sylwia23k
28.03.16, 22:21
Córka 8 letnia narzeka na ból brzucha ok miesiąc temu bolalo ją przez dwa tygodnie pod pępkiem,żadnych innych objawów nie ma biegunki,czy zatwardzeń nie oddaje śmierdzących stolców czy gazów. Byliśmy u lekarza zrobiliśmy badania-krew wyniki bardzo dobre OB też w normie,kał bez pasozytów,mocz w normie,usg wszystko dobrze. Lekarz dał lek na robaki profilaktycznie,córka zażyła lek i za dwa dni się rozchorowała-przeziębienie dostawała leki przeciwgorączkowe i przeszło przeziębienie i ból brzucha.Teraz od tygodnia znów ją boli brzuch ale wskazuje na okolice żołądka,je normalnie innych objawów biegunki zatwardzeń nie ma sam ból brzucha,lekarz stwierdził że ma wzdęte jelitka dał debridat ale tydzień minął a poprawy nie ma.Już nie wiem co mam robić Dodam że nospa nie pomaga i leki przeciwbólowe też nie ból jest różnego nasilenia,córka nie skarży się żeby po jedzeniu bolało ja bardziej,pytałam czy pali ją w przełyku ale mówi że nie.W szkole jest lubiana ma wiele koleżanek nie ma sytuacji stresowych pytałam ja mówi że niczym sie nie stresuje,więc skąd ten ból.Prosze o rade.