pilne:( panie doktorze!!!

03.12.07, 23:40
Witam,
Jestem mamą 10- cio miesięcznej dziewczynki. Od pewnego czasu ( zdarza się to
rzadko, ale jak już się zdarzy to bardzo silnie) córka budzi się z wielkim,
żałosnym płaczem...nie można Jej uspokoić a co gorsza dobudzić!!! ma zamknięte
oczy i nie reaguje na mój głos, światło czy cokolwiek:( Boję się, że to cos
powaznego:( wygląda groźnie...czasami myślę, że jej się cos przyśniło złego,
ale nie rozumiem dlaczego nie mogę Jej wybudzić z tego "snu"...ostatnio
wystraszyłam sie, że to jakaś zapaść:( mąż umył jej buźkę wodą i obudziła się
po kilku minutach...co robić panie doktorze??? czy to coś poważnego??? acha a
po wszystkim gdy ją znów kłade spać łka jeszcze przez 1,5 godziny:(
proszę o rade
    • maniakow Re: pilne:( panie doktorze!!! 04.12.07, 08:57
      Moja córka tak odreagowywała cały dzień - może za dużo bodźców.
      Zawsze jak nie mogłam jej dobudzić brałam na ręce i bardzo głośno
      mówiłam żeby się obudziła (oczywiście płacz i krzyk był większy ale
      na moment). Po obudzeniu tuliłam ją przez godzinę i uspokajałam ale
      i tak zdarzało się, że łkała jeszcze długo. Teraz ma prawie 4 latka
      i od czasu do czasu jeszcze jej się takie coś zdarzy - np. dzisiaj w
      nocy :).
      Ja przez jakiś czas podawałam melisę na noc, było lepiej.
      Dodam, że po jakimś czasie krzyki nocne zniknęły ale za to pojawiły
      się dzienne + złość i kopanie. Może takie dzieci nie potrafią sobie
      poradzić z emocjami - nie wiedzą jak odreagować?
      Pozdrawiam.
      • sabcia_p bardzo dziękuję!! 04.12.07, 12:25
        Bardzo pani dziękuję, prawde mówiąc pocieszyła mnie Pani...tak się boję gdy to
        się dzieje, że czasami jestem bazradna...tylko zastanawiają mnie te
        bodźce...dzień jest spokojny jestem sama z małą więc nie ma nawet kontaktu z
        otoczeniem (tym bardziej teraz jak jest taka brzydka pogoda) więc nie wiem co
        robie źle:( jeszcze raz ślicznie dziękuję za odpowiedź:) pozdrawiam
        Sabina
        • biala110 Re: 05.12.07, 10:40
          Może to co napisze jest śmieszne ale ja w to wierze. Jak mój Mikołaj
          miał 3 lata przeprowadziliśmy się do nowego domu. Był to czas gdy
          syn poszedł do przedszkola. Noce były straszne płacz, krzyki.
          Zganiałam wszystko na przedszkole, na zmianę otoczenia. Po pół roku
          zrobiliśmy całkowicie nieświadomie przemeblowanie i jego łóżko
          stanęło w innym miejscu. Co się okazało niepokoje w nocy ustąpiły.
          Podejrzewam że jest to żyła wodna lub coś innego. Nie wiem ale teraz
          jest dobrze.
          • sabcia_p Re: 06.12.07, 13:24
            tylko że ja nie wiem gdzie mogłabym ustawić łóżeczko:( mamy dziwny układ
            mieszkania...:( wcale nie jest to smieszne!!! dziękuję za radę i pomysł...
    • mikolaj_danko Re: pilne:( panie doktorze!!! 09.12.07, 12:08
      Co do dużej ilości bodźców, pamiętaj że maluchowi dostarcza też ich np. telewizor. Co do takich napadów płaczu, w nocy to czasem się takie sytuacje u maluchów zdarzają, szczególnie np. w czasie ząbkowania. Poza tym dziewczynka rozwija się dobrze, jest zdrowym, pogodnym dzieckiem?
Pełna wersja