Bardzo czeste jedzenie w nocy

15.07.16, 10:35
Moja 4 miesieczna corka w nocy je bardzo czesto, czesciej niz w dzien. Jezeli zrobi sobie nocna przerwe w jedzeniu 3,5 -4 godziny to jest wszystko. Ale to nie zdarza sie czesto. Zazwyczaj to jest jednorazowo 3 godziny,a pozniej co 2 czasem budzi sie co godzine, poltorej. Usypia sama w łózeczku i w łózeczku spi. To usypianie to tez jest niekiedy walka. Mala nie placze ale wierci, sie macha rekami, ciagnie za wlosy, macha nogami, wpycha paluszki bo buzi, wypluwa smoczek. W nocy jest to samo tylko piers ja uspokaja (mala karmiona jest piersia). Myslalam ze moze cos ja boli, dalam jej kilka razy paracetamol ale to nic nie zmienia. Jest dobrze jak je o 2 godziny i pozniej normalnie spi. Ale czesto placze co godzine, a i tak po cycu kreci sie, placze. Juz nie mam sily. Dalam jej pare razy butle, ale tez nie spi dluzej, cyca domaga sie tak samo czesto. Czemu ona sie tak czesto wybudza. Ma stale rutualy nocne, kilka drzmek w ciagu dnia,no juz sama nie wiem. Tak jest od urodzenia.
    • blaue777 Re: Bardzo czeste jedzenie w nocy 15.07.16, 22:13
      napisz na forum karmienia, na pewno dziewczyny coś poradzą, ale generalnie może taki nocny egzemplarz ci się trafił, poza tym mleko nocne podobno bardziej treściwe jest
    • alpepe Re: Bardzo czeste jedzenie w nocy 18.07.16, 08:43
      cokolwiek ty napisałaś, mieści się to w normie. Tak właśnie wygląda macierzyństwo, to nie lalka baby born, tylko żywy człowiek. Mimo wszystko współczuję. Ja spałam z młodszą córką na piersiach. Po prostu po ostatnim karmieniu ja kładłam się na plecy, ona leżała na mnie. Ale starsza córka ze mnie spadała, a i mnie było niewygodnie spać cały czas na wznak. Możesz jednak spróbować. Twoje dziecko jest świetnie przystosowane ewolucyjnie, z tym, że już nie mieszkasz w jaskiniach i to przystosowanie cię męczy.
    • crazy_mama Re: Bardzo czeste jedzenie w nocy 18.07.16, 08:56
      Mój najmodszy w tym wieku jadł w nocy 1 raz........od około 22ej do rana. Wiem, że nie pocieszyłam, trzeba przetrwać :)
    • karolina33331 Re: Bardzo czeste jedzenie w nocy 18.07.16, 11:26
      Niestety u dzieci karmionych piersią jest to norma. Moje obie córki budziły się co godzinę, maksymalnie co dwie godziny do drugiego roku życia dopóki nie odstawiłam ich od piersi. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale z reguły dzieci na piersi budzą się bardzo często. Trzeba zwyczajnie przetrać, chociaż bywa to trudne.
    • rulsanka Re: Bardzo czeste jedzenie w nocy 18.07.16, 14:28
      Smoczek i butelka mogą zaburzać ssanie, w rezultacie dziecko połyka więcej powietrza i może gorzej spać. Poza tym gorsze ssanie oznacza, że dziecko rezygnuje ze ssania przy wolnym wypływie z piersi, a właśnie w tej fazie mleko jest najbardziej kaloryczne.
      Wygodniej byłoby ci karmić leżąc z córką w łóżku, może to być jej łóżko lub twoje. Karmienie w nocy na leżąco jest o wiele mniej męczące niż wyjmowanie z łóżeczka, karmienie, wkładanie do łóżeczka. Dodatkowo przy tych procedurach dziecko się rozbudza, a przy karmieniu w łóżku śpi tam gdzie jadło.
      • kurator30 Re: Bardzo czeste jedzenie w nocy 19.07.16, 09:39
        Do łóżka jej juz nie położe bo jednak jest ciut lepiej, wole zeby spała u siebie. Ja na lezaco karmic nie umiem, poza tym wczesniej bardzo ulewalo i trzeba jej bylo odbic. Smoczka ma a bulta to naprawde okazjonalnie. Jezeli chodzi o kp to ja mam tak ze moj pokarm do tej pory potrafi tryskac i mala musi robic niekiedy przerwy bo nie nadaza lykac,wiec czasem leci jak z butli;) Na pewno nie bede tak dlugo karmic, mam zamiar tak ok 6 miesiecy. Ona w nocy czesciej je niz w dzien i czasem mam wrazenie ze ona nie budzi sie bo jest głodna tylko chce sie poprzytulac i possac piers.
        • rulsanka Re: Bardzo czeste jedzenie w nocy 19.07.16, 11:13
          Do łóżka jej juz nie położe bo jednak jest ciut lepiej, wole zeby spała u siebie.

          Tak naprawdę u wielu dzieci najgorszy sen jest w drugim półroczu, bo ząbkują i mają duże skoki rozwojowe. Mój starszak spał u siebie do 9mca. A potem przy skoku rozwojowym się bardzo często budził i wyciąganie z łóżeczka stało się męczące, tym bardziej, że był to najniższy poziom materacyka. Jak się już rozbudził, to nie mógł zasnąć przez 2 godziny. Od kiedy wzięłam go do siebie, mogłam szybko reagować na pierwsze oznaki budzenia się i dzięki temu przesypialiśmy noce oboje. Potem kupiłam młodemu duże łóżko, w którym mogłam się obok niego położyć w razie potrzeby, a gdy zasnął to szłam do swojego. Wygodne. Z młodszym od początku stosowaliśmy ten drugi system.

          Jezeli chodzi o kp to ja mam tak ze moj pokarm do tej pory potrafi tryskac i mala musi robic niekiedy przerwy bo nie nadaza lykac,wiec czasem leci jak z butli;)

          Ależ to jest norma - dla pierwszej fazy mleka. Nie raz nalałam dzieciom do oka gdy nagle puściły pierś, tak tryskało jak z prysznica. W tej fazie jest też najwięcej laktozy i najmniej tłuszczu, a silny wypływ powoduje łykanie powietrza. Dlatego tak cenne jest dotarcie przez dziecko do fazy drugiej i trzeciej, gdy mleko płynie po kropelce, jest tłuste a powietrze nie jest łykane. Dzieci smoczkowe mają problem ze ssaniem piersi, gdy leci wolno, dlatego za dużo dostają mleka pierwszej fazy a za mało mleka drugiej i trzeciej fazy. Dlatego też mogą chcieć ssać częściej, mleko pierwszej fazy to bardziej picie niż jedzenie.
Pełna wersja