mallgosia76
24.09.16, 15:36
Witam serdecznie!
Córeczka ma 3.5 roku.Od września zaczęła przygodę z przedszkolem.
0d 3 tyg mamy problem z noskiem.Na początku katar głęboko zalegający.Wpuszczałam sól fizjologiczną i wydmuchiwała gęstą nieładną wydzielinę.Podawałam sinupret,sterimar,sambucol wit c ?Po paru dniach dołączyłam floxal .Wydzielina zaczęła spływać ,zalegać jakby w tchawicy ,dołączył mały mokry kaszel,głos zmieniony- włączyłam 2 razy dziennie pulmicort w inhalacji.Wydawało by się ,że idzie ku dobremu,ale CAŁKOWICIE zatkał jej się nos !
Poszłam wczoraj do laryngologa-kamerka pokazała mocno zwężone przewody w nosie,powiększony 3 migdał: dostała xyzal,nasonex,krople robione na 3 migdał, bactrim( gardło czerwonawe) mam inhalować jeszcze z 3 dni pulmicortem
Wszystko stosuję,ale ten nos jest cały czas niedrożny. Dziecko strasznie się męczy co robić?
Może to wina tego pulmicortu? Ile czekać? Nawet psiknęłam otrivinem- nic nie pomaga nos zablokowany,kataru nie ma?
Pani Doktor bardzo proszę o pomoc!
Pozdrawiam serdecznie!