m.domi
12.03.16, 21:11
witam
moja córka ma skonczone 16 mies. Odkad sie urodziła ma bardzo ciężkie noce, od 3 mies niestety zdecydowałam się w końcu na smoczek. Sen był trochę lepszy. Do 13 mies karmiona piersią, czasami w nocy pobudki były nawet po 10-12 razy, co 20 minut na przykład. Dlatego też z wielkim żalem, ale piers odstawiłam. Noce nieststy nie polepszyły się. Cały dzien ma dobry apetyt, je sporo - obiadowych, śniadaniowych, owocowych dań - wszystko jej smakuje. Dwa razy dzieńnie dostaje butle mleka. Ok 19 ma ostatni posiłek - mleko - nie zawsze wypija wszystko. ok. 20 idzie spac. I wtedy sie zaczyna. Nocne pobudki to ok 3-4 w standardzie. Kończy noc ok 5 rano. Za kazdym razem budzi sie z krzykiem. Czasami jest to tylko wypadniety smoczek, ale czesto jest tak, że ma smoczek a i tak płacze (wrecz drze się). Spi sama w łózeczku, z nami nie chce spac. Rano jak wstanie to jest bardzo marudna i o czywiscie tez z mega krzykiem. Ma już wszystkie zęby poza piątakmi. Robilismy klika prób badania kału na posaożyty - nic nie wykryto. W sumie poza tymi nocnymi krzykami jest cudownym dzieckiem. W dzień spi normalnie. To znaczy ze smoczkiem, ale nie budzi sie z krzykiem. Porsze o porade - co to moze byc? dlaczego takie zachowanie? co robic? ps. pytałam już kilku pediatrów u nas w przychodni, mowiłą, że dziecko może tak miec. Czytałam tez że to moze byc niedojrzały ukl.nerowowy i dziecko odreagowuje dzień. Ale mam wielu znajomych z dziecmi i nie maja takich akcji, nie tak czesto jak my, a my mamy praktycznie co noc :(