Problem ze skórą na szyjce

20.11.07, 08:15
Moja córeczka ma obecnie 5,5 m-ca a od około 2,5 m-ca walczymy nieskutecznie z
brzydką skórą na szyjce.
Na początku mała miała zaczerwienioną skórę na szyjce i w zgięciach łokci i
kolan więc pediatra a potem dermatolog stwierdzili u niej skazę białkową.
Dostaliśmy recepty na preparaty mlekozastępcze, maść robioną z
hydrokortyzonem, gentamecynę i cortineff. Wszystkie zaczerwienienia zniknęły
ale niestety na szyjce znikały tylko wtedy gdy była smarowana tymi maściami a
po odstawieniu maści po 2-3 dniach pojawiały się na nowo. Ostatnio poszliśmy
ponownie do dermatologa a że nie było tego u którego byliśmy wcześniej to
poszliśmy do innego.
Pani doktor stwierdziła że to jest najzwyklejsze odparzenie i żeby wyrzucić te
maści które stosujemy a przepisała maść robioną z witaminami i clotrimazolum
oraz zaleciła zasypywać mąką ziemniaczaną gdy już się zaleczy. Niestety po 3
tygodniach smarowania nie ma zbyt dużej poprawy. Pani doktor powiedziała
również że ważne jest natłuszczanie skóry w fałdkach więc przez kilka dni
smarowałam szyjkę bepanthenem (2 razy dziennie)i była poprawa ale chwilowa
(raz jest już prawie ładnie po to aby na drugi dzień znowu się zaognić )
Nie wiem już co robi aby zaleczy to podrażnienie, jak na razie pomagały tylko
te pierwsze maści ale wiem że ich nie można stosować długo szczególnie u tak
małego dziecka. Zmieniłam również proszek do prania z lovelli na jelpa i nie
ma żadnej poprawy (przez jakiś czas prałam w płatkach mydlanych i było to samo)
Boję się że przez to ciągłe zaczerwienienie małej zostaną na szyjce jakieś
ślady lub blizny. Proszę o radę co mogłabym jeszcze zrobić
    • szamalka Re: Problem ze skórą na szyjce 20.11.07, 08:56
      U nas parę razy były odparzenia na szyjce bo to bardzo trudne
      miejsce do wytarcia po kąpieli, mój synek tak mocno przyciska brode
      do klatki piersiowej podczas wycierania, że parę razy niedokładnie
      to zrobiłam i miał odparzenie. Jak było bardzo źle to użyłam
      tormentiolu, pomógł cudnie. Ale staram się niedopuścić do takich
      sytuacji, jedyny sposób żeby idealnie wysuszyć szyje to malucha
      położyć na brzuch i jak unosi łepek to wtedy wycieramy. Żeby
      uchronić szyje przed ulanym pokarmem to też ją smaruje tym kremem co
      buzie, mały używa stelatopii musteli ale moż ebyć każdy inny.
      Faktycznie chodzi o to, żeby w tych zagłębieniach było sucho.
    • mikolaj_danko Re: Problem ze skórą na szyjce 21.11.07, 00:19
      A jakie mleko dostaje mała? Czy zmiany skórne na szyi są jedynym problemem?
      • edit38 Re: Problem ze skórą na szyjce 21.11.07, 07:13
        Obecnie mała dostaje Isomil wcześniej przez około 1 m-c próbowaliśmy Nutramigen
        ale nie chciała go jeść a i tak szyjka była brzydka.
        Jeśli chodzi o zmiany skórne to mamy problem tylko z szyjką. Poza tym mała dosyć
        dużo ulewa chociaż teraz już coraz mniej (może dlatego że mleko zagęszczam
        kaszką) Dodatkowo ma problemy z dużą ilością powietrza w brzuszku, potrafi się
        jej odbijać nawet 2-3 godziny po jedzeniu (bezpośrednio po jedzeniu pionizuję ją
        i się jej odbija)Smoczek nie jest za "szybki" bo używamy rozm 3 aventu (od 3
        m-ca) a obecnie od kaszki trójprzepływowego ale kaszka jest dosyć gęsta.
        • mikolaj_danko Re: Problem ze skórą na szyjce 21.11.07, 20:01
          Możecie spróbowac jeszcze innej mieszanki mlecznej np. Bebilonu pepti - jest chyba smaczniejszy trochę od nutramigenu.
Pełna wersja