annai1
09.01.08, 14:16
Witam Panie Doktorze. Jestem mamą 4-letniego Kuby. Mój synek od 02.2006 jest
leczony przez pumonolog. Od tego czasu pani doktor zaleciła podawanie Zyrtec'u
i Flixotide. Trafiliśmy do tej lekarki z zapaleniem oskrzeli.Po badaniu IgE
całkowite okazało się że norma jest przekroczona o ok 1oo %. Synek w okresie
jesiennym i wiosennym był zwykle raz lub dwa razy chory na oskrzela lub
anginę. Nigdy nie odczuwał zmęczenia po intensywnej zabawie (nie brakowało mu
tchu)jedyne co mu dokuczało to katar (przezroczysty, lejący)i czasem pojawiały
się wysypki ale wtedy kontrolowałam jedzenie i znikały . W marcu 2007 pani
doktor zaleciła stopniowo odstawić leki i tak od 1.04.07 odstawiłam wszystko.
Synkowi nic nie dokuczało mimo okresu pylenia roślin do września kiedy zaczęły
się schody.Do dzisiaj 4 razy był leczony antybiotykami (zapalenie oskrzeli,
grypa,zapalenie oskrzeli, zapalenie krtani). Pani doktor zwiększyła ilość
leków 2x flixotide + 1x singular+ 1x serevent. Poza objawami alergii w postaci
kataru i małych zmian skórnych na kolanach synek w żaden sposób nie zdradzał
oznak astmy. Może ja jestem przeczulona ale coś mi tu nie pasuje. A nadmienię
że oprócz Ob, morfologii i moczu(robionych w 2006), które nie budziły
zastrzeżeń nie robiliśmy żadnych badań. Mam wrażenie że niepotrzebnie
faszeruję synka tymi lekami może wystarczyło by go uodpornić np.Ribomunylem?