5elf
16.01.16, 15:55
Witajcie, 02.12.2015 urodziłam piękna:) zdrowa córeczkę. Poród przebiegł bez problemu ( początek 42 tygodnia), co prawda wód zaczynało byc mało, ale ciąża przenoszona i w porę wywołany poród. Mała ważyła 3930 i dostała 10 pkt. Pobieraliśmy krew pępowinowa i sznur pępowinowa. Otrzymałam wlasnie pismo z Pkm, ze sznur nie spełnia norm a w krwi wykryto cmv igg reaktywne, igm niereaktywne. Zalecają rownież, jeśli nie byłam wcześniej badana na obecność wirusa( a nie byłam), zeby zdiagnozować dziecko. Weszłam wiec na internet i jestem przerażona. Dzisiaj pobraliśmy mocz i robimy DNA cmv jakościowe, zeby zobaczyć czy mała ma wirusa. Wyniki beda za 10 dni. Proszę powiedzcie czy jest możliwość zeby miała wrodzonego wirusa cmv, albo czy sa szanse zeby nic nie przeszło do niej? Czy powinnam robić badania jakieś??? I jeszcze we wtorek mam szczepienia czy podejrzenie obecności wirusa ma tu znaczenie?
Dodam tylko, ze mała po urodzeniu miała gronkowca w pępku i krosty na skórze. Smarowalismy je antybiotykiem tym co gronkowca. Lekarze wiązali jedno z drugim.
Teraz rozwija sie normalnie, pięknie dźwiga główkę, gaworzy, uśmiecha sie.
Cmv pierwszy raz słyszę o takiej chorobie, ale wiele bym dała, zeby nie musieć wiedzieć o niej więcej ani o skutkach.