Ząb dwoisty czyli podwójny problem u dwulatka

27.09.16, 21:33
Pani doktor pierwszy przegląd "techniczny" robiła Pani. Niedługo zbliża nam się przegląd dwulatka. Dzięki Bogu jesteśmy umówione do normalnego lekarza. I mam dylemat po lekturze wujka Google. A dokładnie jestem przerażona i nie wiem co myśleć o tym co powiedziała pani stomatolog (pracuje e szpitalu z dziećmi).
Dzisiaj byłam z córką na fluoryzacji. Córka ma piękne zdrowe zęby. Wychodzą piątki. Dbam aby nie jadła za dużo cukru białego w różnych postaciach. Podczas pierwszego badania (wizyta na początku wakacji) córka za bardzo nie chciała pokazać co tam ma. Dzisiaj dowiedziałam się, że dwujka i trójka to jeden ząb. I w okolicach 5 r.z. po wykonaniu RTG będzie można stwierdzić czy jest jeden korzeń czy dwa. Nie wiem czy ktoś w rodzinie miał podwójne zęby. Przed ciążą brałam ogromne ilości hormonów i pierwszy trymestr był na podtrzymaniu. Ciąża rozwijała się prawidłowo i poza niedosłuchem i przerośniętym 3 migdałem nie wygląda aby coś było z nią nie tak. Pięknie mówi. I ma klasyczny bunt dwulatka. Ponoć zęby dwoiste mają podłoże genetyczne i mogą świadczyć o jakiś nieprawidłowościach. Czy to prawda? Czy zgłosić to pediatrze na przeglądzie? Wiem, że wujek Google to nie lekarz. Może pani wyjaśni mi czy to jest problem genetyczny? Nie wiem czy to ma znaczenie ale córka ma po mnie wąski rozstaw źrenic. Okulista stwierdził, że nie ma zeza. No i wcina tylko masło z chleba.
    • kawagu Re: Ząb dwoisty czyli podwójny problem u dwulatka 27.09.16, 21:43
      Przy okazji zapytam ile musi trwać katar aby pójść do lekarza? Jak nie płacze prawie nic jej nie leci z nosa. Robię inhalacje 2xdziennie. Zapuszczasz wodę morską i traktuję frida. Dzisiaj zauważyłam lekko zmieniony kolor kataru. Z uwagi na uszy podałam dzisiaj Sulfarinol (brała po operacji). Nie ma gorączki. Zaczyna trochę pokaslywac na mokro ale jak zakaszle przestaje harczec czyli odkrzusza nadmiar śliny bo buzią leci ślina jak mopsikowi. Chodzi normalnie do żłobka i za tydzień chcę ją zaszczepić na ospę (udało się znaleźć termin). W przychodni jest sajgon i trudno się dostać do lekarza. Zastanawiam się kiedy zacząć panikować lub zabezpieczyć przed pogorszeniem. Do tej pory nie stosowałam żadnych leków. Córka wygląda na zdrową. Obstawiam ząbki ale...
Pełna wersja