Czy to mogła być szkarlatyna?

25.04.16, 20:25
Córka w środę wróciła z przedszkola z bolącym gardłem i kaszlem. W czwartek doszły zatkany nos, gorączka do 39 stopni, złe samopoczucie i brak apetytu. W piątek do objawów dołączyła wysypka - na całym ciele, poza twarzą i szyją. Różowa, drobna, nie wyczuwalna pod palcem. Dwóch różnych lekarzy (w piątek i w sobotę) stwierdziło, że wysypka wygląda raczej na alergiczną i nie mającą związku z aktualną chorobą. Choć jakieś minimalne podobieństwo jest do wysypki szkarlatynowej. Ale gardło i język też nie takie jak przy szkarlatynie, migdały bez zmian, Osłuchowo też bez zmian. Zalecili obserwować. W sobotę wieczorem gorączka ustąpiła zupełnie, znikła również wysypka. Obecnie córka ma nadal zatkany nos i mocny, mokry kaszel, samopoczucie i forma bardzo dobre. Normalnie uznałabym temat za zamknięty, ale dziś rano dostałam informację z przedszkola, że u dziecka z grupy rozpoznano w weekend szkarlatynę. Czy istnieje jakieś prawdopodobieństwo że to mogła być ta choroba? Czy organizm dałby radę bez antybiotyku? Robić jakieś badania czy odpuścić temat?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
    • ewa.misko-wasowska Re: Czy to mogła być szkarlatyna? 25.04.16, 20:50
      Witam,
      trudno mi jednoznacznie stwierdzić, ponieważ objawy opisywane nie są typowo szkarlatynowe (kaszel, katar - ale mogły się nałożyć dwie infekcje). Może warto by było zrobić morfologię z rozmazem i chociaż strep-test (w szkarlatynie w rozmazie ręcznym obserwujemy większą liczbę eozynofilii). W szkarlatynie mamy ok. tygodnia na włączenie antybiotyku, więc jeszcze warto sprawdzić. Przy szkarlatynie rzadko tak szybko gorączka samoistnie ustępuje. Osobiście gardła nie widziałam. Niestety nie udzielę Pani jednoznacznej odpowiedzi, to tylko sugestie.
      Serdeczności
    • karbial Re: Czy to mogła być szkarlatyna? 03.05.16, 09:38
      u nas było podobnie - w czwartek 21 kwietnia córka dostała gorączki, ale do 39 nie dochodziła. Maksymalnie miała 38,7 ale z reguły 37,7 - 38,2. Do tego katar, kaszel. W weekend zauważyłam u niej jakby takie malutkie kropeczki, ale one nie były czerwone ani nawet różowe tylko w kolorze skóry. I tak mało widoczne, że w sumie się zastanawialiśmy czy to wysypka czy nie...W pon mieliśmy iść do lekarza, ale temperatura jej ustąpiła, więc nie chcieliśmy iść w to źródło zarazków. Katar i kaszel się ciągnęły dłużej. Teraz też się dowiedziałam, że 5 dzieci w jej grupie w przedszkolu miało szkarlatynę. I się zastanawiam czy tego nie zbagatelizowaliśmy :( Języka nie oglądałam, bo nie przyszło mi to wtedy do glowy. Ale czy podczas mycia zębów by mi się to nie rzuciło w oczy? Czy córka by się nie skarżyła na kropki na języku i ból? Teraz się stresuję, bo nie wiem jakie mogą być tego konsekwencje, mąż chyba pójdzie jutro z nią do pediatry, opowie i zobaczymy co nam poradzi...
Pełna wersja