nikas10
06.10.07, 10:13
Witam Pana, mój 2,5 miesięczny synek ma zdiagnozowaną skazę
białkową. Był na Bebilonie HA teraz jest na Pepti. Wysypki na twarzy
są mniejsze, ale w dalszym ciągu pojawiają się za uszami
zaczerwienienia i łuszcząca się sucha skóra. Najgorszy problem to
szyja. Stale skóra wygląda jakby była karbowana, występują
zaostraenia tego i wtedy jest okropnie czerwone. Po Bephantenie
udaje mi się "wybaladzic", ale skóra nie jest gładka. DO tego
dochodzą okropnie suche nogi, jakby pokryte drobną łuską (bez
wykwitów). Kąpie go w Oilatum wieczorem, a rano całego przecieram.
Smarowałam nogi SVR (różowy) i parafiną, ale bez efektów. Jedynym
preparatem łagodzącym szyję jest Bephanten po SVR okropnie
czerwienieje. Mały dostaje całą kolekcję leków: Ferrum, Cebion, B6,
kw. foliowy, jod. Na kolki espumisan i koperek. Czy możliwe jest
stwirdzenie co to może byc - czy AZS? Będe wdzięczna za uwagi i
sugestie.