5elf
14.12.15, 15:20
Moze komuś z Was przytrafiło sie cos podobnego powiedzcie jak sie skończyło? Maja córka wyszła ze szpitala z licznymi wykwitami na skórze. Lekarze mówili ze to normalne i minie. W 6 dobie poszliśmy na 1. wizytę do pediatry i ten dał skierowanie do szpitala ze to nie jest normalne. Okazało sie ze mała ma gronkowca w pępku dostaliśmy na to neomycynę na która okazał sie wrażliwy i wyszliśmy ze szpitala. Następnego dnia mieliśmy wizytę w szpitalu gdzie rodziłam i lekarz stwierdził ze na skórze to tez gronkowcowe i dał bactroban. Po dwóch dniach wykwity prawie znikły a kikut odpadł. Pępek jest troszkę czerwony, ale lekarze mówią ze nie dadzą antybiotyku. Tak sie rozpisałam a głownie chodzi mi o to czy możliwe jest wyleczenie gronkowca bez antybiotyku??? Czy on tylko usnął i jeszcze da o sobie znać?