wymioty u czterolatki co 2 tyg?

14.11.16, 11:52
córka (przedszkolak) wymiotowała dwa tygodnie temu, po powrocie z przedszkola mówiła, że boli ją brzuch, nie chciała jeść - w nocy wymiotowała raz, bez biegunki. kolejnego dnia miała tylko lekko podwyższoną temperaturę, pół dnia przespała i obudziła się zdrowa. teraz - w nocy z czw na pt to samo, wieczorem ból brzucha, ale jeszcze coś zjadła. w nocy wymioty, rano obudziła się w dobrym stanie. bez biegunki, bez gorączki. dzień przed tym narzekała na ból szyi, nie mogła ruszać swobodnie głową. pediatra powiedziała mi, że ma lekko czerwone gardło i powiększone migdałki. czy te wymioty to mogła być jakaś infekcja (dawałam oprócz probiotyków tylko nurofen)? ani poprzednio, ani teraz nikt z domowników się nie zaraził.
    • 8ula Re: wymioty u czterolatki co 2 tyg? 15.11.16, 09:55
      Jeżeli wymioty powtarzają się cyklicznie to obstawialabym pasożyty , u mnie synek tez wymiotowal przez jedną noc, raz w miesiącu , odrobaczylismy się cała rodzina , tyle że ja dostałam 3 rodzaje tabletek , do tego odpowiednia dieta , higiena , na stale probiotyki i więcej wymioty się nie pojawiły
    • ewa.misko-wasowska Re: wymioty u czterolatki co 2 tyg? 15.11.16, 20:46
      Witam,
      mogą to być 2 różne infekcje wirusowe, ale jeżeli objawy nadal będą się regularnie powtarzać to wskazana diagnostyka (jak wyżej) w kierunku pasożytów, ale też warto rozważyć zakażenie Helicobacter pylori,
      pozdrawiam serdecznie
      • mariken Re: wymioty u czterolatki co 2 tyg? 16.11.16, 18:21
        dziękuję! też stawiam na pasożyty (epizod w maju z b silnym bólem brzucha w nocy, na usg lekko powiększone wezły w brzuchu, nic poza tym a reszta wyników ok, dziecko przedszkolne z siostrą w szkole, podkrążone oczy, słabe przyrosty wagi, apetyt na słodycze...), za parę dni wezmę się za diagnostykę tak czy inaczej w tym kierunku.
        • kindddzia Re: wymioty u czterolatki co 2 tyg? 18.11.16, 12:20
          u nas bylo rowniutko co 3 tyg. Juz od zmyslow odchodzilam. Dziecko regularnie odrobaczane, wiec teoretycznie pasozyty mozna bylo wykluczyc. Okazalo sie, ze za pierwszym razem to byl byl pewnie jakis wirus, i faktycznie pierwszy raz byl z goraczka. A potem ten wirus sie odbijal czkawka. Wystarczylo zeby sie przejadla, zjadla na noc cos ciezszego, miala w przedszkolu catering (wieksze szanse na jakies bakterie) i od razu wymioty od nowa. I ta cyklicznosc chyba byla przypadkowa. Chyba.
          Dosala na 10 dni polprazol, na noc gastrotuss baby i po glownym posilku dpp complex i to zagoilo chyba umeczony zoladek. Nastepny paw byl po 5 miesiacach, wiec juz powiazan sie nie doszukiwalam
Pełna wersja