Panie Doktorze to jeszcze raz ja...

17.12.07, 20:22
...pisze jeszzcze raz do Pana bo nie mam sie kogo poradzic,mieszkam
w niemczech i tutaj nie umiem tak wytlumaczyc lekarzwoi o co mi
chodzi...moja mama twierdzi ze te mruzenie oczkow to trik nerwowy po
tym jak krzyknelam i sie wystraszyla moja corka...mam wyrzuty
sumienia i sie martwie...caly czas jeszcze mruzy...mniej ale maz
zauwazyl ze przy ziewaniu tak robi lub jakby chciala kichnac tak
zmruzy ale nie kichnie....krzyknelam na nia w piatek a zaczela to
robic w sobote okolo 15.00....ma tez zatwardzenie i wczoraj zrobila
zielona kupe...podaje jej juz nowosci..obiadki i od piatku zaczelam
podawac butelke bo nadal karmie piersia ale budzi sie co 2 godziny
na jedzenie...moze to byc trik nerwowy po przestraszeniu sie-
....moja mama mnie wystraszyla okropnie i teraz o niczym innym nie
mysle:(
    • iwanni Re: Panie Doktorze to jeszcze raz ja... 18.12.07, 14:27
      dodam ze miala tez zatwardzenie i w niedziele zrobila juz normalna
      ale zielony stolec...dzisiaj tez zmruzyla jak zaszelescilam
      workiem...prosze o pomoc...
    • iwanni Re: Panie Doktorze to jeszcze raz ja... 18.12.07, 20:29
      nie wiem czy Pan to przeczyta ale mam nadzieje...dzisiaj znowu
      czesto mruzy oczy a zauwazylam to jak mowilam do niej IDZIE
      RAK....to wtedy strasznie mruzyla jakby sie bala....szczegolnie na
      to IDZIE reagowala:(nie wiem co mam robic...czy jej to
      minie..strasznie sie martwimy:(prosze o odpowiedz co to moze byc i
      co mam robic
    • mikolaj_danko Re: Panie Doktorze to jeszcze raz ja... 20.12.07, 20:10
      Spokojnie, mrużenie oczek jej przejdzie, nawet jeżeli wynika z emocjami spowodowanymi Twoim krzykiem. A nie trze ich przy okazji, nie ma zaczerwienionych? Co do zaparć, to mogą one być spowodowane zarówno wprowadzanymi nowościami jak i wprowadzonym sztucznym mlekiem, którego zresztą lepiejby było nie wprowadzać.
      • iwanni Re: Panie Doktorze to jeszcze raz ja... 23.12.07, 21:30
        Zaczerwienionych oczek nie ma...ale trze czasami raczkami...Ona
        mruzy tz.tak zacisnie powieki nie jest to takie mruzrnie
        szybkie ,tylko takie zacisnieciecie dluzsze powiek..dluzzsze
        zmruzenie...nie wiem jak to dokladnie opisac.Wczoraj np.nie
        zauwazylam by tak robila..a dzisiaj znowu mruzyla...zastanawiamy sie
        z mezem od czego to moze miec...a mleko wprowadzilam bo po pierwsze
        budzi sie co 2 godziny w nocy i myslalalm ze to cos pomoze a po
        drugie mam zapalenie zatok i uzywam kropli do nosa juz dluzszy czas
        wiec mysle ze lepiej by bylo jakby nie pila tak czesto mojego
        mleka.Dziekuje ze poswiecil mi Pan czas i jezeli odczyta Pan jeszcze
        moj post to prosze o krotka odpowiedz... co mam zrobic jak dalej
        bedzie tak mruzyla i od czego moze to miec.
        • mikolaj_danko Re: Panie Doktorze to jeszcze raz ja... 30.12.07, 19:08
          Szczerze mówiąc, to mrużenia się bym nie czepiał, zwłaszcza, że jak piszesz, występuje sporadycznie. Zapalenie zatok, nawet przewlekłe nie jest przeciwwskazaniem do karmienia piersią.
        • iwanni Re: Panie Doktorze to jeszcze raz ja... 02.01.08, 13:29
          Dziekuje serdecznie ze odpowiedzial Pan na moj post...mruzenie
          ustalo...chcialam tylko jeszcze zapytac czy krople do nosa ktore
          uzywam nie szkodza malej?Przy okazji zycze SZCZESLIWEGO NOWEGO 2008
          ROKU.
          • mikolaj_danko Re: Panie Doktorze to jeszcze raz ja... 03.01.08, 22:01
            Krople nie powinny szkodzić, napisz jeszcze co to za preparat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja