lindan
12.10.07, 10:44
Witam,
Dwa dni temu byłam z synkiem u lekarza z powodu kataru, który teraz
mozna powiedziec juz minął i kaszlu najpierw mokrego a teraz
krtaniowo - tchawicznego który utrzymuje sie od połowy wrzęsnia.
Pani doktor stwierdziła, że w gardle i w nosie są paciorkowce i
zaleceła nam brać ospen. Wczoraj rano zrobiłam synkowi wymaz z
gardła, nie podałam ospenu, ale wieczorem zwątpiłam w swoją decyzję
i jednak dałam lek. Dzis odebrałam wynik i jest ujemny i z gardła i
z nosa. Teraz nie wiem co robić, podałam juz dwie dawki leku, czy
mam przerywać kurację, czy kontynuować. Z drugiej strony podawanie
antybiotyku bez przyczyny? Czy mozliwe że paciorkowiec nie wyszedł
mimo, że rzeczywiści jest w gardle. Synek był szczepiony na
pneumokoki, meningokoki i Hib i lekarka powiedziała, że to może
zamylać i łagodzić objaw choroby. Mały nie goraczkuje, jest żywy
tylko ten kaszel. Acha przed wymazem około 1,5 -2 godzin napił sie
trochę kakao, czy to mogło zamylić wynik. Bardzo proszę o odpowiedź.
Dziekuję i pozdrawiam.