Żywienie 10m dziecka

03.09.07, 09:20
Jestem babcia 10m.ciągle głodnego maluszka.Synowa opiekuje sie nim
super,ale...no właśnie"książkowo"karmienie co 3godz.zero słodyczy i te
sprawy.Nie ingeruję,bo to ona przecież jest mama,ale podpowiadam,sugeruję
itp.odnośnie jedzenia,bo szkoda mi dziecka,które marudzi,płacze i wszystko
wskazuje na to ,że z tego powodu.
Gdy widzi,że już coś dostanie "na ząb"to w głos się śmieje z radości.
Dodam,że wnusio,to przysłowiowy"szczypiorek"szczuplutki,waży ok.7,5kg.
Wyniki ma w normie,bo pediatra sprawdziła słaby przyrost wagi u dziecka.Może
jestem "starej daty"ale odnośnie żywienia wyznaję zasadę"na żądanie"-każdy z
nas czuje ile moze czy chce zjeść.
Czy się mylę?Proszę o fachowa poradę i dziękuje za każdą podpowiedź,z której
pewnie inni też skorzystają.
Moze są mamy,które z własnego doświadczenia cos podpowiedza.
Pozdrawiam.
    • mikolaj_danko Re: Żywienie 10m dziecka 05.09.07, 19:45
      Niestety muszę prosić o sprecyzowanie diety dziecka - co dokładnie zjada?, czy jest jeszcze karmiony piersią? W jakich ilościach dostaje pokarm? Jeżeli słabo przybiera na wadze, można spróbować zwiększyć porcje.
      • kasiak37 Re: Żywienie 10m dziecka 05.09.07, 20:49
        10 miesieczne dziecko karmione co 3 godziny to troche za czesto.Generalnie taki
        maluch powinien jesc 5x dziennie.A ze nie dostaje slodyczy to super,moja corka
        tez nie dostaje(ma prawie 10 m) i nawet nie lubi nic slodkiego bo pluje i
        odwraca glowe gdy ktos probuje jej dac np.kawaleczek czekolady.Ilosciowo jezeli
        chodzi o zupe,mleko czy kaszki wychodzi 200-250 ml na jedno karmienie.A pije
        tylko wode mineralna niegazowana.
      • asik49 Re: Żywienie 10m dziecka 06.09.07, 17:37
        Maluszek krotko ssał pierś, ciągle był głodny i byl dokarmiany butelka,na której
        szybciutko został.Dietę ma urozmaiconą i dostaje wszystko co trzeba wg.wskazówek
        pediatry.Rano i wieczorem cala butelka mleka,w dzień obiadek(gotowany przez mame
        oddzielnie lub ze słoiczka)
        mały serek(marki chyba nie moge wymieniac)ale zjadłby duży i owoce banan,jabłko
        itp.a i kaszki na gęsto o różnych smakach(na zmianę,codziennie inna).Nie
        kwestionuję braku słodyczy w diecie,popieram to i uważam,ze lepiej owoce w to
        miejsce.
        Interesuje mnie tylko i wyłącznie ciągły jego głód i jak to wygląda z
        medycznego punktu widzenia.Miałam "niejadków" i nieźle trzeba się było
        nagimnastykować,żeby coś zjedli.Dlatego ciesze się ,że wnusio ma taki
        apetyt.Tylko czy można go tak karmic ile chce?Czy jednak ograniczenia czasowe
        itp.Nie wiem czy jasno przedstawiam sprawę.Dziękuję za każda wypowiedź.
        • kasiak37 Re: Żywienie 10m dziecka 06.09.07, 19:03
          wiec powiem tak:)mam syna teraz ma lat 19 i ciagle klopoty z nadwaga.Jest to
          zwiazane z zywieniem w dziecinstwie,gdyz babcia z dziadkiem pozwalali jesc
          wnusiowi ile chcial ,co chcial i kiedy chcial.Oczywiscie dziadkowie strasznie
          sie cieszyli ze wnusio ma taki apetyt.W wieku lat 15 wazyl 76 kg przy wzroscie
          170,jednym slowem toczaca sie miekka kulka.Teraz wzrost 195 i waga 120
          kg.Niestety ma to zwiazek z dziecinstwem i naprodukowaniem komorek
          tluszczowych,ktore niestety pozostaja juz do konca zycia i odpowiadaja za
          tycie.Jezeli chce Pani miec(a wlasciwie corka Pani)w przyszlosci tego typu
          problemy moze pani postepowac jak jak ww.dziadkowie ale jest to dzialanie bardzo
          szkodliwie dla malego organizmu.Dziecko Pani corki z tego co Pani napisala
          karmione jest prawidlowo chociaz ja powiedzialabym nawet ze za czesto.
          Pozdrawiam
          • cytrusowa Re: Żywienie 10m dziecka 06.09.07, 21:26
            hmmm, dobry watek.

            mam bliznieta, 20 wrzesnia skoncza 9 mcy.
            sa wczesniakami od poczatku na butelce. jedna z dziewczynek zapowiaala sie na
            typowego niejadka, powolutku przybbierala na wadze.
            po wprowadzeniu stalych pokarmow dopiero sie zaczelo - mialam wrazenie ze dzieci
            sa niedojedzone, wciaz glodne.

            aktualnie male jedza przede wszystkim stale pokarmy, obiad, dwa razy owoce,
            owoce z jogurtem, z biszkoptem itp.
            kaszki mleczne tylko dwa razy.

            i nie wiem czy sa glodne, czasem odnosze wrazenie ze tak, dlatego ich pory
            posilkow rozkladaja sie co 3h - nie wiedzialam, ze to za czesto.

            moim malym nie daje slodyczy, nie uwazam tego za dobre rozwiazanie. wystarcza
            owoce i slodkie kaszki.
            soczkow tez nie daje.

            mylse ze Pani wnuczek dobrze je, nie zawsze przeciez placz i chec pochloniecia
            jedzonka w jednej minucie swiadczy o glodzie. male sa przeciez ciekawskie....

            moze synowa moglaby zageszczac kleikiem kukurydzianym badz ryzowym...ja moim
            malym zageszczam tak dania obiadowe, przynajmniej nie zglosza sie na jedzenie za
            poltorej godziny.

            a jesli chdzi o wyglad moich malych, to mam dwa szczypiorki. waza po okolo 8kg
            kazda.

            prosze brac pod uwage uwarunkowania genetyczne, moze jedno z rodzicow takie tez
            jest...pisala Pani, ze miala niejadki - wnioskuje ze syn szczuply.
            i odpowiedz gotowa:-)

            pozdrawiam i tez chcialabym miec tak troskliwa tesciowa.
Pełna wersja