liance
28.12.07, 18:46
Witam serdecznie,
moja córeczka urodziła się w 30 tygodniu ciąży. Obecnie ma 10
tygodni (w tym 3 dni wieku korygowanego). W domu jesteśmy od 3
tygodni.
Od ponad tygodnia występuje sporadyczny (ale systematycznie), dość
suchy kaszel (którego na pewno wcześniej nie było), b. często w
nocy. Dzisiaj byłam na wizycie u pediatry - twierdzi, że w płuckach
i oskrzelach jest czysto. Córeczka ma też troszkę zapchany nos, ale
jest to chyba głównie skutek ulewania mleczka. Czy powinnam zaufać
pediatrze (nie jest to neonatolog) i spokojnie czekać aż kaszel
minie samoistnie?
Drugi problem to zatwardzenie. Cały pobyt w szpitalu (50 dni) oraz
pierwszy tydzien w domu kupka (czasami kleksik) był praktycznie po
każdym jedzeniu, ok. tydzien temu pojawiła się kupka z objawami
biegunkowymi, po czym przez 4 dni nie było żadnej. Po konsultacji z
lekarzem podałam 1/3 czopka glicerynowego, po którym córeczka
zrobiła dość obfitą całkowicie czarną kupę. (Kolor to
najprawdopodobniej wina żelaza - podaję 2 razy dziennie po 4
krople). Od tamtej pory minęły 3 dni i kupki znowu brak, przy czym o
ile wcześniej coreczka nie przejawiała żadnych oznak bólu itp., o
tyle po tym wymuszonym wypróżnieniu mam wrażenie, że coraz częśćiej
się pręży, zrobiła się dużo bardziej marudna, straciła troszkę
apetyt (jest karmiona piersią + 2 razy dziennie butelką (moje mleko
zmieszane z BMF). Lekarz (pediatra), która badała dzisiaj córkę
twierdzi, że brzuszek jest miękki i nie ma powodu do niepokoju.
Córeczka oddaje dużo gazów (bardzo śmierdzących, podobno m.in. przez
przyjmowany folik?). I znowu pytanie - po pierwsze jak mogę Jej
pomóc, po drugie - czy powinnam szukać pomocy u jakiegoś specjalisty?
Córeczka przybiera na wadze ok. 150 gram tygodniowo (dzisiaj ważyła
równo 2500). Często sporo ulewa...
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź i ewentualne wskazówki,
Ania