hepiasia
27.02.16, 17:11
Bo różne znajduje opinie, a jest weekend i boję się iść z małym na dyżur do osiedlowej przychodni, żeby czegoś więcej nie złapał w poczekalni...Synek ma 4 tyg, zaraził się pewnie od sióstr, które jedna miała w tamtym tygodniu 2dni gorączki i katar, druga ma teraz.Jemu najpierw przytkał się nosek i zaczął tak dziwnie chrumkać, wieczorem zaczęło więcej bulgotać i od czasu do czasu odciągamy żółtawą wydzielinę, lekko podbarwioną krwią, nie jest tego dużo, ale jest. Mały ulewa więcej niż zwykle, mam wrażenie, że ulewa mleko zmieszane z katarem/śluzem. Trudno powiedzieć czy czuje się gorzej niż zwykle, bo on z tych więcej płaczących.
Dopiero raz się zdarzyło żeby nie mógł ssać ale udało się jakoś ten nos oczyścić. Więc raczej je w miarę porządnie acz ulewa sporo.
Nie wiem ile mogę sama walczyć z takim katarkiem, czy mogę czekać do poniedziałku. U takiego malucha podobno szybko potrafi zejść na oskrzela..?