. Lekarka stwierdziła nieżyt gardła + powiększoną śledzionę w badaniu palpacyjnym (wystaje na ok 1,5 cm). Syn 4 lata temu przeszedł pełnoobjawową mononukleozę więc jak rozumiem to nie może być to. Wtedy zarówno śledziona jak i wątroba były powiększone, ale wszystko z czasem wróciło do normy.
Obecnie z objawów mamy nawracającą gorączkę, bolące gardło i suche pokasływanie. Samopoczucie słabe tylko jak gorączka rośnie. Bez problemów z brzuchem i bólem mięśni/stawów. I to by mnie tak bardzo nie martwiło gdyby nie ta śledziona.
Czy faktycznie w przebiegu wirusówki może dojść do powiększenia śledziony? Jak szybko zrobić kontrolne usg zakładając, że ta infekcja przejdzie w tym tygodniu.
Badania kontrolne sprzed roku (usg+morfologia) nie wykazywały odchyleń. Syn jest alergikiem wziewnym. To pierwsza poważniejsza infekcja od ok 10 miesięcy.