Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi?

22.09.07, 13:50
Moja córka ma rok i 9 miesięcy.
Mieszkamy na wsi i mamy dostęp do świeżego krowiego mleka.
Córka bardzo je lubi i dziennie wypija około 1 litra.
Czy to nie za dużo?
Dodam że nie ma skazy białkowej, wogółe nie choruje.
Ale czy tak duża ilość mleka może jej w jakiś sposób zaszkodzić?
    • kasiak37 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 22.09.07, 21:53
      hmmm ja bym sie troche obawiala podawac tak malemu dziecku mleka prosto od krowy...
    • wiola_75 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 22.09.07, 22:57
      Witam!Ja uważam,że jeżeli pije od dłuższego czasu i nic się nie dzieje tzn nie
      ma biegunki,wysypki to chyba nie ma lepszego nabiału dla dziecka.POZDRAWIAM!
      • kasiak37 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 23.09.07, 14:43
        nie ma najlepszego nabialu...ale chyba dla cielat...

        Dlaczego mleko krowie nie jest odpowiednie dla niemowląt?

        W mleku krowim ilość białka i składników mineralnych jest około 3 razy wyższa
        niż w pokarmie kobiecym co powoduje nadmierne obciążenie niedojrzałych jeszcze
        nerek niemowlęcia.
        Skład aminokwasowy białek mleka krowiego jest inny niż fizjologiczne
        zapotrzebowanie i zdolność przemiany przez niemowlę. Mleko krowie zawiera 3 razy
        więcej kazeiny niż białek serwatkowych, odwrotnie niż mleko kobiece. Głównym
        białkiem serwatkowym jest betalaktoglobulina, nie występująca w ogóle wśród
        białek mleka kobiecego. Wysoka zawartość takiego aminokwasu jak tyrozyna i mała
        zawartość aminokwasu siarkowego jak cystyna w mleku krowim zaburzają prawidłowy
        rozwój mózgu. Zbyt wysokie stężenie elektrolitów może doprowadzić do
        osmotycznego przeciążenia oraz ujemnego bilansu wodnego a to stanowi poważne
        zagrożenie dla życia dziecka. Tłuszcz zawarty w mleku krowim zawiera małe ilości
        kwasów tłuszczowych nienasyconych - przede wszystkim za mało kwasu linolowego,
        niezbędnego do budowy błon komórkowych centralnego układu nerwowego, siatkówki
        oka i innych tkanek. Niska jest zawartość laktozy, cukru mlecznego, który
        ułatwia wchłanianie wapnia i sprzyja rozwojowi korzystnych dla ustroju bakterii
        kwasu mlekowego.
        Mleko krowie zawiera zbyt mało witamin A, C, D i żelaza, które są niezbędne dla
        prawidłowego rozwoju dziecka.

        • magdamroziuk Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 23.09.07, 14:47
          A kto tu pisał o niemowlęciu? Dla dwulatka mleko to nie jedyny pokarm, więc
          pewnie dostaje brakujące w mleku składniki w innych posiłkach?
          Jak dziecko w ogóle nie choruje, to autorka sama ma odpowiedź - że pewnie nie
          szkodzi.
        • wiola_75 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 23.09.07, 20:18
          GRATULUJE!!!!!!!!!!!!Teorie masz w jednym paluszku!!!!!!!!Ciekawe z którego
          podręcznika przepisałaś wszystko kropka w kropkę!Szkoda,że produkty które są
          przeznaczone dla niemowląt i starszych dzieci nie są takie ZDROWE!!! poczytaj
          troszkę więcej to zmienisz zdanie.Prawie dwuletnie dziecko ma przyjmować mleko
          kobiece?ciekawe skąd? POZDRAWIAM!
          • kasiak37 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 23.09.07, 21:50
            nie z podrecznika szanowna kolezanko.A odnosnie wytycznych w PL to do 3 r.z
            dziecka podaje sie mleko modyfikowane.I chcialam jeszcze zapytac czy z tego co
            przytoczylam cos zrozumilas?
            • wiola_75 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 23.09.07, 22:27
              A Ty zrozumiałaś co ja napisałam?bo wygląda na to,że nie!!!!!przeczytaj sobie
              jeszcze inne opinie na ten temat!
              • luna333 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 13:53
                moim skromnym zdaniem za dużo ten litr/ tzn powiem co mi powiedziała moja internistka na wieść że piję ok 2 litry mleka dziennie - że uszkodzę sobie nerki tzn że porobią mi się w nerkach zwapnienia/ tak więc ja tam ograniczyłam się do litra dziennie a jestem dorosła i sądzę że dziecku nie ma co nerek obciążać taką ilością mleka
                • kolina01 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 15:07
                  Teoria teoria, a ludzie sa rozni i tyle:(
                  Ja sama nie wiem, co o tym myslec. Sama bardzo lubie mleko. W
                  dzieciństwie żywiłam się głównie mlekiem, całe wakacje spędzaliśmy
                  na wsi : obiad był na obiadokolację jak wracał tata z pracy, a do
                  tego czasu to ciągle mleko podpijaliśmy .CZasem też prosto od krowy
                  w południe;) Albo chleb ze śmietaną i cukrem na obiad. Pamiętam, że
                  chorowałam dużo mniej niż koleżanki/koledzy ze szkoły.
                  Ospę przesłam dopiero w wieku 17 lat. Różyczki, świnki nigdy nie
                  miałam. Tylko odrą się zaraziłam. Mama w nas wpajała, że "chorych
                  należy odwiedzać" - bo tak robią dobrzy ludzie. I zawsze latałam z
                  zeszytami do wszystkich chorych koleżanek. Żaliłam się, że ja nie
                  mogę sobie poleżeć, bo jestem zwykle zdrowa :(
                  Z moim mózgiem, też całkiem dobrze było - wygrywałam, lub byłam w
                  czołówce wojewódzkich olimpiad i zawodów matematycznych. Na studia
                  (imformatyka - 7os/miejsce) - dostałam się bez egzaminu z tego
                  powodu:) Uczulenie na owady głównie, plus ew. egzotyczne owoce lub
                  nowalijki dawały czasem jakieś wysypki.
                  Moje dzieci - niestety mieszkają w Krakowie. Każde 2 lata karmiłam
                  piersią i oboje mają różne objawy alergiczne. Do tego mają awersję
                  do mleka i nabiału:( MOże przez to, że próbowałam im po zakończeniu
                  karmienia podać jakieś modyfikowane HA? lub Pepti ? W każdym razie,
                  z kubka/butelki czegokolwiek, nigdy nie wypiły nic białego :( NIe
                  chcą , mają odrazę itp. Starszy 4,5 lata na szczęście nauczył się
                  jeść/pić jogurty. Ale niestety te słodkie ze sklepu:(
                  Moje dzieci dosyć często chorują niesetety:( Zwłaszcza odkąd starszy
                  poszedł do przedszkola....
                  Na osiedlu mam 2 koleżanki - mamy, które swoje dzieci karmiły, tak
                  jak one były karmione. Czyli od 4 msc. np. dawały już zwykłe mleko z
                  biszkoptami ! Patrzyłam na to ze zgrozą - zawzięcie karmiąc piersią
                  prawie dwulatki. Teraz ich dzieci nie chorują, zajadają wszystko
                  (niestety tylko zęby od nadmiaru słodyczy są straszne), nie mają
                  żadnej alegrii ! Jedna z ich dziewczynek- 5 latka rozwija się
                  wspaniale, choć w domu nikt z nią nie pracuje: rok temu jak miała
                  równo 4 obserwowałam i podziwiałam : sama zaczeła jeździć na 2
                  kółkach w wieku 4 lat,sama pięknie buty wiązała, huśtała się na
                  huśtawce, już pięknie czyta (mama twierdzi, że ona jej nie czyta, bo
                  nie ma czasu i woli odpocząć, jak chce czytać to musi sama). A moje
                  i kilku innych mam "przewrazliwionych" ciągle gdzieś obsypane i
                  zsmarkane :(
                  NIe wiem do końca czy to geny, czy coś innego:(
                  Dlatego nie wolno negować żadnego ze sposobu karmienia, to wybór
                  każdej z nas, a "mądre" teorie sieją panikę (bo moje dziecko po
                  mleku będzie otępiałe). Ja mam mętlik w głowie i satram się
                  wypośrodkować pomiędzy dawnymi i nowymi teoriami, a w efekcie do
                  żadnych nie mam przekonania.
              • gosia_73 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 16:40
                poczytajcie sobie komentarze kasiak37 do różnych tematów.... zachowuje się,
                jakby wszystkie rozumy pozjadała, a do tego jest nieprzyjemna. Często jej opisy
                przeradzają się w kłótnie... ale cóż i tacy muszą żyć
                • kasiak37 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 18:18
                  a mnie sie wydaje ze to wlasnie Ty w tym momencie podkladasz zapalke do klotni.A
                  moje komentarze nie sa nieprzyjemne,sa rzeczowe i na temat i nikogo w nich nie
                  obrazam tak jak Ty to w tym momencie usilujesz zrobic.Prosze powiedz mi cos na
                  temat tego mojego zachowania ze niby wszystkie rozumy pozjadalam?Razi Cie to?A
                  moze boli?Ja pisze jedynie to co wiem,czego sie nauczylam i to co sama
                  przerabialam z moimi dziecmi.I prosze zalinkowac mi to co insynuujesz.
            • gosia_73 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 20:00
              kasiak37 napisała:

              > nie z podrecznika szanowna kolezanko.A odnosnie wytycznych w PL to do 3 r.z
              > dziecka podaje sie mleko modyfikowane.I chcialam jeszcze zapytac czy z tego co
              > przytoczylam cos zrozumilas?
              to jest grzeczne? i nie jest nieprzyjemne?
              :)))
              • gosia_73 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 20:01
                a boli?
                TWOJA PRÓŻNOŚĆ
              • kasiak37 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 20:03
                wiesz nie bede sie z Toba klocic bo nie od tego jest forum.Ale przeczytaj sobie
                swoje wypowiedzi w watku o posiewie...Nic dodac nic ujac:)
    • gosia_73 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 20:06
      ja przynajmniej potrafię się przyznać do błędu (o czym możesz tam przeczytać)
      a Ty?
      ojej!!... no przecież ty nie popełniasz błędów.... jak mogłam :)
      ha ha
      KONIEC
      • kasiak37 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 20:13
        a mozesz mi przytoczyc,w ktorym miejscu popelnilam blad?
        • gosia_73 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 20:25
          kasiak37 napisała:

          > nie z podrecznika szanowna kolezanko.A odnosnie wytycznych w PL to do 3 r.z
          > dziecka podaje sie mleko modyfikowane.I chcialam jeszcze zapytac czy z tego co
          > przytoczylam cos zrozumilas?

          w tym miejscu!
          Nie powinnaś tak mówić do ludzi!
          sądzisz, że było tej osobie miło???
          • kasiak37 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 21:02
            a kim Ty jestes i kto Ci dal prawo oceniac i pouczac na forum?A co powinnam a
            czego nie to raczej nie Twoj problem,prawda?Zeby dalej nie zasmiecac tego forum
            prosze o przejscie na priv w celu kontynuacji wymiany zdan.Moje gg 4969064.
            • gosia_73 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 21:04
              przykro mi
              nie mam ochoty na priv z kimś takim
              KONIEC DYSKUSJI
              • kasiak37 Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 24.09.07, 21:46
                i o to mi chodzilo.
    • moyyra Re: Czy taka ilośc jej nie zaszkodzi? 28.09.07, 23:08
      Ja zaś spotkalam się z teorią, że mleko w sumie dorosłemu
      czlowiekowi nie jest potrzebne.
      Do ok. 2 rz wytwarzana jest tzw. podpuszczka, która ułatwia
      trawienie mleka.
      Jeśli już pić, to godzinę przed i po nie przyjmowac innych pokarmów.

      A swoją droga to wolałabym wypic mleko prosto od krowy, takie
      jeszcze ciepłe...pamiętam jego smak z dziecinstwa. Jak byłam u Babci
      na wsi, to dostawaliśmy takie.

      Ze sklepu to jakieś takei obdarte ze wszystkiego.
      skład 98 % woda
      2% mleko.

      Moze zacznij dziecko przyzwyczajać do przetworzonego mleka-tj.
      maślanka, kefiry, sery-tu nie ma p/wskazan(wg. tej teorii)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja