odrobaczanie dzieci,pani Dr,mamy?

07.11.15, 20:19
Witam mam córkę w wieku 3 lata i drugie w wieku 1.5 roku,mamy psa i cale lato na dworze,w piaskownicy na placach zabaw,bez ogrodzeń itp. Moje pytanie czy powinnam odrobaczyc dzieci profilaktycznie,kolezanka mowi ze tak robi,powinno sie?
    • manala Re: odrobaczanie dzieci,pani Dr,mamy? 07.11.15, 22:35
      Też jestem ciekawa odpowiedzi. Ja nie odrobaczam bo nasza pediatra raczej nie zleca profilaktycznego odrobaczania. Musi wyjść w wynikach coś aby przepisała lek. Córkę (7 lat) odrobaczałam dwukrotnie. Raz wyszła jej glista. Za drugim razem lek przepisała nam laryngolog choć w badaniach nic nie wyszło i muszę stwierdzić, że nocne napady kaszlu u mojej córki minęły (zbieg okoliczności?). Syn ma 3 lata i nie był odrobaczany pomimo uczęszczania do żłobka i zabaw w przyblokowej piaskownicy.
    • b.bujak Re: odrobaczanie dzieci,pani Dr,mamy? 08.11.15, 13:36
      jak świat światem życie człowieka przeplata się z innymi formami życia: zwierzętami, pasożytami, mikrobami;

      dopiero w naszych czasach pojawiła się koncepcja profilaktycznego odrobaczania dzieci - prosimy więc pediatrów o recepty i ładujemy w maluchy chemię a lobby farmaceutyczne zaciera ręce i liczy wpływy.... zastanówmy się, czy jest potrzeba strzelania z armaty bez rozpoznania wroga, profilaktycznie...

      zdrowy silny organizm powinien poradzić sobie z intruzem a wspomaganie dla tej walki powinno pojawić się dopiero, gdy widać, że organizm sobie nie radzi - czyli zazwyczaj wtedy, gdy pojawiają się objawy;
      pamiętajmy, że zanim pójdziemy do apteki warto zacząć od warzywniaka, gdzie mamy do dyspozycji kiszoną kapustę, świeża marchew, pestki dyni... po warzywniaku można się rozejrzeć po sklepie zielarskim a dopiero na końcu można pomyśleć o środkach z apteki...
      • blaue777 Re: odrobaczanie dzieci,pani Dr,mamy? 08.11.15, 22:53
        ale jak się pojawią objawy, to zamiast ładować sterydy czy antybiotyki, zacząć od odrobaczania. Podobno dużo przypadków tzw. astmy dziecięcej czy alergii to wina robali.
Pełna wersja