ewa_no
15.11.07, 23:17
Panie Doktorze, temat się pojawia często, ale ja nie wiem, co robić.
Moje dziecko jak miało 6 tyg dostało bardzo dużego kataru, po ok.
trzech dniach poszliśmy do lekarza i wylądowaliśmy w szpitalu z
podejrzeniem śródmiążowefgo zapalenia płuc (opinie były podzielone,
ale przeleczyli małego Augmentinem). Po 11 dniach wypisali nas do
domu - z katarem. Miało przejść. Nie przechodziło, po tygodniu
zrobiłam badania, leukocyty podwyższone(10,3tys), limfocyty też
(84%) hemoglobina niska (11,4g/dl), wskaźniki wątrobowe ALAT 38,
ASPAT 51. Lekarka na rejonie stwierdziła, że to infekcja wirusowa i
kazała podawać isoprinosine, calcium, vitC, najpierw krople Nasivin,
potem jakieś robione. Katar na trzy dni się zmniejszył, a potem
kolejna infekcja. Niedawno wydawało mi się, że jest lepiej, ale mały
znów od dwóch dni kicha, katar ciągle jest. Pani doktor podejrzewa
skazę białkową (duża ciemieniucha, ulewania, brzydka kupa, dwa tyg
temu zapisała Nutramigen, ja też zmieniłam swoją dietę (częściowo
karmię piersią), ale to nie pomogło. Może trochę
zmniejszyło "napady" kolki. Dziś nie wytrzymałam, pojechalam z
dzieckiem na prywatne badania krwi, zrobiliśmy morfologię, próby
wątrobowe, CRP. wymaz z nosa, i alergię (białko mleka krowiego i
sierść kota). Przez tel uzyskałam informację, że CRP 0,02, leukocyty
7000, alergii na kota i białko krowie nie stwerdzono.
Czyli chyba infekcji brak, alergii - jeśli wierzyć testom z krwii -
również.
Więc co robić, jaka może być przyczyna kataru. Od kilku tyg nie
wychodzimy na spacery bo boję się dziecku zaszkodzić, a w środę ma
być zaszczepiony (wogóle od urodzenia nie miał szczepień a ma 3
mies.)Boję się, że po szczepieniu będzie gorzej. Jakie badania można
jeszcze wykonać? Bardzo proszę o odpowiedź, bo już na prawdę nie
wiem co robić.