ania_j_1981
24.05.16, 12:48
Witam,wczoraj rano zauważyłam u siebie z tyłu na plecach (na dole, w "okolicach" nerki) zmiany skórne. W pracy powiedziano i , że to może być półpasiec. Jako rasowa hipochondryczka pobiegłam do lekarza. Stwierdził -bo moim pytaniu czy to nie półpsiec-półpasiec. Nie wierząc jednemu poszłam do kolejnego, już bez zadnych sugestii również stwierdził półpasiec. Nic mnie nie boli, może momentami delikatnie swędzi. Ale nawet się nie drapię. Od czego to się "pojawiło"? Oczywiście jak to dr google przeczytałam, że każda osoba u której zdiagnozowano półpaśca powinna zostać zdiagnozowana pod kątem nowotworów. Powiem szczerze, że sie trochę załamałam. Na domiar złego za 3 tygodnie mam wylot na wakacje i w domu 9 letniego syna który nie przechodził ospy. Byłam dzisiaj u jego pediatry, który jest również lekarzem rodzinnym, zapytać co z tym fantem zrobić. Obejrzał mojego półpaśca-potwierdził, że to faktycznie półpasiec. Powiedział, żeby zaszczepić dziecko. Twierdzi, że jest bezpiecznie. Nawet jeżeli już się ode mnie zaraził, ze szczepionka go uchroni. Jakie jest Pani Doktor zdanie w sprawie i co z tym co znalazłąm w google, że każda osoba u której zdiagnozowano półpaśca powinna zostać zdiagnozowana pod kątem nowotworów. Martwię się