naise
09.11.15, 12:25
Witam,
moje niespełna 5-letnie dziecko od ponad roku ma powiększone węzły chłonne na szyi. Rok temu w grudniu został zdiagnozowany powiększony trzeci migdał (dziecko chrapało i oddychało buzią, często sapało), dostaliśmy skierowanie na adenotomię.
W maju syn miał robione USG szyi:
"Obustronnie nieco powiększone węzły chłonne podżuchwowe - po prawej ok.10-17 mm, po lewej ok.10-19 mm i szyjne ok. 6-9 mm i karkowe 5-7 mm. Widoczne węzły o prawidłowej strukturze i unaczynieniu"
Do tego było USG jamy brzusznej w lipcu, które wykazało drobne węzły chłonne (chyna na krezce - niestety nie mam przy soobie wyniku) do 7 mm, bez zmian patologicznych.
19 września syn miał robioną morfologię przed zabiegiem adenotomii, oto wyniki:
leukocyty 6,6 tys/µl (Norma 4,5 - 13)
erytrocyty 4,9 mln/µl (NORMA 3,9 - 5)
hemoglobina 13,6 g/dl (norma 10,9 - 14,2)
hematokryt 40% (norma 34 - 41)
MCV 81 fl (norma 72 - 87)
MCH 28 pg (norma 25,5 - 29,5)
MCHC 34,1 g/dl (norma 31 - 37)
płytki krwi 338 tys/µl (norma 210 - 490)
RDW-CV 14,6 % (norma 11,6 - 14,8)
PDW 9,4 fl (norma 9 - 17)
MPV 9,0 fl (norma 9 - 13)
P-LCR 15,3% (norma 13 - 43)
neutrofile % 37,2% (norma 25 - 60)
limfocyty % 50,2 % (norma 25 - 50)
monocyty % 8,4% (norma 4,2 - 12,3)
gran. kwasochłonne % 3,3% (norma 1 - 7)
bazofile % 0,9% (norma 0 - 2)
neutrofile # 2,44tys/µl (norma 1,5 - 7)
limfocyty # 3,30tys/µl (norma 2,5 - 8,5)
monocyty # 0,55tys/µl (norma 0,2 - 1,3)
gran. kwasochłonne # 0,22tys/µl (norma 0,1 - 1,2)
bazofile # 0,06 tys/µl (norma 0 - 0,2)
Do zabiegu niestety wtedy nie doszło, bo kilka dni po badaniu dziecko dostało opryszczki.
Adenotomia odbyła się miesiąc później - 29.10.
Dziś (po pół roku od poprzedniego) robiłam synowi powtórne badanie usg węzłów chłonnych szyi:
"Obustronnie w okolicy podżuchwowej powiększone węzły chłonne o wym.: po str prawej: 19,2x8,3mm, po stronie lewej 21,6x9,5mm, oraz mniejsze węzły szyjne o sr. go 6-7 mm i nadobojczykowe o śr 3-4 mm o odczynowej schostrukturze bez zmian patologicznych i nieprawidłowych przepływów".
Bardzo niepokoi mnie wynik ostatniego USG. Duże węzły, dodatkowo te nadobojczykowe (jeden na pewno był przy pierwszym badaniu w maju) trochę mnie przerażają. Lekarz wykonujący USG powiedział, że te węzły to prawdopodobnie są od trzeciego migdała, i że możliwe że wchłoną się w ciągu kilku miesięcy. Powiedział że na powtórne USG mamy przyjść za pół roku.
Proszę o pani opinię, czy powinnam robić dziecku dalszą diagnostykę, czy faktycznie możemy uznać, że te węzły są niegroźne i po prostu obserwować?