Do mam żłobkowiczów/przedszkolaków

29.11.07, 22:37
Witam!!!
Mój 14 miesieczny synek od pażdziernika zaczął chodzić do żłobka. Od
tamtej pory zdażył już złapać infekcję wirusowa, miał zapalenie
gardła, a obecnie ma zapalenie ucha. Tydzień chodzi do żłobka, a 2
tygodnie jest chory. Liczyłam sie z tym, że zacznie chorować, ale
zastanawiam sie ile to jeszcze potrwa- miesiąc, pół roku, rok?
Drogie mamy-jak to było z Waszymi maluchami? Jak długo chorowały
zanim się uodporniły na choroby?
Pozdrawiam
    • gosia_73 Re: Do mam żłobkowiczów/przedszkolaków 30.11.07, 10:34
      Moja córa przestała chorować dopiero trzeciego roku uczęszczania między
      dzieci... a teraz np. ma zapalenie oskrzeli (wirusowe, ale jest to pierwsza
      choroba od początku roku szkolnego) również z przedszkola przyniesione.
      Obdarowała nawet młodszą siostrę. Rozmawiała w międzyczasie tysiące razy z
      pediatrami, czy może darować sobie te żłobki i przedszkola, ale wszyscy zgodnym
      chórem twierdzili, że im wcześniej się uodporni, tym lepiej i kazali posyłać.
      Jest to jednak "cecha osobnicza". Twoje szczęście może szybciej skończy te
      "przyjemności"... Czego Ci, oczywiście, życzę!
      • kati792 Re: Do mam żłobkowiczów/przedszkolaków 30.11.07, 16:33
        Mój syn 2,5 roczny chodzi do przedszkola od września i raz zachorował na
        zapalenie krtani,a tak czasami miał jakieś drobne katarki,lub kaszle.Nigdy nie
        chorował na coś poważniejszego.Ciągle zastanawiam się,czy to wszystko jeszcze
        przed nami,czy po prostu jest odporny na różnego rodzaju choróbska?
    • rudaaa Re: Do mam żłobkowiczów/przedszkolaków 01.12.07, 20:01
      Mojka poszła do żłobka jak miała 16 miesiecy i byl to styczen... Do
      wakacji to byl koszmar - 2 tygodnie zlobek dwa tygodnie w domy i tak
      caly czas... w wakacje troszke spokojniej... potem znowu do
      pazdziernika potem wreszcie spokoj...
      Teraz juz choruje sporadycznie i obywa sie bez antybiotyków...
      zwykle przeziebienia :)
      Podawalam jej duzo imunologiczny stymulatorów... zeby wzmocnic uklad
      odpornosciowy - irs19, esberitox i teraz jest duzo lepiej. Mała ma
      skonczone 3 latka i chodzi do przedszkola - teraz miala 1
      przeziebienie i zostala w domu...
      • margin1 Re: Do mam żłobkowiczów/przedszkolaków 01.12.07, 22:11
        Moja chodzi do przedszkola od wrzesnia. Poszla jak miała 2,5r. W
        sumie od wrzesnia chodzila tylko przez trzy tygodnie ale wystarczlo
        żeby przyniosla salmonelle i kaszel ktorego nie mozemy wyleczyc.
        podobno jest to jakas mykoplazma ktora leczy sie antybiotykiem. ja
        jestem zalamana. Nigdy mi nie chorowala. pytam sie lekarza skad ta
        cala mykoplazma? odpowiedź: z przedszkola! teraz na mikolajki ją
        zaprowadzę a potem nie wiem co będzie, szkoda mi dziecka.
        • marzenak35 Re: mamy leczcie pasożyty u dzieci 02.12.07, 12:00
          Leczcie pasozyty u dzieci. Badanie kupy nie zawsze a nawet rzadko
          wykazuje jaja pasozytow bo zależy to od daty pobrania kupy( na
          lamblie tylko po pelni księżyca) i od dokladności i uczciwości
          laboratorium. Moja koleżanka te same kupy dziecka dawala do 2
          laboratoriów i lamblia wyszla tylko w jednym, tam gdzie laborantka
          doktoryzowala się w lambliach. Inne pasozyty moga wyjśc na
          biorezonansie. ale jeśli są lamblie to sa też inne pasozyty -
          kaszel powoduje glista i wlosogłówka . Swoje dzieci przeleczyłam i
          u syna przeszla astma i niespokojny sen ale u córki włsogłówka
          wraca, bo chodzi do przedszkola. Sprawdzić można w czasie kąpieli
          na pasozyty. wsadzilam dzieci do wanny , nalałam wywaru z płatkow
          owsianych . Dziecko musi się rozgrzać. Posmarowalam plecy i szyję
          z tyłu ciastem z miodu i mąki i masowalam. Po 15 minutach
          pojawialy się twarde , brązowe główki. Takie zelki.To trzeba
          żdzierać szorstką frotką.O tych kąpielach dowiedziałam się z forum
          o pasożytach. U parazytologa dowiedziałam się , ze są to larwy
          włosogłówki. Przed taką kąpielą dziecko nie może jeść nic
          słodkiego.Opowiedziałam o tym matkom w przedszkolu, kilka mam
          przeleczyło na pasozyty - w badaniu okazywalo się że dzieci miały
          od3 do5 pasozytów , ale ogólnie matki nie wierzą , że w Warszawie
          mogą być pasożyty. Dla kierownikow przedszkoli i żłobków to temat
          tabu. A wg dr Ireny Wartołowskiej, która leczyła dzieci w
          Warszawie , zarobaczonych jest 100% dzieci ze żłobków i
          przedszkoli .Artykuł ma tytuł" Alergie i pasozyty".Po przeleczeniu
          na pasozyty wciąż daję dzieciom nalewkę z czarnrgo orzecha
          zniechęcającą robaki.Moi znajomi też przeleczyli na pasozyty
          dzieci - efekt koniec infekcji i kaszlu .
    • asia2737 Re: Do mam żłobkowiczów/przedszkolaków 02.12.07, 13:57
      Przeraził mnie ostatni post. Nie przypuszczałam, że az taki duzy
      odsetek dzieci ma pasozyty- 100%- czy to jest możliwe???A jakie moga
      byc jeszcze objawy obecności pasozytów oprócz długotrwałego kaszlu i
      ewentualnie ich obecności w kupie?
      Pozdrawiam
      • margin1 Re: Do mam żłobkowiczów/przedszkolaków 02.12.07, 17:26
        inne objawy to: bladość skory, podkrązone oczy, brak apetytu,
        nieprzybieranie na wadze,nieprzyjemny zapach z ust,zgrzytanie zębami
        podczas snu, bialy nalot na języku. te objawy mogą być ale też nie
        znaczy że wszystkie dzieci maja takie objawy. może też pojawić sie
        na skorze wysypka. moja corka tak wlasnie miała i moja niania
        powiedziala ze mala ma robaki. zrobilam badanie i rzeczywiscie tak
        było.
    • rupiowa Re: Do mam żłobkowiczów/przedszkolaków 03.12.07, 08:00
      Zosia chodzi od marca, poszla jak miala 10 miesiecy. Od tego czasu antybiotyk
      dostawaka jakies 5 razy. O katarach nie wspomne. Ale ona jest wyjatkowo wrazliwa
      i lapie wszystko.
      • dorota326 Re: Do mam żłobkowiczów/przedszkolaków 03.12.07, 09:02
        Widze ze sporo dzieciaczkow chodzi do zlobka-ja caly czas sie
        zastanawiam-wroce do pracy jak synek bedzie mial roczek-zlobek czy
        opiekunka ? troche sie boje zostawiac go w domu z obca osoba....
Pełna wersja