nemi2828
29.01.16, 10:44
Witam, mam troje dzieci: 9,5 letnie bliźnięta i b letni synek. Mam ogromny problem z ich bólami brzucha. Zaczęło się od córki - dostała bardzo silnych bóli brzucha, byłyśmy w szpitalu, miała robione badania krwi, moczu i usg i wszystko w normie. Nie miała gorączki, biegunki, zaparcia ani innej infekcji. Dostawała leki w kroplówce i normalnie - nie było żadnej poprawy. Nie stwierdzono wskazań do konsultacji chirurgicznej. Po 12 godzinach wypuszczono nas do domu. Kompletnie żaden lek nie dzialał - nospa, paracetamol ani ibuprofen. Bardzo silne bóle trwały ok 5 dni, w schemacie: rano ból zanikał albo był do wytrzymania, po południu nasilał się a najsilniejszy był w nocy. Córka przez 12 dni przeleżala z termoforem na brzuchu, nie była w stanie chodzić czy nawet usiąść. Przeszło po ok. 12 dniach. Dokładnie wtedy zaczęło się to samo u jej brata bliźniaka, identyczny przebieg, lekarze nic nie stwierdzili, żaden lek nie pomagał. Dodatkowo podczas najsilniejszych bóli dostawał czerwonych plam na twarzy. Przeszło mu po ok. 10 dniach, i też te pierwsze były tragiczne. I kiedy jemu przeszło, zaczęło się dokładnie to samo u młodszego syna (wczoraj).
Bóle są tak silne, że dzieci płaczą, krzyczą, nie śpią, i nic im nie pomaga. Byłam w szpitalu, oraz u trzech lekarzy, i nikt nic nie wie ani nie sugeruje jakichś badań. Podobno może to być wirus - tylko zadziwiające jest to, że dopada ich w takich odstępach, i ma taki sam schemat. Dzieci dostawały/dostają probiotyki, piją herbatę rumiankową, miętę i travisto.
Jak mogę pomóc dziecku, żeby zmniejszyć ten ból?
Czy ktoś spotkał się z czymś podobnym?