alergiczne zapalenie spojówek

20.08.07, 01:15
byłam z moim 3 letnim synem u okulisty i stwierdził alergiczne
zapalenie spojówek i mówil cos o brodawkach alergicznych. zostały
przepisane: wapno oraz rutinoscorbin oraz kropelki do oczu. Z tym
mam problem-syrop i tabletki syn przyjmuje bez problemu, natomiast w
żaden sposób nie jesteśmy w stanie podać mu kropelek do oczu-nie
przekonują go rozmowy, na siłę-też się nie da, strasznie zaciska
oczy, szarpie głową i kopie, histeryzuje, mówi, że go to boli.
Zastanawiam się czy jest sens dalej go męczyć i czekać aż zmięknie
(może???), czy tez można darować mu te kropelki lub tez czymś
zastąpić. a może ktoś zna sposób na wkroplenie dziecku do oczka
leku??? prosze o pomoc, bo juz nie daję rady...a mąż zapowiada, że
będą klapsy(ja nie jestem zwolenniczką tej metody).
    • gabi_10 Re: alergiczne zapalenie spojówek 20.08.07, 08:20
      Moje dziecko też ma alergiczne zapalenie spojówek-od maja. dostaje
      lek antyalergiczny i kropelki-bez tego chyba się nie da....tez jest
      problem-ale nie ma wyjścia. może syn sie zraził do krpoelek bo ze
      zbyt dużej odległości wkropliłaś mu je po raz pierwszy? ja zawsze
      odciągam w dół dolna powiekę i z jak najmniejszej odległości
      wkraplam. sama nie dam rady-zawsze ktoś trzyma córci raczki i główkę-
      ale ona jest młodsza-może spróbuj w ten sposób- namówić, przkupić(:-
      /)-aby chociaż pozwolił spróbowac i zobaczyc, że nie taki diabeł
      straszny....
      • jola-z-d Re: alergiczne zapalenie spojówek 20.08.07, 14:54
        problem w tym, że trzymają go dwie osoby;tata i dziadek, ja próbuję
        odciągnąć powiekę w dół, ale nie daje rady-tak bardzo mocno mruży
        oczy. puszczam mu kropelkę z bliska, na powiekę w róg oka, ale on
        nie chce otworzyć oka tylko zaczyna się rzucać i spływa mu po
        policzku. zabroniłam mu juz nawet oglądać bajki w tlewizji, dopóki
        nie da sobie wkroplić-nic, próbowałam przekupić na rzeczy, ktore
        uwielbia-nic, próbowałam pójść na ustępstwo-zrobimy to np. u Amelki
        do której uwielbia chodzić-obiecał, że tak, ale jak co do czego
        przyszło-nie dał sobie tam wkroplić. nie chcę już na siłę mu dawać,
        bo boje się że dostanie jakiejś strasznej histerii. I tak ogólnie
        mocno mi histeryzuje przy byle jakiej okazji. Jeden raz dał sobie
        wkroplić-gdy zapowiedziałam że nie pojedzie z nami na zakupy i
        zostanie z dziadkami w domu(po dwóch godzinach prób). stwierdził
        nawet że wcale go nie bolało, ale drugi raz się nie udało. jak mu
        zapowiedziałam , ze znowu gdzieś wyjdę bez niego to powiedział, że
        ok zostanie w domu. ominęłam juz dwie dzisiejsze dawki, bo nie mam
        siły... na dodatek sama.
    • mamakajetanka Re: alergiczne zapalenie spojówek 20.08.07, 22:02
      Miałam taki sam problem jak Ty. Na początku tłumaczyłam, że nie ma innego
      wyjścia i że krople trzeba wkropić, dodatkowo zaangażowałam w całą procedurę
      dziecko, tłumacząc mu że jego pomoc jest niezbędna. Teraz mój synek (ma 2,5
      roku) trzyma nad swoim czółkiem jakąś ciekawą rzecz i ją ogląda a ja staram
      szybko mu zakropić oczka. Zwykle się udaje.
    • jola-z-d Re: alergiczne zapalenie spojówek 23.08.07, 00:58
      dziękuję. naszym małym sukcesem jest to, że syn sam odciąga sobie
      powiekę w dół(tylko na stojąco i gdy nie mam kropelek w ręce). mam
      nadzieję, że jeszcze trochę nad nim popracuję i może da sobie
      wkroplić te krople.
Pełna wersja