pomocy22
16.01.16, 20:44
Bardzo Was proszę o pomoc, moja 2,5 letnia córka złapała gliste, którą zaraziła mnie, mojego męża i 6 miesięcznego braciszka, byliśmy u lekarza, wszscysy bierzemy tabletki. Zapytałam lekarza co z niemowlakiem, a on powiedział, żeby obserwować bo takiemu dziecku nie można podawać żadnych leków. I tu pojawia sie moje pytanie, mój syn nie chce nic jeść (przestał jeśc papki - pije tylko moje mleko), nie robi już kupki 4 dzień strasznie płacze - trwa to 4 dzień od rana do wieczora na rękach z strasznym płaczem!! nie radzę sobie już z tym płaczem, w zasadzie płaczę razem z nim bo mi go jest żal, wydaje mi się że boli go pupa bo nie potrafi kupki zrobić, przynajmniej tak na początku glista objawiała sie u mojej córki, wstawała z płaczem w nocy że boli ja pupa i brzuszek, a jak oddawała stolec to też płakała. On pewnie też zaczyna od takich objawów. Chciałam zapytać w jaki sposób mogę pomóc mojemu synowi nie szkodząc jego zdrowiu? czy ktoś kiedyś miał niemowlaka z chorobą pasożytniczą ? jakie leki sie podaje, może homeopatia?