szczepienia strach się bać?

04.12.07, 14:02


i nie dlatego, że naczytałam się o powikłaniach w internecie, ale
dlatego, że zaszczepiłam swoje dziecko w 7 tygodniu życia
państowywmi szczepionkami - nie poinformowana przez lekarza o
możliwych powikłaniach - doświadczyłam na sobie i doświadczam nadal,
najgorszego miesiąca w moim życiu. Moje dziecko zamiast cieszyć się
najważniejszym okresem życia, miłością rodziców, po szczepionce 12
godzin wrzeszczało, nie spało, nie jadło. Następnego dnia okazało
się, że synek cofnął się w rozwoju, wizyta u neurologa skończyła się
skwitowaniem że to "normalne" typowe i częste powikłanie po
pełnokomórkowym krztuśccu!!!!!!

WIĘC DLACZEGO DOPUSZCZA SIĘ SZCZEPIENIE DZIECI TAKIMI
SZCZEPIONKAMI!!!!

Moje dziecko musi teraz być rehabilitowane, bo oprócz tego, że
cofnął się w rozowju (np. przestał kontaktować na nas rodziców,
wodzić oczami za przedmiotami, przestał podnosić główkę) dodatkowo
okazało się, że nastąpiło porażenie prawej części ciałka i nie
wiadomo jak się to wszystko zakończy, bo nikt nie potrafi mi
powiedzieć, jakie spustoszenia narobiło to świństwo w jego
głowce!!!!

JESTEM PRZECIW SZCZEPIENIOM I NIE ZASZCZĘPIĘ DZIECKA JUŻ NA NIC I
ŻAŁUJĘ Z CAŁEGO SERCA, ŻE ZAUFAŁAM LEKARZOM, CZUJĘ SIĘ OSZUKANA, BO
PYTAJĄC O POWIKŁANIACH USŁYSZAŁAM JEDYNIE O MARUDZENIU!!!!

Rodzice powinni wiedzieć jakie mogą wystąpić wszystkie możliwe
konsekcencje szczepień od marudzenia po poważne upośledzenie dziecka
i decyzję o szczepieniu podejmować na własne ryzyko.

a kilku lekarzy, z którymi rozmawiałam po zaszczepieniu i
wystąpieniu takiej reakcji w nieoficjalnych rozmowych - nie było
jednoznacznie przekonanych o celowości szczepienia dziecka. Dzisiaj
jestem przekonana, że dlatego układa się kalendarz szczepień gdy
dziecko jest takie maleńkie, bo gdyby nagle dziecko chodzące
przestało chodzić, rodzice narobiliby hałasu, a tak ... mozna im
wmówić wszystko.
Bardzo Ci współczuję... ale cóż to da
ja swoja córę zaszczepiła na szczęście bez powikłań! ale też robiłam to bez
świadomości zagrożeń i statystyk. Mam przyjaciela działacza w tej kwestii w
Anglii to on mnie uświadomił no i teraz przy następnym dziecku będę poważnie
analizować każde szczepienie!
    • anettaa1 Re: szczepienia strach się bać? 04.12.07, 15:27
      no własnie mnie spotkało tez cos okropnego,zaszczepiłam dziecko tez w siódmym
      tygodniu zycia,też szczepionką pznstwową,w dodatku chcialam zaszczepić
      skojarzona,ale lekarz mi ODRADZIŁ!!!!!!!!!!
      i w drugiej dobie po szczepieniu moje dziecko dławiło sie,dusiło nie mogło
      złapac oddechu,a póxniej jak juz zaczęła oddychac to sie trzesła,leciała przez
      ręce i była blada jak papier,pogotowie zabrało nas do szpitala.Określono nas
      jako stan po DTP,zdiagnozowano zapalenie płuc w wyniku dławienia. Meczyli ja tam
      przez prawie trzy tygodnie,a nastepne kilka miesiecy w domu to były ciagle
      wizyty lekarzy bo była ciagle chora.w szpitalu ku mojemu zdziwieniu wszysycy
      lekarze mowili "no tak to po szczepieniu" jakby to było normalne!!!!!
      Teraz ma dwa latka,nie szczepie jej od tamtej pory,chociaz lekarze mieliby
      ochotę,ale nie bede narazac mojego dziecka.Teraz na wiosne planuje ja zaszczepic
      na tezca,no bo wiadomo u prawie trzy letniego dziecka nie trudno o jakies
      przewrocenie,zdarcie kolana,z tym nie bede ryzykowzć.Pociesze Cie ze po tych
      paru miesiacach po szczepieniu wszystko sie u nas uspokoiło,mała przestała
      chorowac,właściwie wogóle nie choruje.Jest tylko nadpobudliwa co moze być
      wynikiem szczepienia,ale jest cudownym,pogodnym,mądrym dzieckiem,az boje sie
      pomyslec ze przez to cho....ne szczepienie mogłam nawet ja stracić!
      Rozumiem cie dokładnie i wiem co teraz czujesz.
      • madziorka81 Re: szczepienia strach się bać? 10.12.07, 13:06
        to co przeczytalam bardzo mnie przerazilo moje dziecko ma 9tyg jest
        dopiero 10dni po tej szczepionce ale zrobil sie bardziej placzliwy
        kolejna mam 11stycznia i nie wiem czy pojde bo tak sie
        przestraszylam
        • protozoa Re: szczepienia strach się bać? 10.12.07, 14:37
          I to co sie stało jest zbrodnią. Panie, którym coś sie wydaje, cos
          przeczytały, nie mają wykształcenia medycznego - przestraszyły Cię.
          Przestraszyły do tego stopnia, że gotwa jesteś im wierzyć i narażać
          zdrowie swojego dziecka.
          Znajdź dobrego pediatrę! I uwierz jemu. Poczytaj posty Mikołaja o
          szczepieniach. I uwierz Mikołajowi, a nie pani X czy Y. Dla dobra
          swojego maleństwa.
          • kerstink Re: szczepienia strach się bać? 10.12.07, 14:47
            Problem wynika raczej z tego, ze nie informuje sie odpowiednio o problematyce
            zwiazanej ze szczepieniami. Mowi sie o nich tylko jako o dobrodziejstwo, a nie
            mowi sie o tej drugiej stronie. To wdlg. ciebie jest ok ?

            Ja sie przestraszylam reakcji na szczepienie u mojego dziecka, nie majac zadnego
            pojecia o mozliwych komplikacjach - nie wiedzialam w ogole co sie dzieje.
            Pozniej ta szczepionka byla wycofana.
            • protozoa Re: szczepienia strach się bać? 10.12.07, 14:56
              Powtarzam po raz kolejny - powikłania poszczepienne zdarzają się
              rzadko. Powikłania sa możliwe po wyrwaniu zeba, wycięcia brodawki,
              usunięcia ciała obcego z oka. Co więcej - śmiertelne powikłania są
              mozliwe po każdym znieczuleniu, po kazdej operacji. Moze dojść do
              róznego rodzaju komplikacji a nawet smierci.
              Czy przed operacja mam mówic pacjentowi, ze np. w ubiegłym roku nie
              wybudziło sie po znieczuleniu tylu a tylu pacjentów na swiecie?
              Czy dentysta przystępując do ekstrakcji ma mówic ile osób zmarło w
              ubeigłym 10-leciu na skutek powikłań po wyrwaniu zeba? Nie, mówi się
              o suchym zebodole konieczności odpowiedniego zachowania po zabiegu,
              zbiera wywiad i...sięga po kleszcze.
              Farmaceuta sprzedając aspirynę też nie informuje ile jest mozliwych
              powikłań i ile osób zmarło np. z powodu krwotoku z górnego odcinka
              przewidu pokarmowego po zażyciu tego leku.
              • gabi_10 Re: szczepienia strach się bać? 11.12.07, 09:01
                Przez ostatni tydzien tego doświadczalam....Po zwykłym zabiegu
                usunięcia martwego zęba....też mnie nie poinformowano, że mogę
                dostać np sepsy-bo wdało się zakażenie....I co? mam zaskarżyć
                dentystę?
              • kerstink Re: szczepienia strach się bać? 11.12.07, 09:07
                Znowu zle porownanie: w przypadku operacji po wypadku nie ma czasu na
                zastanowienie sie; w przypadku operacji, ktora planujemy warto wiedziec o
                wszystkim, analogicznie z szczepieniem.
                Ja to wole wiedziec i rozwazyc, to moje zdrowie, a obowiazkiem lekarza jest
                informowac.
                A farmaceuta nie musi informowac, bo lekarzem nie jest, a leki maja ulotke.
    • ma_dre Re: szczepienia strach się bać? 04.12.07, 15:36
      justcam, zycze wiele sily i aby ten koszmar skonczyl sie jak najszybciej! Wiem
      co przezywasz, tez czuje sie oszukana przez naszego pediatre, ktory agitowal za
      szczepionkami za kazdym razem jak szlam do niego (za kazdym razem wciskal mi
      recepte na stos szczepionek) no i dalam sie przekonac. Jak glupia! No a teraz
      leczymy, rehabilitujemy, nie moge pracowac, bo ktos musi sie malym stale zajac,
      cwiczyc z nim, jezdzic po specjalistach... kto nam wynagrodzi stracone przez te
      trucizne lata?!!
    • goska215 Re: szczepienia strach się bać? 04.12.07, 18:16
      Przykro, ze Twoje dziecko tak zareagowalo...Wiele jednak dzieci
      zyje, lub nie ma powiklan, bo nie zachorowaly na krztusiec, bo byly
      zaszczepione.Wszystkie leki, takze szczepienia niosa ryzyko dzialan
      ubocznych.

      Dlaczego szczepi sie niemowleta:
      Najczęstsze powikłania występujące w przebiegu krztuśca to
      zapalenie ucha środkowego, zapalenie płuc, ropniak opłucnej,
      rozstrzenie oskrzeli, rozedma lub niedodma płuc. Ponadto w
      przebiegu krztuśca może dojść do tak ciężkich powikłań, jak
      encefalopatia oraz zapalenie mózgu. Ciężkie postacie krztuśca mogą
      zakończyć się zgonem. Krztusiec jest najbardziej niebezpieczny dla
      noworodków i dla dzieci w 1. roku życia. Śmiertelność wśród dzieci
      najmłodszych, tj. w pierwszych miesiącach życia w 1963 r. wynosiła
      8,2 proc., a w 1967 r. 2,2 proc.. W latach 1970–1979 na 59
      zarejestrowanych zgonów aż 52, tj. 88,8 proc. wystąpiło w grupie
      niemowląt.

      Krztusiec jest rozpowszechniony na całym świecie. Rocznie na
      świecie notuje się 20–40 mln zachorowań oraz ok. 300 tys. zgonów z
      powodu krztuśca. W Polsce przed wprowadzeniem szczepień ochronnych
      krztusiec był typową chorobą wieku dziecięcego, a najwyższą
      zapadalność notowano wśród dzieci w wieku od 0–5 lat. Zachorowania
      występowały w ciągu całego roku z największym nasileniem w okresie
      zimowo-wiosennym, natomiast co 2–3 lata występowały epidemie
      krztuśca. Największą liczbę zachorowań, bo aż 95 968 przypadków
      oraz najwyższą zapadalność wynoszącą 325 zachorowań/100 tys. osób
      odnotowano w 1960 r. i w tym właśnie roku wprowadzono masowe
      szczepienia ochronne przeciwko krztuścowi.

      termedia.pl/magazine.php?magazine_id=8&article_id=734&magazine_subpage=FULL_TEXT


      Niestety szczepionka p/krztuscowi jest b.niedoskonala i nadal jest
      duza zapadalnosc.(Ok.2000 rocznie)
    • justcam Re: szczepienia strach się bać? 04.12.07, 20:01
      ten wspomnienie na nowo było adresowane do Kasi-finanse to jej dziecię
      doświadcza możliwych powikłań po szczepieniu a nie moje justcam.
      Moje dziecko tez przeszło bez powikłań te wszystkie szczepienia.
      ale:
      Mnie tez nikt nigdy nie ostrzegał przed możliwymi powikłaniami i nigdy nie
      podejmowałam świadomie wyboru o szczepieniu- a uważam że lekarze powinni
      informować.

      i przydało by się aby ktoś racjonalnie zebrał te wszystkie dane statystyczne o
      możliwej zachorowalności i powikłaniach po szczepieniach - każdy powinien zostać
      najpierw dokładnie poinformowany na co może liczyć i z czego składają się
      szczepienia.
      Bo nawet artykuł w Dziecku skrzętnie jak dla mnie omija dość istotne informacje
      dotyczące szczepień.
      • gmart2 Re: szczepienia strach się bać? 04.12.07, 20:05
        tak jak czytam ostatnio dyskusje o szczepieniach to mam wrazenie,
        ze matki znaja lepiej powiklania po szczepieniach, nie znaja
        natomiast chorob przed ktorymi te szczepienia chronia.
        • aaapsik2 Re: szczepienia strach się bać? 04.12.07, 21:48
          też wiele przeszłam z córką po szczepieniu na krztusiec
          rok rehabilitacji
          tego co było zaraz po szczepieniu nawet nie chcę wspominać
          dopiero w poradni szczepień powiedziano mi że jest coś takiego jak krztusiec
          acelularny
          z synkiem już byłam mądrzejsza,zaszczepiłam go właśnie tą szczepionką i nie
          chciałam tej cudownej 5 w 1 czy 6 w 1
          pani w przychodni była ciężko zdziwiona i opierniczyła mnie że narażam dziecko
          na dwa(!!!) kłucia
          na moje że nawet krowy nie szczepi się taką dawką tylko prychnęła

          i też mam wielki żal do lekarzy że traktują to jako normę
          że nikt nie mówi o innych możliwościach
          nie jestem przeciwnikiem szczepień,ale to musi mieć ręce i nogi
          nie wszystko na raz
          czasem mam wrażenie że lekarze gdyby mogli to by dawali takie 15 w 1
          ale może się mylę....

          drażnią mnie akcje "chroń swoje dziecko -zaszczep je"
          ale tylko dlatego że oficjalnie nikt nie mówi o powikłaniach
          tylko jak już jest za późno to kiwa się głową i mówi"a tak,to po szczepieniu"
          jakby to była norma:/

          jeśli mogę Ci coś doradzić
          zobacz na forum homeopatia
          tam rodzice z dobrym skutkiem walczą z powikłaniami poszczepiennymi
          i jest też sporo informacji o rodzajach szczepionek
          sama trafiłam tam przekopując net-szkoda że nie można tego usłyszeć od lekarza.
          • szamalka Re: szczepienia strach się bać? 05.12.07, 01:06
            To jest jedna wypowiedź
            "zaszczepiłam swoje dziecko w 7 tygodniu życia państowywmi
            szczepionkami - nie poinformowana przez lekarza o
            możliwych powikłaniach - doświadczyłam na sobie i doświadczam nadal,
            najgorszego miesiąca w moim życiu."
            a to druga:
            "z synkiem już byłam mądrzejsza,zaszczepiłam go właśnie tą
            szczepionką i niechciałam tej cudownej 5 w 1 czy 6 w 1 pani w
            przychodni była ciężko zdziwiona i opierniczyła mnie że narażam
            dziecko"
            Oczywiście koszmarem są te powikłania, mam nadzieje i życzę żeby
            Wasze dzieciaczki doszły do siebie. Nierozumiem tylko, czy ta
            państwowa szczepionka jest taka groźna czy wszystkie szcz.na kszt.?
            Ja słyszałam tylko tyle, że ta państwowa jest bardzo stara i powinno
            jej niebyć, bo więcej może być szkody niż pożytku ale czy te
            skojarzone też takie są? Czy to ten cholerny ksztusiec jest taki czy
            wszystkie szcz.?
            • slonko1335 Re: szczepienia strach się bać? 05.12.07, 06:56
              szamalka napisała:

              > Oczywiście koszmarem są te powikłania, mam nadzieje i życzę żeby
              > Wasze dzieciaczki doszły do siebie. Nierozumiem tylko, czy ta
              > państwowa szczepionka jest taka groźna czy wszystkie szcz.na
              kszt.?
              > Ja słyszałam tylko tyle, że ta państwowa jest bardzo stara i
              powinno
              > jej niebyć, bo więcej może być szkody niż pożytku ale czy te
              > skojarzone też takie są? Czy to ten cholerny ksztusiec jest taki
              czy
              > wszystkie szcz.?

              W bezpłatnym obowiązkowym szcepieniu krztusiec jest w formie żywej,
              dającej więcej powikłań, bardziej niebiezpiecznej, nie ma to żadnego
              znaczenia w przypadku zupełnie zdrowych dzieci, przy jakichś nawet
              drobnych problemach neurologicznych, wczesniactwie, chorobach
              przrewlekłych już mogą powikłania wystąpić, problem jest w tym, że
              często w 6 tygodniu nie wiadomo wogóle że dziecko ma jakis problem,
              jest jeszce wtedy przeważnie niezdiagnozowane.
              Istnieje coś takiego jak krztusiec acelularny (bezpieczniejsza
              oczyszczona forma), taki jest w szcepionkach skojarzonych 5w1 czy
              6w1 albo na skierowanie lekarza razem z błonicą i tężcem. To czy
              szczepisz skojarzoną czy nie jeżeli na jednej wizycie szczepisz na
              te same choroby które są w kalendarzu szcepień nie ma znaczenia i
              tak pakujesz w dziecko taką samą ilośc wirusów, jedyna róznica jest
              w ilości wkłuć i w tym, ze skojarzona ma krztusiec acelularny,
              jeżeli masz skierowanie na krztusiec acelularny w połączeniu z DTP
              to różnica jest tylko w ilości wkłuć.
              Moja córką tez jest ofiarą szcepień. Mimo problemów neurologicznych
              została zaszcepiona żywym krztuścem, pediatra słowa nie powiedziała
              o możliwych powikłaniach, mało tego nie powinna była szcepic
              dziecka, bo problemy neurologiczne u mojej córki były stwierdzone
              jeszcze przed porodem:(
              Ogólnie znając wszystkie za i przeciw nie jestem przeciwnikiem
              szcepień, chociaż ich ilośc w pierwszym roku życia jest porażająca.
              Moja Ala w związku z tym ma obecnie opóźnione wszystkie szcepienia,
              to co mogę rozbijam na części. Np szczepienie z 18 m-ca
              DTP+polio+hib, dostanie w 22 m-cu w rozbiciu na błonicę, tężec,
              krztusiec acelularny, po miesiącu polio+Hib. Nie szcepię na żadne
              dodatkowe (na opneumokoki i meningokoki zostanie zaszczepiona przed
              pójściem do przedszkola, wtedy już będzie to tylko jedna dawka,
              chyba że neurolog bedzie widział przeciwskazania). Każde szczepienie
              jest robionę na pisemną zgodę neurologa i dokładnie omawiane z
              pediatrą (oczywiście innym niż ten na poczatku)od tego czasu nie ma
              żadnych problemów po szczepieniach.
    • protozoa Re: szczepienia strach się bać? 05.12.07, 07:49
      Piszecie o powikłaniach poszczepiennych. Nie piszecie o skutkach
      chorób zakaźnych i ich powikłaniach. Niektóre z tych chorób i
      powikłań mogą być śmiertelne. A wiecie dlaczego piszecie tylko o
      powikłaniach? Dlatego, ze sa szczepienia. Gdyby nie one wiele dzieci
      mogłoby po prostu nie życ.
      Poczytajcie literaturę z XIX i poczatku XX wieku. Popytajcie
      starszych. Ja pochodzę z lekarskiej rodziny - takiej od bardzo wielu
      pokoleń. I wiem jakie zniwo zbierały choroby zakaźne przed masowymi
      i obowiązkowymi szczepieniami. Moja babcia ( pediatra) opowiadała mi
      o panicznym lęku przed polio i szczęściu matek, gdy prof. Koprowski
      podarował Polsce szczepionkę przeciwko tej chorobie. Szczepionke
      niedoskonała ( było to prawie pół wieku temu), ale jakże skuteczną.
      Moja matka opowiadała mi o odrze.O tym jakie powikłania leczyła, jak
      ciężko dzieci i ludzie dorosli chorowali.
      Ale teraz tego nie widać. Znaleziono więc zastępczy temat. Nie
      twierdzę, że wszystkie dzieci wszystkie szczepienia znoszą modelowo,
      ale ja boję sie bac tego co będzie jak nie będzie szczepień. Jakie
      pojawią się posty.
      • slonko1335 Re: szczepienia strach się bać? 05.12.07, 08:09
        Protozo ale tu bardziej chodzi o to, ze lekarz szcepi dziecko mimo
        przeciwskazań, o to, ze nie informuje o możliwych skutkach, o to, ze
        cżłowiek przeważnie nie wie, co to jest krzy kmózgowy i że każdy
        niekorzystny objaw poszcepienny powinien być łoszony, mało tego
        nawte jak wie to zwykle nie ma gdzie tego zgłosić bo lekarz ma to w
        nosie...poza tym lekarze często namawiaja na szczepienia zalecane w
        taki sposób, ze osoba która zaszcepić nie chce czuje się jak wyrodny
        rodzic. I jescze jedno dlaczego krztusiec acelularny skoro jest
        bezpieczniejszy nie może być podawany wszystkim dzieciom bezpłatnie,
        przynajmniej na tym pierwszym szcepieniu kiedy maja 6 tygodni?
        jesli chodzi o skutki chorób to ja je doskonale znam i zdaję sobie z
        nich sprawę, z powodu choroby dziecka mogłabym legalnie nie szcepić
        na wiele chorób ale to robię, po prostu zawsze rozważam wszystkie za
        i przeciw...
      • justcam Re: szczepienia strach się bać? 05.12.07, 15:33


        Szczepienia

        trzeba by było przytoczyć statystyki powikłań po określonych chorobach, a
        następnie statystyki powikłań po szczepieniach na dane choroby- do tego
        najlepiej opis możliwych skutków powikłań i procent szans na ich wystąpienie-
        oczywiście biorąc ówczesne warunki życia pod wzgląd - a przede wszystkim
        informować o różnicach szczepień na tę samą chorobę, bo jednak niektóre są
        bardziej niebezpieczne...

        mając te wiedzę można by świadomie wybierać.

        Czy ktoś potrafi przytoczyć mi tutaj tę wiedzę- z góry dziękuję bardzo za
        podzielenie się ta cenną wiedzą- Może Pani Protozoa posiada tę cenną wiedzę?
        • protozoa Re: szczepienia strach się bać? 06.12.07, 07:33
          Na szczęście jest bardzo mało powikłań po chorobach zakaźnych, bo
          dzięki szczepieniom mało ludzi zapada na choroby zakaźne.
          Zaniecha się szczepień - bo nie ma chorób - pojawią się choroby i
          ciężkie powikłania.
    • mosieza o mój Boże 05.12.07, 09:17
      mówiąc szczerze nigdy nie słyszałam o takich powikłaniach!! zawsze
      informowano mnie że moje dziecko może jedynie marudzić i mieć
      temperaturę.nigdy bym się nie spodziewała że szczepionka może
      wyrzadzić tyle krzywdy!! teraz poważnie zastanowię się przed
      kolejnym szczepieniem.Bardzo Ci współczuję!
      • gabi_10 Re: o mój Boże 05.12.07, 09:29
        ja nie wiem-ale DTP nie zawiera chyba żywego krztuśca. moje dziecko
        było szczepione tą szczepionką-po urodzeniu w zamartwicy-i pediatra
        powiedziałą, że DTP jest bezpieczniejsza bo nie ejst szczepionką
        żywą. Pierwszą żywą jaką ma dostac cóka jest MMRII
        • slonko1335 Re: o mój Boże 05.12.07, 09:51
          Gabi masz rację, krztusiec jest w formie nie żywej ale
          pełnokomórkowej w standardowym szcepieniu, acelularny, oczyszczony w
          skojarzonej, żywe trzy wirusy są podawane w 13 m-cy : odra swinka,
          różyczka i nie pamiętam czy polio...zakręciłam się...
      • protozoa Re: o mój Boże 05.12.07, 13:51
        Bo powikłań po szczepieniach jest naprawdę niewiele!!!! Gdyby było
        tak jak piszą tu na forum firmy farmaceutyczne zbankrutowałyby na
        wielomiliardowe odszkodowania!!! I nawet jesli nie wierzycie w
        polski wymiar sprawiedliwości to uwierzcie w ten na świecie! A nie
        są to szczepionki uzywane tylko tu nad Wisłą!
        Sądząc po Waszych postach firmy farmaceutyczne to organizacje
        zbrodnicze a lekarze to współpracujący z nimi nieduczeni gangsterzy.
        Przepraszam za mocne słowa, ale nóż w kieszeni się otwiera, gdy
        widzę, że przez idiotyczne posty kolejna matka może narazic swoje
        dziecko na ciężka chorobę ( polio, WZW i inne). Ze wszystkimi
        konsekwencjami.
        Czy autorka watku ma moralne prawo siac niepokój?
        Czy weźmie na swoje sumienie potecjalne zagrożenie wszystkich
        dzieci, których rodzice dzięki takim "rewelacjom" zaniechają
        szczepień?
        Powtarzam! Szczepienia są dobrodziejstwem. Nie stanowią masowego
        zagrożenia. % powikłań jest niewielki. Ciężkie choroby zakaźne
        CHWILOWO nie występują dzięki szczepieniom. Zaniechanie szczepień
        spowoduje powrót chorób - i to być może tak zmutowanych, ze medycyna
        będzie bezradna.
        Miliony ludzi na całym świecie szczepi sie i dzięki temu nie choruje.
        Powtarzanie absurdów o ciężkich powikłaniach jest szkodliwe.
        Wszelkie powikłania sie zgłasza. Firmy farmaceutyczne we własnym
        interesie nie pozostają na nie obojetne.
        W ulotkach są zaznaczone WSZYSTKIE MOŻLIWE POWIKŁANIA, które
        kiedkolwiek mogły miec związek ze szczepieniem. I zaznaczona jest
        mozliwość ich wystapienia.
        Oczywiście - przed szczepieniem dziecko trzeba zbadac, zebrać
        dokładny wywiad i ustalic indywidualny kalendarz szczepień z
        uwzględnieniem przeciwwskazań ( b. rzadkie!).
        Wiadomo, że szczepionki refundowane są starszej generacji , a więc
        mniej nowoczesne i gorsze, ale nie szkodliwe. W miarę mozliwości
        finansowych trzeba szczepić szczepionka jak najlepszą, co czasem
        oznacza najdroższą. Jest to cena lepszej tolerancji. Tak samo jak
        bezpieczniejszy jest samochód droższy, lepiej wyposażony. A to nie
        oznacza, że w starszym i tańszym ludzie giną.
        A krzywdę moze wyrządzić zaniechanie szczepień. Znacznie większą i
        powazniejszą.
        Ludzie - przejrzyjcie na oczy, bo jak czytam to widze Ciemnogród - w
        najczystszej postaci!
        • kerstink Re: o mój Boże 05.12.07, 14:25
          Wierze, ze spotkalas sie w swojej karierze z przypadkami choroby, byc moze
          smierci. Wierze, ze jest to cos strasznego. Jednak po twoich wypowiedziach na
          forum nie sadze, zebys miala wieksze rozeznanie w temacie szczepien. Troche nie
          rozumiem, na czym budujesz swoje apele o rozsadek.
          • gabi_10 Re: o mój Boże 05.12.07, 14:37
            kerstink-z kolei sądząc po twoich wypowiedziach mozna by odneiesc
            wrażenie, że jesteś lekarzem-naukowcem, który chce zrewolucjonizować
            medycynę i zakwestionowąc zasanośc szczepień w ogóle. Sorry-protoza
            napisął tylko że skutki uboczne szczepień istnieją i nikt ich nie
            ukrywa przed rodzicami-wystraczy przecytac ulotkę-i pisze tam nawet
            o wstrząsie anfilaktycznym. Nikomu tego nie zyczę, najniej sobie-i
            tez się tych skutków boje-tak samo jak boję się za każdym razem gdy
            podaje dziecku nowe lekarstwo. Ale po co siać panikę? Badania
            naukowe przeciez dowodzą, że jednak ryzyko wystąpienia skutków
            ubocznych-niebezpiecznych dla życia i zdrowia- jest dużo mniejsze
            niż ryzyko smierci na skutek odry na przykład....I prosze cię, nie
            odsyłaj mnie do mądrych publikacji w języku niemeickim bo lekarz z
            tego forum już odpowiednio skomentował ich rzeczowość....Nie
            szczepie dziecka szczepionkami skojarzonymi, nie jestem zwolenniczką
            szczepienia na wszystko co się da-ale z zasadnością szczepien
            obowiazkowych nie dyskutuję. chociaż jak juz wspomniałam jak wszyscy
            boje się skutków ubocznych-które zawsze moga wystąpić....
            • kerstink Re: o mój Boże 05.12.07, 14:57
              Po prostu chce wiedziec dokladniej. A lekarzem nie jestem. Dziwne, ze takim
              ludziom przylepi sie od razu etykietke 'przeciwnik', choc jest duza przestrzen
              pomiedzy 'zadne szczepienia' i 'wszystkie szczepienia'. Daleko mi do paniki. A
              badania naukowe rozne rzeczy pokazuja, o tym mozna czytac po angielsku. Dobre
              streszczenia wypracowane przez lekarzy istnieja m.i. po niemiecku, cos, ze
              specjalista z tego forum jedna z publikacji kwestionuje, bo napisana przez
              lekarza-homeopate.
              Ja z kolei nie lubie straszenia ludzi brakiem szczepien.
              • protozoa Re: o mój Boże 06.12.07, 07:36
                Wielka szkoda, że niewiele wiesz o panice ludzi w latach gdy nie
                było szczepień. O strachu przed chorobami. O skutkach chorób, o
                kalectwie, o śmierci.
        • justcam Re: o mój Boże 05.12.07, 16:00
          cyt. protozoa.:"Powtarzanie absurdów o ciężkich powikłaniach jest szkodliwe.
          Wszelkie powikłania sie zgłasza. Firmy farmaceutyczne we własnym
          interesie nie pozostają na nie obojetne.
          W ulotkach są zaznaczone WSZYSTKIE MOŻLIWE POWIKŁANIA, które
          kiedkolwiek mogły miec związek ze szczepieniem. I zaznaczona jest
          mozliwość ich wystapienia."

          Informacje w ulotkach to zdecydowanie za mało... Często nawet nie ma się w reku
          opakowania... gdy lekarz szczepi. Mało kto wie czym różnią się od siebie
          szczepienia płatne i nie płatne prócz ilości kłóć... i lekarz przed
          zaszczepieniem zwykle nie informuje o nich. Mało kto sie orientuje, że na naszym
          rynku pojawiły sie szczepienia z powodu, że w innym kraju je wycofali z powodu
          zbyt dużego procentu powikłań .
          Jak widać firmy farmaceutyczne nie zatroszczyły się o to aby wycofać je z rynku...

          cyt. protozoa :"Oczywiście - przed szczepieniem dziecko trzeba zbadac, zebrać
          dokładny wywiad i ustalić indywidualny kalendarz szczepień z uwzględnieniem
          przeciwwskazań"

          z tym bardzo się zgadzam niestety tego zwykle się nie robi i nikt nie informuje
          o tym jak bardzo jest to istotne i że dzięki temu można uniknąć strasznych
          powikłań poszczepiennych. Zresztą pierwsze szczepienie podaje sie w pierwszej
          dobie kto wypatrzy i sprawdzi czy dziecko to ma może jakieś neurologiczne
          przeciwwskazania ? kolejne tez bardzo szybko, a gdy dziecko wydaje sie ogólnie
          zdrowe , bez większych oględzin się je zaszczepia.

          Chyba jednak należało by zmienić stosunek do szczepień z nie tylko dobroczynnego
          na bardziej odpowiedzialny!
          Bo zdaje sie właśnie że dużo jest osób myślących tak jak pani a nie
          wymagających odpowiedzialnego i przemyślanego podejścia w sprawie decyzji o
          szczepieniu.
          • mamajulii3 odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 05.12.07, 18:16
            Mam pytanie bo bije się z myślami własnie jest czas, aby zaszczepic
            moją córcię na te choroby. Jak wiadomo dostępna jest tylko
            szczepionka 3w1 (chyba MMRII). Naczytałam się dużo o niej i boje sie
            zaszczepic dziecko tą szczepionką. Pytałam w aptekach (Wrocław) i
            nigdzie nie można dostac szczepionek osobno na różyczke i świnke.
            Pani w aptece powiedziała mi że też szuka tych szczepionek bo tą 3w1
            nie zaszczepi! Czy można odmówic szczepienia?Dodam, że mała ma
            podejrzenia o skazę białkową - czy to ma jakieś znaczenie? Jeszcze
            jedno podobno takie szczepionki można kupic za granicą czy potrzebne
            są recepty?Czy ktoś szczepił tak swoje dziecko?Wiem, że dyskusja na
            temat tej właśnie szczepionki toczyła się na forum - jednak nie
            znalazłam odpowiedzi odnośnie tej szczepionki sprowadzanej z
            zagranicy. Z góry dziekuję za odpowiedź.
            • aaapsik2 Re: odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 05.12.07, 20:50
              Szczepienia możesz odmówić
              możesz napisać stosowne oświadczenie

              ja mam zamiar właśnie MMR "odroczyć"
              uważam że te 13 miesięcy to za szybko-dziecko dopiero co skończyło cały rok
              szczepień,
              poczekam aż mały skończy dwa lata-tak mi poradzono w poradni szczepień.
              • gabrielle76 do Protozoa 05.12.07, 21:05
                Protozoa masz naprawde marne pojęcie o szczepieniach, w każdym temacie o
                szczepieniach piszesz w kółko to samo, my mamy wiemy więcej od Ciebie więc daruj
                sobie bo jesteś już nudna :/
                • protozoa Re: do Protozoa 06.12.07, 07:46
                  Może jestem nudna, ale Wy jesteście niebezpieczne! Wytknij mi
                  merytoryczne błędy - bardzo chętnie przeczytam.
                  Jeżeli przez straszenie przez Was szczepieniami zachoruje choc
                  jedno dziecko popełniacie zbrodnię! Oczywiście, w przeciwieństwie do
                  lekarza, nie odpowiadacie za to prawnie, ale bierzecie na swoje
                  sumienie przyczynenia się, dodam świadomego, do zagrożenia
                  zdrowia/życia.
                  Czy chciałybyście, żeby jakieś dziecko, u którego zaniechano
                  szczepień np. przeciwko polio zachorowało , pośrednio przez Was, na
                  tę straszną chorobę?
                  Dzis jej nie ma, ale więcej takich postów i sie pojawi.
                  Polio to nie zarty. Powtarzam, nawet jeśli Twoim zdaniem jestem
                  nudna, szczepienia uwaoliniły nas od wielu ciężkich chorób.
                  Widziałaś ofiary polio? Bo ja tak. I wiem co czuja, co czuli ich
                  rodzice.
                  Widziałaś dramat ludzi bezpołodnych ( komplikacje po śwnice)? Ja
                  tak.
                  Czy widziaaś ludzi z uszkodzona watroba ( po WZWB)? Ja tak.
                  Widziałam jak umierają.
                  Mikołaj jest pediatra, widział pewnie więcej powikłań po chorobach,
                  których mogło nie być. Tak więc może trochę pokory.
                  • kerstink Re: do Protozoa 06.12.07, 08:10
                    Znowu straszysz. Czy bierzesz na siebie odpowiedzialnosc za mozliwe powazne
                    powiklania poszczepienne choc jednego dziecka matki z tego forum, ktore
                    zaszczepilo dziecko za twoja namowa ? Chyba sama widzisz, ze to absurd.

                    Nie widze tresci merytorycznej w tym co piszesz.
                    • gabi_10 Re: do Protozoa 06.12.07, 08:33
                      kersink-nie za namową protozy czy kogokolwiek innego-a jedynie
                      zgodnie z prawem...W ogóle dyskusja jest bezzasadna-maiłaby sens
                      gdyby chodziło o szczepienia dodatkowe-ale LUDZIE-mówimy o
                      SZCZEPIENIACH OBOWIĄKOWYCH! jeśli ktoś z nich rezygnuje z powodu
                      własnego widzimisie 9nie mówię tu o dzieciach, któe faktycznie mają
                      osłabiony ukł. odpornościowy lub kłopoty neurpologiczne), to wkracza
                      w tym momencie w kompetencje lekarza. I nie moiwię, że trzeba byc
                      bezkrytycznym! Jasne że każdy rodzic powinien mieć wiedze na temat
                      szczepień, leków, które dostaje dziecko, itp. Ale to ma byc wiedza
                      rzetelna- a nie zdobywana na forach internetowych czy
                      pseudonaukowych publikacjacvh!!!!A że nie zawzse mamy dostęp do
                      ulotki ze szczepionki? Można znaleźć je nawet w internecie-który tez
                      może być pozytecznym xródłem!I na Boga! Nie oskarżajmy lekazry, że
                      nie informują nas o WSZYSTKICH poszczepiennych komplikacjach!Tych
                      może być mnóstwo-i jest to fakt niezaprzeczalny! A czy kiedy
                      kupujecie głupią pyralginę lub nurofen far,maceuta ostrzega że po
                      zażyciu może nastąpic wstrząs anafilaktyczny?Albo zapisując
                      antybiotyk lekarz o tym mówi? Nie! od tego jest ulotka! Lekazr
                      informuje że powikłania Mogą wystąpić i nie zakąłda, że u tego
                      konkretnego dziecka wystąpi reakacja która pojawia sie w 1: 10000
                      przypadków!
                      Powtarzam-ja też sie boję szczepień! boję się MMR II bo jest
                      szczepionką żywą wiec bardziej obciąża ukłąd odpornościowy! Boję się
                      zawsze jak moje dziecko ejst chore i musze mu podac lekarstwo!
                      Strach jest normalny-i nawet uzasadniony! Ale nie jest uzasadnioe
                      narazanie dziecka na jeszcze większe niebezpieczeństwo, jakim jest
                      rezygnacja z tego-co uznane zostało za NIEZBĘDNE i OBOWIĄZKOWE! I
                      zgadzam sie tez z tym że czasem lekarze bagatelizują sprawę,
                      szczepią zaziębione dziecko, nie kierują na badania neurologivzne
                      kiedy coś budzi ich watpliowści! Ale to jest temat na inny watek!Ta
                      dyskusja jest bez sensu, bo-powtarzam- Nie dotyczy szczepień
                      dodoatkowych a OBOWIĄZKOWYCH-a my -nie ejsteśmy lekarzami!!
                      • kerstink Re: do Protozoa 06.12.07, 08:48
                        No tak, ale o co ci chodzi w swoim tekscie ? Kazdy sie zabezpieczy: firma -
                        ulotka, lekarz - prawem, a rodzic moze tylko wiedza, ktora skads musi zdobyc.
                        Juz czytajac ulotke rodzic moze miec obawy i chec zrezygnowania z zabiegu, i to
                        powinno byc jego prawo. W Niemczech przymusowe szczepienie byloby aktem
                        przemocy, takie tam jest prawo.
                        Nie wydaje mi sie, ze trzeba byc lekarzem, zeby miec swoje zdanie na temat
                        szczepien.

                        • gabi_10 Re: do Protozoa 06.12.07, 08:52
                          To po co byłyby szczepienia, gdyby tylko każdy miał się zabezpieczać
                          na wypadek powikłań...Gdyby "ofiary" szczepień masowo pozywały firmy
                          farmaceut. lub lekarzy- gdyby faktycznie szczepienia tylko szkodziły-
                          to żylibyśmy wśród bankrutów-którzy nie ważliby się wypuszczać na
                          rynek nowych szczepionek-bo to wiązałoby się ze zbyt dużym
                          ryzykiem...Sorry-nie żyjemy w matriksie-gdzie wszystko wokół jest
                          tajemniczym spiskiem....A co powiesz o Francji? tam MMr jest
                          oboiwazkowa od dawna-więcej -tam w kalendarzu sa nawet pneumokoki!
                          Tez acofany kraj?
                          • kerstink Re: do Protozoa 06.12.07, 09:07
                            Nadal nie wiem, o co ci chodzi. O powiklaniach pewnie tylko slyszalas, bo
                            uzyjesz ofiary w cudzyslowiu. Moim zdaniem kazdy rodzic powinnien miec prawo
                            decydowac sam o zaszczepieniu dziecka. Oczywiscie jest to konflikt z celem
                            szczepien masowych i trudno znalezc rozwiazanie. Analogicznie nie chcialabym,
                            zeby moj syn kiedys musial walczyc w jakiejs beznadziejnej wojnie w imie
                            ojczyzny, albo nie wiadomo w imie czego.

                            O Francji niewiele wiem. O zacofaniu i ciemnogrodzie polskim pisala protozoa,
                            wiec zapytaj sie jej. Ja nie mam zastrzezen do polskiego podworka.
                            • gabi_10 Re: do Protozoa 06.12.07, 09:22
                              kerstink- ja nie wiem czy ty udajesz, że nie rozumiesz, czy
                              faktycznie ja się wyrażam niejasno:-/ Chodzi mi o to, że MOIM
                              ZDANIEM dyskusja o zasadności szczepień obowiązkowych jest bez
                              sensu! Wychodzisz przed szerego kwestionując wyniki wieloletnich
                              badan xcałych grup naukowców-lekarzy-którzy przyczynili się do
                              wyeliminowania epidemii wielu chorób zakaźnych...I jak czuje sie
                              rodzicem w miarę wyedukowanym-i nie podaję dziecku niczego o czym
                              nie mam wiedzy- i jak boje się szczepionek i antybiotyków-tak nie
                              przyszłoby mi do głowy, aby dziecka nie szczepic, bo na forum mamy
                              sieją panikę! nie móię że nie ma ofiar szczepień-bo śa! A
                              sparzawdzałaś w danych statystycznych jakie żniwo zbierały choroby
                              zakaźne przed wprowadzeniem szczepień...A słyszałaś jak akcje
                              humanitarne alczą o szczepionki dla Afryki? I po co? Po to, żeby
                              tamtejsze dzieci umierały na poszczepienne powikłania? A na
                              marginesie-dziecko znajomego zmarło na powikłania po odrze-bo wbrew
                              pozorom jeśli odra się pojawi-to nawet dobrze leczona często kończy
                              się powikłaniami....
                              • kerstink Re: do Protozoa 06.12.07, 09:47
                                To dobrze, ze nie podejmujesz decyzje pod wplywem forum, ja rowniez nie.
                                Rozumiem twoje stanowisko - ja jestem innego zdania.


                        • gabi_10 Re: do Protozoa 06.12.07, 08:54
                          A czytając ulotke-pzrerażam się za każdym razem-nawet jak jest to
                          ulotka z Wit. C:-) Poczytaj o skutkach ubocznych innych leków-nie
                          tylko szczepionek-firma ma obowiązek o nich poinformować! A to nie
                          znaczy że u każdego taka reakcja wystąpi...Gdyby tak było to
                          mielibyśmy taką informację nawet na produktach spozywczych-bo
                          pzreciez wstrząsu anafilatycznego można dostać po zjedzeniu
                          plasterka ananasa!
            • gabrielle76 Re: odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 05.12.07, 21:07
              Moja córka ma 14 miesięcy i nie była jeszcze szczepiona MMR, nie zamierzam jej
              szczepic dopóki nie skonczy 2 lat, możesz spokojnie opóźnić szczepienie ;)
              • aktra Re: odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 06.12.07, 08:27
                Moje doświadczenia odnośnie szczepień.
                1. Badanie przed szczepieniem choc szczegółowe wygląda raczej jakby przeciwskazaniem była tylko chwilowa choroba dziecka(w dodatku ciężka- bo lekkie infekcje nie sa przeszkodą). To dowodzi ignorancji lekarzy w tej dziedzinie- jakby szczepienie było tylko formalnością nie wpływającą w żaden sposób na organizm. Lekarz nie przeprowadził wywiadu by określić czy dziecko nie ma zaburzeń neurologicznych. Powininna być jakaś ankieta przed szczepieniem, bo rodzicom- zwłaszcza pierwszego dziecka trudno określić czy wszystko w zachowaniu dziecka jest tak jak być powinno. Też myślałam że moje dziecko rozwija sie dobrze- trochę wolniej, ale wszak każde dziecko ma swoje tempo. Dopiero czytając o powikłaniach po szczepieniach u innych dzieci dowiedziałm sie na co zwórcić uwagę w zachowaniu dziecka. Poinformowałam o tym lekarza i owszem, bez proszenia o skierowanie do neurologa, dostałam je. Szczepienie będzie dopiero po konsultacji.

                2. O szczepionkach zalecanych lekarze tez mówią tylko w kontekście powikłań jak dziecko zachoruje. Sprawa powikłań, czy nadmiernego obciążania organizmu jest pomijana.

                3. Szczepionki pewnie chronią, ale zasadność wielu jest dla mnie wątpliwa. Gdy byłam mała to śiwnka, ospa, różyczka nie budziły obaw- "choroby wieku dziecięcego" i nie znam nikogo kto by miał powikłania po nich. A wizja powikłań po szczepionce mnie przeraża. I z prawdopodobieństwem jest też inaczej. Bo najpierw dziecko musi się zarazić a potem miec przykre powikłania. A w przypadku szczepienia pozostaje tylko czekanie czy będzie miało powikłania czy nie. Albo tężec w wieku dwóch miesięcy też chyba dziecku nie grozi.

                Która choroba przeciw której się szczepi sama w sobie jest groźna. To groźne sa powinkłania, ale one zależą od właściwej diagnozy i leczenia i stanu ogólnego organizmu a próbuje się ludziom wmówić że zachorowanie = powikłania.

                4. Trudno byłoby się sądzić z koncernami farmaceutycznymi, skoro w ulotce informują o możliwych powikłaniach- łącznie z uszkodzeniem mózgu. Więc argument że firmy by zbankrutowały jest chybiony. inna sprawa, że skoro prawo narzuca szczepienia, to państwo powinno ponosić konsekwencje powikłań. Może wówczas przemyślanoby kalendarz szczepień.

                5. Zamierzam każde szczepienie odwlekać, do czasu gdy uznam że ochrona dziecka tego wymaga.
                • protozoa Re: odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 06.12.07, 11:40
                  Odra jest ciężka chorobą dającą nader często powikłania. Narażanie
                  na nią dziecka jest głupotą.Głupota i nieodpowiedzialnością. Szkoda,
                  ( a może dzięki Bogu) ze nie widziałas dzieci przechodzących ciężko
                  odrę.
                  Różyczka - niby bzdura, a smiertelne zagrożenie dla płodu. I 1:3000
                  przypadków kończy się zapaleniem stawów, a 1;5000 zapaleniem mózgu (
                  vide Pediatria pod redakcją B. Górnickiego).Kolejna "niegroźna"
                  choroba - świnka - ok 20% przypadkow kończy się zapaleniem opon
                  mózgowo-rdzeniowych, kolejne 30% chłopców ma zapalenia jądra i
                  najądrzy ( w konsekwencji możliwa bezpłodność, a doraxnie całkiem
                  spore dolegliwości miejscowe). Rzadsze komplikacje to cukrzyca i
                  zapalenie jajnikow u dziewcząt.
                  Nagminne porażenie dziecięce - czyli jak kto woli polio lub choroba
                  Heinego i Mediny.Chyba o konsekwencjach nie muszę pisać. Powszechnie
                  budziła panike i strach. Dzis wyeliminowana tylko i wyłącznie dzięki
                  szczepieniom. Zaniechamy szczepień - powróci. I może zmutowana!
                  WZW B - może zrujmować wątrobę, ale może występowac w postaci
                  nadostrej, piorunującej i wtedy az 85% przypadków kończy się zgonem.
                  A życie z uszkodzona watrobą też nie jest fajne. Część przypadkow
                  przewlekłych zaostrza się, aż do marskości watroby włącznie, a to
                  juz krok do śmierci. O komforcie zycia i ograniczeniach nie wspomnę.
                  Błonica - kolejna choroba, która przed wprowadzeniem szczepień była
                  przyczyną sporej części zgonów u dzieci.
                  Tężec - to samo. Dziś rzadkość ze względu na szczepienia. Bardzo
                  ciężka choroba o wysokim stopniu śmiertelności.
                  Ksztusiec - tu szczepionka jest, nestety, mało skuteczna. Jest
                  szansa, że w 2012 roku pojawi się nowa, skuteczniejsza i wtedy
                  napewno zaszczepie się nia sama i będe namawiała rodzinę.
                  • aktra Re: odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 06.12.07, 13:08
                    Protozoa, jak możesz podać jaki okres czasowy został uwzględniony w tych statystykach? Tak samo przytaczając określenia procentowe, wypadałoby podać liczbę zachorowań w ogóle na daną chorobę.
                    Bo jeżeli rzadka choroba wywołuje choćby i w 100% zgon, to jezeli prawdopodobieństwo zachorowania wynosi 0,0...01 to ja nie widzę sensu by się bać tych 100%.
                    Ja nie boję się tych chorób i denerwuje mnie że prawo państwowe mnie zmusza do nich i narażania dziecka na powikłania po szczepieniu.
                    • protozoa Re: odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 06.12.07, 13:43
                      Pediatria pod redakcja B. Górnickiego podaje dane mniej więcej
                      sprzed 10 lat. Ale nie odbiegają one od tych nowszych, które
                      przytacza Gośka.
                      Tak, dziś na większość z tych chorób zapadalność jest mała ZE
                      WZGLĘDU NA SZCZEPIENIA, DODAM POWSZECHNE SZCZEPIENIA. Nie wiem ile
                      jest to przypadków, ale niewiele. Jesli zaniechamy szczepień, nie
                      będzie poszczepiennych powikłań za to pojawia sie ciężkie choroby.
                      I, zazdroszczę optymizmu, czy raczej niefrasobliwości, jeżeli nie
                      boisz sie WZW, polio, błonicy, tężca czy nawet odry. Nie boisz sie,
                      bo nie zdajesz sobie sprawy z zagrożenia.
                      Ja od urodzenia słyszałam o tym jak są to groxne choroby. Słyszałam
                      o rozpaczy matek.
                      Dziś boję się WZW C ( nie ma szczepionki) bo wiem czym to sie może
                      skończyć.
                      Widząc irracjonalne postepowanie w sprawie szczepień, brak leku
                      przed pozornie nieistniejącymi chorobami, boję się, ze za kilka lat
                      czekają nas , może nie epidemie, ale fale zachorowań na błonicę,
                      tężec, polio. Już pojawia się coraz więcej odry. Zobaczymy ile
                      chłopców będzie pozbawionych mozliwości posiadania dzieci z powod
                      powikłań po śwince. Tego dziś nie widać.
                      Zawsze uważałam, że na zdrowiu nie mozna oszczędzać. Należy kupic
                      najlepsze, najnowocześniejsze szczepionki, kaledarz ustalic ze
                      stałym znającym dziecko pediatrą i....zapobiegać. Tak zapobiegać a
                      nie leczyć i płakac.
                      • aktra Re: odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 06.12.07, 14:01
                        Może za mało konkretnie się wyraziłam- mi chodzi o to czy te proporcje i procenty dotyczą ilu ludzi w ogóle chorych na te choroby i w jakim czasie- rok, 5 lat. Bo to jest ważne!
                        Jakoś nie boję się że mojemu niewlakowi przytrafi się tężec od leżenia w łóżeczku lub bycia na rękach u kogos... tak samo się nie boję że córce uszkądzą się jądra! Faktycznie- głupia jestem, że nie mam takich obaw!
                        a nie boisz się wścieklizny?!
                        • protozoa Re: odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 06.12.07, 14:09
                          Wścieklizny jako choroby sie boję, jednak mam na nią znacznie
                          mniejszą szansę niż na WZW B czy C. I o ile przeciwko tej pierwszej
                          chorobie jestem zaszczepiona i mogę spac spokojnie to za każdym
                          razem gdy mam do czynienia z pacjentem -nosicielem WZWC mam obawy
                          czy się nie zarażę. Uważam przy kontakcie z jego krwią!
                          Tężec wymaga cyklu szczepień. Niemowlak ma minimalna szanse, dziecko
                          roczne, ktre doskonali sztuke chodzenia - juz nie.
                          Córce jądra sie nie uszkodzą, ale ( odpukać) trzustka juz może.
                          I powtarzam - chorych jest mało bo są szczepienia. Chorych będzie
                          duzo gdy się szczepień zaniecha.
                        • goska215 Re: odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 06.12.07, 14:28
                          wyszczepialnosc w Polsce jest wysoka to i zapadalnosc jest
                          niska.Ale gdyby wszystkie mamy naraz przestaly szczepic...Czy podac
                          jaka byla zapadalnosc przed szczepieniami, czy o co Ci chodzi?
                          Jak juz pisalam co 100 osoba jest nosicielem wzw Bnie bedziesz
                          szczepic?
                  • mamajulii3 Re: odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 06.12.07, 13:31
                    Mam wrażenie, że widziałaś już wszystkie dzieci z wszystkimi
                    możliwymi powikłaniami. Ja nie napisałam, że nie zaszczepie
                    dziecka!!!Szukam szczepionek pojedynczych, nie skojarzonych!Szukam
                    lekarza, który powie mi o możliwych powikłaniach i zrobi wywiad
                    przed szczepieniem. Tak jak, zauważyły tu inne mamy ten wywiad
                    często jest farsą!Niestety powikłania sie zdarzają i te mamy, które
                    tego doświadczyły mogą wypowiadac sie na ten temat. Nie ma w Polsce
                    statystyk na ten temat!!
                    Jak zapytałam o możliwe powikłania po szczepionce to pani, która
                    miała robic zastrzyk powiedziała: no są oczywiście jedno dziecko
                    dostanie, drugie nie!Skąd mam wiedziec, że to "drugie" to nie będzie
                    moje?
                    • protozoa Re: odnośnie szczepień ale odra, świnka, różyczka 06.12.07, 13:48
                      To dlaczego nie macie stałych, dobrych, doświadczonych pediatrów
                      znających dziecko???? Są tacy - zapewniam. Tacy, z którymi mozna
                      porozmawiac na każdy temat o każdej porze dnia i nocy? Tacy, którzy
                      czytaja, są na bieżąco, nie eksperymentują, nie panikują i
                      zdecydowanie działaja gdy coś się dzieje?
                      Pewnie dlatego, ze czasem trzeba dobrze poszukac i taki pediatra nie
                      przyjmuje na sąsiedniej ulicy tylko w przychodni na drugim końcu
                      miasta, a czasem w prywatnym gabinecie.
                      Dlaczego lekarz widzi dziecko tylko wtedy gdy jest chore????
                      A powiklania? Moga byc i to śmiertelne po wszystkim - nawet leku
                      kupionego bez recepty.
        • ma_dre Re: o mój Boże 06.12.07, 10:47
          protozoa szkoda slow na ciebie, moze cie samo zycie przekona, kiedy takie
          nieszczescie jak powiklania poszczepienne spotka kogos ci bliskiego, wiedz zatem
          ze liczba autystow rosnie w tempie piorunujacym juz 1 dziecko na 168 jest chore,
          a to bardzo duzo!!!
          Wiele przemawia za tym, ze zapadaja na te chorobe po szczepieniach...
          • protozoa Re: o mój Boże 06.12.07, 11:20
            A czy weźmiesz na SWOJE sumienie to, że czyjeś dziecko ciężko
            zachoruje, bo pod wpływem takich postów jak Twój zaniecha szczepień?
            Nie, jestes anonimowa.
            Czy wiesz co to jest autyzm? Czy wiesz, że nie ma on nic wspólnego
            ze szczepieniami? Czy wiesz, że gdyby tak było choćby Amerykanie,
            którym jak spuchnie noga skarżą kogo sie da, zaskarzyliby koncerny
            farmaceutyczne i lekarzy????
            Czy wiesz, że jedno powikłanie na 100 czy 200 to bardzo dużo?
            Nie demonizuj!
            Najczęstszym powikłaniem jest odczyn miejscowy. I nie strasz ludzi.
            Rodzce kochaja dzieci i pod wpywem strachu gotuja im straszne
            niebezpieczeństwo.
          • gabi_10 Re: o mój Boże 06.12.07, 12:03
            ma-dre- istnieje cos takiego jak autyzm poszczepienny-fakt! ale
            dziecko może zachorowac na autyzm także po zwykłym zastzryku z
            antybiotykiem, po powazniejszym upadku, wypadku smaochodowym-po tym
            jak rodzice poslą je do żłobka....Przyczyny autyzmu do konca nie są
            zbadane, faktem jest ze jego pierwsze objawy zazwyczaj pojawiają się
            między 1-2 r. ż. I pech chce ze zbiega się to w czasie ze
            szczepieniem...Tylko ze dzieci nieszczepione na mmr kilka lat temu
            tez zachorowały na autyzm w czasiegdy ich rówiesnicy mogli tę
            szczepionkę otrzymać....Podejrzenie MMr o wywoływanie autyzmyu było-
            ale prowadzono badania-i zaprzeczono temu, że MMr miałby bwiększy
            wpływ na autyzm niż np DTP czy Szzczepienie przeciw WZW. Nikogo nie
            chce przekonywać, sama tez sie boję....Ale zaszczepię-bo wg mnie
            rozsądniej jest ufac literaturze fachowej i całym rzeszom lekarzy-
            naukowcyów prowadzących badania, nich tekstom homeopatów i
            spanikowanym mamom na forum....
    • goska215 Re: szczepienia strach się bać? 06.12.07, 12:35
      trzeba rozwazyc jakie sa powiklania, ciezkosc, czestosc po
      szczepieniach, a jakie po chorobach przeciw ktorym je sie wykonuje.
      Tu jest przyklad nieobowiazkowego szczepienia przeciw ospie
      wietrzenej-do rozwazenia

      Powikłania ospy wietrznej. Na zjeździe ESPID w Noordwijk (Holandia)
      w 2000 roku aż 8 doniesień dotyczyło poważnych powikłań ospy
      wietrznej. We Francji powikłania wystąpiły u 10% chorych, w
      Hiszpanii 0,5% pacjentów wymagało hospitalizacji (37,4% z nich
      ukończyło 20. rż.), natomiast na Litwie u 24% z hospitalizowanych
      chorych na ospę wietrzną wystąpiły takie powikłania, jak:
      bakteryjne zakażenia skóry, zapalenie płuc, małopłytkowość,
      zapalenie mózgu; podobne powikłania obserwowano również u chorych w
      Niemczech. [34] Opisano także 28 dzieci, u których podczas ospy
      wietrznej wystąpił udar mózgu, oraz 5 przypadków udaru związanego z
      półpaścem ocznym. [35]

      W USA w latach 1970-1994, tj. przed rozpoczęciem masowych szczepień
      przeciwko ospie wietrznej, 2264 osoby zmarły z powodu tej choroby.
      W latach 1990-1994 śmiertelność u osób dorosłych była 25 razy
      większa niż u dzieci, a śmiertelność niemowląt - 4 razy większa niż
      u dzieci w wieku 1-4 lat. [36] Te obserwacje uzasadniają stosowanie
      szczepionki przeciwko ospie wietrznej. Aktualne zasady leczenia
      ospy wietrznej i półpaśca, między innymi brywudyną, walacyklowirem,
      acyklowirem lub pencyklowirem, przedstawiono w artykule
      przeglądowym opublikowanym w minionym roku w "Medycynie
      Praktycznej - Pediatrii" (p. Med. Prakt. Ped. 5/2000, s. 99-117 -
      przyp. red.). [37]



    • goska215 inne 06.12.07, 12:57

      Akurat ospe wietrzna zalicza sie zwykle do tych lzejszych
      Jak ktos napisal, ze choroby wieku dzieciecego nie sa ciezkie i nie
      widzial powiklan

      powiklania po swince

      · zapalenie jądra i najądrza 20-35% u dorosłych i chłopców
      po okresie dojrzewania

      · zapalenie jajnika 5%

      · zapalenie gruczołu piersiowego 7%

      · zapalenie trzustki 5%

      · zapalenie mózgu 0,25%

      · utrata słuchu

      po odrze
      zapalenie płuc spowodowane nadkażeniem bakteryjnym
      zapalenie ucha środkowego
      zapalenie mięśnia sercowego
      zapalenie mózgu (około 1 na 1000 zachorowań)
      podostre stwardniejące zapalenie móżgu (LESS - łac.
      leukoencephalitis subacuta scleroticans) - pojawia się kilka lat po
      przebyciu choroby, związane jest z latentnym zakażeniem wirusem
      odry, charakterystyczne dla tego powikłania jest wybitnie wysokie
      stężenie przeciwciał przeciw wirusowi, objawy neurologiczne w
      postaci zaburzeń mowy, upośledzeniem psychicznym, niedowładami
      postępują doprowadzając do stanu odmóżdżeniowego - rokowanie złe
      wtórne zakażenia bakteryjne (np. zapalenie płuc, zapalenie ucha
      środkowego).
      w wypadku zakażenia przewlekłego po około 7 latach może się
      rozwinąć podostre stwardniające zapalenie mózgu (SSPE).

      szacuje sie, ze ok.1 %, a nawet wiecej populacji w Polsce jest
      nosicielami wzw B,a jak sie konczy ta choroba to wiadomo.





    • zaneta76 Re: szczepienia strach się bać? 07.12.07, 11:43
      przykro mi że tak się stało mam nadzieje że szybko twoje dziecko
      wroci do zdrowia ja szczepiłam swoją córkę jak miała jakieś 7
      miesięcy po raz pierwszy z zalecenia neurologa szczepionką
      acelularnąchoć w przychodni powiedzieli że mogę tą od nich
      refundowaną jak nie mam pieniędzy żeby wykupić tamtą ja jednak
      wolałam pożyczyć te 107 zł i zaszczepić małą szczepionką acelularną
      • mikolaj_danko Re: szczepienia strach się bać? 09.12.07, 16:55
        Powikłania poszczepienne się zdarzają, jest to bezdyskusyjne. Jako że szczepi się prawie wszystkie dzieciaki w naszym kraju (rocznie kilkaset tysięcy), to statystycznie możliwość wystąpienia nawet tych najcięższych u kilku - kilkunastu dzieci rocznie jest prawdopodobna.
        Kwalifikacja do szczepień powinna się odbywać na podstawie zebranego wywiadu i dokładnego zbadania pacjenta. Zgodnie z obecną wiedzą lekka infekcja, stan podgorączkowy nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia.
        Poinformowanie pacjenta o możliwych powikłaniach każdego leku jest konieczne. Czy mówić jednak że przyjęcie każdego leku potencjalnie może się skończyć zgonem? W zasadzie taka informacja powinna być dołączona do każdego produktu spożywczego. Słyszałem, że jest udokumentowany przypadek zgonu pacjenta z powodu wstrząsu po ukłuciu igłą celem pobrania krwi. Czy biorąc na ból głowy paracetamol, jesteście świadomi, że opisywano ostrą toksyczną niewydolność wątroby nawet po niewielkich dawkach tego leku? Byłem kiedyś świadkiem rozmowy chirurga z matką przed koniecznym zabiegiem operacyjnym dziecka - uświadamiał on kobiecie powikłania jakimi grozi znieczulenie i sam zabieg. Robił to bardzo dokładnie, żeby nikt do niego nie maiał potem pretensji, że nie ostrzegał - rozumiem go. Rozmawiałem potem z tą matką - mówiła, że czuła się zmuszona do wyboru czy agodzić się na zabicie dziecka operacją, czy pozwolić mu umrzeć na chorobę podstawową - tak to powinno wyglądać?
        Generalnie dla lekarzy łatwiej by było, gdyby szczepienia nie były obowiązkowe. Mówiłoby się wówczas o chorobach zakaźnych i ich powikłaniach, szczepieniach i ich powikłaniach - dawało pacjentowi karteczkę aby podpisał, że został poinformowany o powyższych i niech sobie wybiera, mi to rybka, jego problem. Zresztą pewnie tak wcześniej, czy później będzie.
        Szczepienia cały czas są doskonalone. Szczepionki komórkowej przeciw krztuścowi prawie już się w bogatszych krajach nie stosuje, tak samo doustnej przeciw polio, opracowywana jest szczepionka przeciw odrze, która zawierać będzie tylko pojedyncze antygeny, a nie całego wirusa.
        Rejestracja zarówno powikłań, jak i chorób zakaźnych (tych lżejszych), kuleje to prawda, obawiam się że tutaj ciężko będzie coś zmienić. Zwłaszcza, że stwierdzenie iż jakieś objawy napewno mają związek ze szczepieniem łatwe nie jest.
        Moim zdaniem, fakt ograniczenia zachorowalności na choroby zakaźne dzięki szczepieniom jest bezsprzeczny. Konieczność szczepienia na szczepienia podstawowe też uważam za dość solidnie uzasadnioną. Nawet na choroby często uważane za łagodne (świnka, różyczka, odra), gdyż ich powszechne występowanie powodowało również dużą liczbę powikłań niby lekkich, typu zapalenie płuc, czy aseptyczne zapalenia opon mózgowych, które jednak, jakby nie było są uciążliwe dla pacjenta. Wkrótce, mam nadzieję że do kalendarza wejdzie również szczepionka przeciw HPV jako obowiązkowa.
        Podawana częstość występowania autyzmu wzrosła w ciągu ostatnich 15 lat głównie przez bardzo szerokie ramy zaburzeń pod tą chorobę podciąganych (spektrum autystyczne), w które można wrzucić połowę dzieci, jeszcze niedawno uznawanych za zdrowe. Tak jak kiedyś mówiło się o dziecku że jest rozwydrzone, teraz że ma ADHD.
        • kerstink Re: szczepienia strach się bać? 10.12.07, 08:00
          Ladny komentarz, ladne streszczenie.
        • justcam Re: szczepienia strach się bać? 10.12.07, 13:32
          a co sie stanie z naturalna odpornością organizmu i jego naturalna ochroną,
          którą posiada jeśli pozaszczepiamy się na zbyt wiele chorób? jak może zareagować
          naturalny układ immunologiczny czy go zbyt nie osłabimy lub czy w efekcie nie
          zacznie atakować niegroźne dla człowieka jego własne naturalne otoczenie
          bakteryjne lub siebie samego?
          • kerstink Re: szczepienia strach się bać? 10.12.07, 13:44
            Nikt ci nie odpowie na takie (istotne) pytanie.
            • gabi_10 Re: szczepienia strach się bać? 10.12.07, 13:47
              ja spróbuję:-) chociaz lekarzem nie jestem:-) Dlatego szczepienia
              powinny być rozłożone w czasie-i dlatego nie warto stawiać sobie za
              cel zaszczepienie na wszystko co się da....Czyli jak podajesz jedną
              dawkę szczepionki-kolejną pwoinnas podac w odstepie czasu-około 6
              tygodniowym...Poza tym barzdiej niż szczepionki układ odpornościowy
              obniżają antybiotyki- a zaleca się odczekanie dwóch tygodni po
              antybiotykoterapii zw szczepieniami...więc włąściwie układ
              odpornnościowy jest przez szczeponki stymulowany-niestety kosztem
              chwilowego osłabienia organizmu.
              • kerstink Re: szczepienia strach się bać? 10.12.07, 13:52
                Mysle, ze nikt nie odpowie na pytanie Justcam, bo nikt nie zna odpowiedzi, jak
                jest naprawde.
          • mikolaj_danko Re: szczepienia strach się bać? 13.12.07, 19:45
            Układ odpornościowy człowieka spotyka się z milionami antygenów. Czasami dzieje sie tak jak justcam pisze - stąd np. celiakia, czy gorączka reumatyczna po anginie paciorkowcowej. Nie sądzę, żeby te kilkanaście-kilkadziesiąt antygenów dorzucanych w szczepionkach znacząco miało wpłynąć na układ immunologiczny. Kerstink ma jednak rację, że napewno Wam tego powiedzieć nie mogę.
            • kerstink Re: szczepienia strach się bać? 14.12.07, 08:51
              > inie paciorkowcowej. Nie sądzę, żeby te kilkanaście-kilkadziesiąt antygenów dor
              > zucanych w szczepionkach znacząco miało wpłynąć na układ immunologiczny

              W takim razie cos jest nie tak, skoro w przypadku nietolerancji pokarmu tego
              polarmu sie wycofuje ...
              • mikolaj_danko Re: szczepienia strach się bać? 15.12.07, 00:46
                > > inie paciorkowcowej. Nie sądzę, żeby te kilkanaście-kilkadziesiąt antygen
                > ów dor
                > > zucanych w szczepionkach znacząco miało wpłynąć na układ immunologiczny
                >
                > W takim razie cos jest nie tak, skoro w przypadku nietolerancji pokarmu tego
                > polarmu sie wycofuje ... - nie widzę związku, po pierwsze inny mechanizm alergii/nietolerancji niż budowania pamięci immunologicznej przez szczepienia, po druigie jeżeli po jakimś składniku szczepionki wystąpi reakcja alergiczna, tego rodzaju szczepionki już raczej nie podamy.
                • kerstink Re: szczepienia strach się bać? 17.12.07, 08:43
                  Pewnie tu za malo wiem (dot. budowy pamieci imm.), ale wzbudzilo moja uwage to:

                  'Nie sądzę, żeby te kilkanaście-kilkadziesiąt antygenów dorzucanych w
                  szczepionkach znacząco miało wpłynąć na układ immunologiczny.'

                  a czasem wystarczy podac same mleko, albo jajko, albo cos, i dziecko juz ma
                  jakies problemy.
                  Rozumiem, ze jako reakcje uznana jest tzw. 'silna reakcja', o ktorej Pan pisze
                  nizej ?
                  • mikolaj_danko Re: szczepienia strach się bać? 17.12.07, 22:18
                    > a czasem wystarczy podac same mleko, albo jajko, albo cos, i dziecko juz ma
                    > jakies problemy.
                    > Rozumiem, ze jako reakcje uznana jest tzw. 'silna reakcja', o ktorej Pan pisze
                    > nizej ? - problem uczulenia na składniki szczepionki traktuję jakby osobno, jako że uczulać może wszystko - nie jest to moim zdaniem powód do rezygnacji akurat ze szczepień.
    • ana5695 Re: szczepienia strach się bać? 13.12.07, 20:18
      Ja też uważam że te 6 w1 i 5 w 1 to morderczynie dzieci .Ludzie czy
      wy byliście 6w1 szczepieni.Co oni już teraz nie wymyślą.Moje dziecko
      starsze prawdopodobnie też załatwiłam 3w1,bo zaraz potem zaczeły się
      choroby.Młodsze dziecię szczepię pojedynczymi szczep.troche więcej
      bulu ale potem jest ok.Oby Bóg dał tak dalej.
      • slonko1335 Re: szczepienia strach się bać? 14.12.07, 11:21
        Ana ale jaką Ty widzisz róznicę w podaniu 5 w 1 albo w zamian
        pojedynczych szczepionek na te same choroby, poza tym że w
        bezplatnej jest więcej kłuć i krztusiec jest pełnokomórkowy? Bo ja
        nie bardzo rozumiem stwierdzenia, ze 6w1 i 5w1 to morderczynie...Ja
        rozumiem filozofię rozkładania szcepień, że na jednej wizycie nie
        szczepisz na błonicę, tężec, krztusiec, polio i Hiba za jednym
        zamachem, tylko na przykład na błonicę, tężec i krztusiec a na
        resztę w innym terminie bo inaczej nie rozumiem o co Ci chodzi...
        • ana5695 Re: szczepienia strach się bać? 14.12.07, 17:03
          Tu mi chodzi akurat o ramie spuchnięte jak balon.W moim przypatku
          szczepienia nie ma nawet śladu wkłucia.
          • slonko1335 Re: szczepienia strach się bać? 14.12.07, 20:13
            Acha i przez to spuchnięte ramię szczepionki skojarzone to
            morderczynie...no nie powiem ciekawa teoria...ale dziecko chyba
            jednak przeżyło...?
            • ana5695 Re: szczepienia strach się bać? 14.12.07, 20:43
              Nie czepiaj się szczegółów,każdy ma swoją teorię.Poczytaj sobie
              dokładnie wszystko wyżej,a potem się czepiaj.
              • slonko1335 Re: szczepienia strach się bać? 15.12.07, 17:19
                Ana ja nie czepaim się szczegółów, takie określenie jest delkiatnie
                mówiąc przesadne a całą dyskusję wyżej dokładnie czytałam i
                wcześniej również co nieco pisałam. Pamiętaj, że ten wątek może
                przeczytać ktoś o nikłym pojęciu o szczepieniach i dla niego 5w1 czy
                6w1 to morderczynie może brzmieć strasznie, tym bardziej jeśli
                zaszczepił akurat tymi szczepionkami dziecko. Ja akurat Alki nie
                szcepiłam skojarzonymi z tego samego powodu co Ty, długiej, bolesnej
                iniekcji w jedno miejsce, ale był jeszce jeden prozaiczny powód,
                wyczytałam gdzies taką samą mądrość jak Twoja (no bo przyznasz, że
                zdanie jest nie na miejscu) dlatego zdecydowałam się na szczepienie
                bezpłatne czego teraz bardzo żałuję bo ALka tego cholernego krztuśca
                pełnokomórkowego nie powinna dostać, winię za to lekarkę, że jej go
                podała ale gdybym postawiła na szczepionkę skojarzoną nie byłoby
                probelmu...
      • mikolaj_danko Re: szczepienia strach się bać? 15.12.07, 00:52
        > Ja też uważam że te 6 w1 i 5 w 1 to morderczynie dzieci. - to trochę przesada.

        > Ludzie czy
        > wy byliście 6w1 szczepieni. - nie, tak jak nie byliśmy szczepieni np.: na wzwB, to nie znaczy że jak jest taka możliwość to nie można z niej korzystać.
        • magusia27 Odra, świnka, różyczka a alergia na białko ? 16.12.07, 00:21
          Mam pytanie odnośnie szczepionki odra, świnka, różyczka. Mój synek
          ma 14 miesięcy i wiem, że zgodnie z kalendarzem szczepień powinien
          przyjąć szczepionke. Ma skazę białkową i nie toleruje białka jaka
          kurzego. Żółtko jajka szczęśliwie udało się wprowadzić, niestety
          białko nie przeszło. Słyszałam, że ta szczepionka jest na bazie
          białka. Co mam zrobić ? Boję się zaszczepić dziecko ? Nie wiem jakie
          mogą być skutki tego szczepienia dla mojego małego alergika ?
          Panie Doktorze i Wy kochane mamy poradźcie
          Pozdrawiam
          • mikolaj_danko Re: Odra, świnka, różyczka a alergia na białko ? 16.12.07, 17:16
            Szczepienie jest przeciwwskazane jeżeli uczulenie na jaja jest b.silne.
            • magusia27 Re: Odra, świnka, różyczka a alergia na białko ? 16.12.07, 18:13
              Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze jedno małe pytanko, co moge
              rozumieć poprzez zwrot "bardzo silne" uczulenie. Reakcją mojego
              synka na podanie białka (w ilości pół łyżeczki) były silne,
              chlustające wymioty w godzinę po spożyciu. Jak Pan Doktor to ocenia
              opisaną sytuację ? Wizytę u alergologa mam dopiero za 1,5 miesiąca a
              jestem bardzo zaniepokojona.
              Z góry dziękuję za odpowiedź.
              Pozdrawiam.
              • gabrielle76 Re: Odra, świnka, różyczka a alergia na białko ? 17.12.07, 01:58
                Moja córcia ma 15 miesięcy, też ma alergie na białko kurze, objawem była wysypka
                na całym ciele, na szczepienie MMR sie nie zgodziłam, boję się silnej reakcji
                alergicznej, dlatego póki co szczepienie mamy odłożone póki mała nie skonczy co
                najmniej 2 lat, a potem zobaczymy czy uczulenie jest dalej
              • mikolaj_danko Re: Odra, świnka, różyczka a alergia na białko ? 17.12.07, 22:22
                Reakcja u Twojego malucha nie była typową alergiczną. Potem już nie próbowaliście podawać jajka? Przez b.silną reakcję rozumie się wstrząs anafilaktyczny. Czyli wg obowiązujących zaleceń możesz małą szczepić. Nic się jednak nie stanie, jeżeli poczekasz ze szczepieniem do wizyty u alergologa.
                • magusia27 Re: Odra, świnka, różyczka a alergia na białko ? 19.12.07, 10:01
                  Nie próbowałam podać ponownie jajka. Wydaje mi się, że to niestety
                  zawiniło jajko ponieważ synek zwymiotował tylko jeden raz i to w
                  niedługim czasie po spożyciu. Mam jednak cichą nadzieję, że po
                  kolejnej próbie będzie już dobrze.
                  Ślicznie dziękuje za poradę i odpowiedzi.
                  Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :)
                • justcam Re: Odra, świnka, różyczka a alergia na białko ? 25.12.07, 01:23
                  witam wietam to widzę że temat jest kontynłowany, a nie wiedziałam
                  bo u mnie wątek o szczepieniach nie podbijał się do góry :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja