antusiaczek
17.11.07, 22:06
Ostatnio dostalam w prezencie książeczke: Tabele dodatków i
składników chemicznych. Jest tam spis wszystkich syfów typu np E622
itp, itd. no i tak sobie sprawdzam co jem, szczegolnie dlatego ze
nadal jeszcze karmie. No i niedlugo chyba przestane jeść. Rece
opadaja, co producenci zywności dodają do jedzenia. Najwięcej jest
tego w wędlinach, szczegolnie wędzonych, ale również w jogurtach,
serkach no i oczywiscie w slodyczach, ktore dzieci (nie tylko :)
lubia najbardziej, nawet w najzwyklejszych ciastkach. Te wszystekie
E sa sklasywikowane w trzy grupy:
obojętne,
niekorzystne,
niebezpieczne
np wędzony boczek ma 5 składnikow tych bardzo niebezpiecznych.
Pasztecik, chyba firmy drosed, niby ma napisane ze jest bez
konserwantów, ale ma tez niebezpieczne skladniki, a firma chyba
profi, juz nie dodaje tego zkladnika do swojego paszteciku (widac
mozna zrobic zdrowszy pasztecik )
To samo z majonezami. Sprawdzalam, i okazuje sie ze te babuni,
Helmansy, tez maja te niebezp. substancje, a dokladnie: E385.
Jedynie Kielecki, nie ma nic, jest zupelnie naturalny.
Ja bylam uzalezniona od cukierków Holls, jadlam je nonstop, ale juz
nigdy nie zjem ani jednego, same niebezpieczne skladniki, z tej
najgorszej grupy. Bylam przerazona jak sprawdzilam, To powinno byz
zabronione.
Albo np paluszki , firma lubella chyba wypuscila teraz serie takich
smakowych paluszkow. Jak widze ich reklame w TV to mi sie noz w
kieszeni otwiera, tyle swinstwa tam dodali, a w innych paluszkach,
zdarza sie jakis skladnik z tej grupy srednio szkodliwej, ale nie ma
calej listy tak jak w lubelli.
Albo chipsy, oczywiscie sa niezdrowe same w sobie, ale np naturalne
nie maja zadnego E, a te smakowe np serowe maja cała liste E.
A teraz co jest zdrowe, np. dla dzieci, takie zwykle wafle -
andruty. Teraz tez wyszla nowa Wegeta light, ktora mozna dodawac
dzieciom do jedzenia, bo nie ma juz w niej glutaminianu sodu.
Generalnie nie da sie uniknąc tych świństw, ale mozna zastapic
niektore produkty tymi, ktore maja znacznie mniej E.
Moze ja z moja siostrą zaczynamy juz fiksować, ale zaczelysmy same
robic jogurt, piec pasztety, piec mięsa, ciasta, tak zeby ograniczyc
te wszystkie konserwanty.
pozdr.